David Deida to autor, którego książki dosłownie uwielbiam, o czym miałam okazję wielokrotnie Wam wspominać. Urzekający i niemal hipnotyzujący styl, w jakim przemawia on do swoich czytelników, sprawia, że jego publikacje są absolutnie nieodkładalne – przynajmniej dla mnie. Każdorazowo książki autora wciągały mnie do tego stopnia, że gdy rozpoczęłam lekturę, to nie odkładałam jej, dopóki w pełni nie nasyciłam się treścią płynącą z danego tytułu.
Do książki „Błękitna prawda” podeszłam zatem z ogromną ciekawością i bardzo wysokimi oczekiwaniami. I wiecie co? Nie zawiodłam się! Kojąca energia płynąca z kart tej książki jest dla mnie czymś niesamowitym!
„Błękitna prawda” jest niczym balsam dla duszy opanowanej na co dzień przez lęk, zazdrość i negatywne myślenie. Uczy otwartości na przyjmowanie życia takim, jakie jest oraz pozwala dogłębnie przemyśleć, a nawet przewartościować swoje dotychczasowe oczekiwania względem otoczenia i samego siebie. Autor nie boi się konfrontować czytelnika z ważnymi życiowymi pytaniami, jak np. „Czy jesteś gotowy na śmierć?”, „Czy kochałeś w pełni i dzieliłeś się swoimi najgłębszymi darami?”.
David Deida zmusza czytelnika do przyjrzenia się własnemu życiu. Pyta, co jest dla nas ważne? Czy jesteśmy zadowoleni z życia? Otwiera oczy na to, co ma miejsce tu i teraz. Wyrywa brutalnie z wyścigu galopujących myśli, które krążą nieustannie wokół problemów, obaw, troski o lepsze jutro, zazdrości o rzeczy materialne i często mało istotne. Ja, po tej lekturze poczułam się uspokojona, zrozumiana i otulona niezwykle wspomagającą treścią. Czuję, że wzniosłam się w moim duchowym życiu na wyższy poziom. David Deida po raz kolejny wkroczył w mój świat, ukazując korzyści płynące z życia w otwartości na odczuwanie, przeżywanie i okazywanie miłości drugiemu człowiekowi. Autor ukoił moją duszę i przekazał potężną życiową prawdę o tym, że „Każdy moment jest najważniejszą chwilą naszego życia”.