Było w porządku, ale niczego nie urwało. Czytałem fanficki, które miały lepszy klimat danego uniwersum. W samych krótkich opowiadaniach ciężko zrobić wygórowane przedstawienie postaci, ale romansowe elementy, które powtarzają się w każdej historii, można by pominąć i nic by się nie straciło. Co do bohaterów, byli zwyczajnie przeciętni. Dorosła laska, która ma problem do ojczyma, że nie chce finansować jej studiów (czysto teoretycznie mogłaby sama pójść do pracy, a jej ojczym nie musiał wydawać na nią pieniędzy, bo w końcu nie wychowywał jej, a jedyne co ich łączyło to, że mieszkali u niego w domu), chłop znudzony życiem, który nagle znalazł szczęście, ale nie do końca i kolejny chłop, który jako ochroniarz walczył z swoimi demonami przeszłości zamiast animatronikami. Absolutnie brakuje tu klimatu grozy czy niepokoju.