Danielle Sampras, młoda agentka nieruchomości, bardzo długo pracowała na swoją pozycję na rynku. Posiadanie własnego biura w dobrej dzielnicy Seattle kosztowało ją wiele wyrzeczeń i trudu. Jednak dziewczyna nie zdawała sobie sprawy, że nie jest tak niezależna, jak sądziła.
Jej ojciec, prowadzący szemrane interesy, postanowił zadecydować o jej przyszłości. Danielle nie miała pojęcia, że jest on członkiem mafii. W dodatku właśnie oddał ją Aleksandrowi Rublowowi, aby ten zgodził się podpisać wielomilionowy kontrakt z jego firmą.
Danielle nie wiedziała, o jaką stawkę toczy się gra tuż za jej plecami. Poza tym ojciec naruszył zasady umowy z Aleksandrem, wprawiając w ten sposób mężczyznę w gniew. Nie zdawał sobie sprawy, z jakim człowiekiem igra. Rublow już dawno ułożył plan, a Danielle była tą osobą, która miała zapłacić za błędy przeszłości swojej rodziny.
okej te ostatnie kilka końcowych stron dało, że zmieniłam zdanie co do tej ksiazki i faktycznie sięgnę po kolejny tom, żeby dowiedzieć co się dzieje dalej.
Nie lubię tego motywu, Poza tym to już 31%, a ja nie wyczuwam pomiędzy nami absolutnie żadnej chemii, moje zainteresowanie spada z każdą stroną i zwyczajnie nie chce mi się z tym męczyć. Może innym razem.
3,5⭐️ mega mega spoko. podoba mi się że każdy wątek został wyjaśniony i nic nie zostało pominięte przez co książka wydaje się taka „kompletna”. jedyne co mogę zarzucić to to, że fabuła by nie ucierpiała a tylko zyskała gdyby było tak że 100 stron więcej bo chętnie dłużej posiedziałabym z tymi bohaterami, jeszcze bardziej zagłębiając się w ich historię. drugą rzeczą jest jak na mój gust zbyt mało uwagi poświęconej bohaterom drugo i trzecioplanowym
“Wiedziałam, że ta historia nie zakończy się happy endem, że jeśli wyjdę z tego bez szwanku, to będzie cud”.
Cześć! 🤭
“Danielle” to już czwarta książka Joasi, która trafiła w moje ręce. Czwarty raz autorce udało się napisać historię, która bardzo mi się podobała. Pierwszy raz jednak rozwaliła mnie emocjonalnie.
Danielle Sampras to młoda, piękna dziewczyna, która wszystko co posiada, osiągnęła swoją ciężką pracą. Kosztowało ją to wiele trudu i jeszcze więcej wyrzeczeń. Mimo, iż posiada wpływowego ojca do wszystkiego doszła sama. Kobieta nie sądziła, że jej nowe zlecenie okaże się dla niej kluczowym z jej życiu. Wtedy to do jej życia wkracza Aleksander Rublow - mężczyzna chłodny, stanowczy i cholernie intrygujący. Ma wobec niej plany, które nie podlegają żadnej dyskusji. Czas rozpocząć niebezpieczną grę, w której na szali postawione zostaje życie Danielle.
“Byłem zaślepiony żądzą zemsty, chciałem zniszczyć tę całą szajkę, znaleźć **** i poświęciłbym wszystko, żeby dokonać, ale pomyliłem się. Zrobiłem błąd, poświęciłem ciebie. Błąd, którego będę żałował do końca życia.”
Dużo osób mnie zna bliżej i wie, że mam małego bzika na punkcie romansów mafijnych. Mała, niezdrowa obsesja, która nikomu nie szkodzi. Jednak wiecie też, że nie podchodzę do nich łagodnie, a wręcz jestem bardzo krytyczna. Nie łatwo mnie zadowolić jeśli chodzi o ten gatunek. Zawsze powtarzam, że od tego gatunku wymagam bardzo charakterystycznych postaci. To klucz do późniejszej dobrej fabuły. Wymagam przede wszystkim mafii (która nie jest tłem, a ma mocne ugruntowanie w historii), skrajnych emocji, namiętności, humoru, intryg, układów, i przede wszystkim niespodziewanych zwrotów akcji. I uwaga, mały spoiler (!) To wszystko znajdziecie w książce Joanny Chwistek “Danielle”. Spokojnie autorka mogłaby napisać poradnik, jak napisać ekscytujący, intrygujący i powalający na kolana romans mafijny.
W tej książce tak jak już wspomniałam znajdziecie rewelacyjnie wykreowane postacie. Postacie, które w jednej chwili będziemy kochać, po to by w następnej całkowicie ich znienawidzić. Powiedzieć, że będą wzbudzać skrajne emocje to jak nie powiedzieć nic. Z pewnością do takich postaci zaliczyłabym naszego Aleksandra, który w jednym momencie będzie czułym i kochającym małżonkiem, po to by w następnej okazać się zimnym draniem. Podobnie z postacią jego brata - Maksima - jego zatargi z Danielle są fajnym rozluźnieniem emocji, choć z początku nie wydawał się postacią, która jest zdolna do późniejszych uczuć. Dynamika całej historii ogromnie przypadła mi do gustu. Autorka dała mi do zrozumienia, że tutaj nie ma miejsca na spokojną słodką opowiastkę, od razu wkracza w bardzo niebezpieczny świat, w którym wszystkie chwyty są dozwolone. A uwierzcie mi, nie obejdzie się bez tajemnic i sekretów, które i tak w pewnym momencie będą musiały ujrzeć światło dzienne. Ta historia wiele razy mnie zaskoczyła. Zdarzało się, że zwrot akcji goni zwrot akcji, ale to jest właśnie ta magia romansów z wątkiem mafijnym. Ta niepewność, ścisk w żołądku i oczekiwanie na dalszy bieg wydarzeń.
No cóż, wielkie emocje skrywa w sobie ta historia. Niesie ze sobą wiele bólu i ogromny rollercoaster emocji. Śmiało, bez zająknięcia mogę przyznać, że autorka wykonała świetną robotę. W piękny, choć często bolesny sposób przedstawiła uczucia i emocje bohaterów. Dopełnieniem tego z pewnością jest fabuła prowadzona z dwóch perspektyw.
Wspomniałam wcześniej, że będzie trochę humoru, i to wszystko za sprawą relacji na linii Maksim - Danielle, która w niektórych momentach z pewnością powali Was na kolana. Uwielbiałam przekomarzania tej dwójki, dosłownie zawsze gdy pojawiała się ta para, ja miałam uśmiech na twarzy. Ja jestem fanką ‘luzowania’ atmosfery w książkach, bo zawsze wychodzi to później na plus.
Jeśli zapytacie mnie w którym momencie, wiedziałam, że to będzie jedna z lepszych książek mafijnych jakie czytałam, odpowiem śmiało. Po przeczytaniu prologu. Już wtedy miałam ścisk w żołądku i łzy w oczach. Podświadomie czułam, że ta historia mnie przemieli emocjonalnie i będzie warta wszystkich uczuć jakie u mnie wywoła.
Powiem tylko jedno, gdyż uważam, że to wystarczy. Jeśli szukacie genialnego romansu mafijnego to z pewnością musicie sięgnąć po “Danielle”, gdyż autorka postanowiła ponieść bardzo wysoko poprzeczkę swoim koleżankom po fachu.
“Zbyt późno zrozumiałam, że zadane rany nigdy nie znikają. Mogą jedynie się zabliźnić, przestać boleć, ale wciąż swędzą, nadal są widoczne”.
Agentka nieruchomości, Danielle, trafia na oschłego klienta. Jednak bardzo cieszy się, że udało jej się sprzedać mieszkanie. Niestety okazuje się, że ten klient to Aleksander Rublow, który pragnie wyrównać porachunki z rodziną Danielle… Dziewczyna zaczyna tracić wszystko, a Aleksander twardo idzie po swoje.
Muszę przyznać, że początek był dla mnie męczący. Nie lubiłam bohaterów i nie mogłam się wciągnąć w akcje. Natomiast po setnej stronie zaangażowałam się, a bohaterowie zyskali w moich oczach. Książka w dużej mierze była poświęcona relacji bohaterów. Wątek rosyjskiej mafii został potraktowany pobieżnie i jako tło. Nie przeszkadzało mi to, bo podobało mi się śledzenie etapów znajomosci Aleksandra oraz Danielle, ale nie ukrywam, że z chęcią dowiedziałabym się więcej o wspomnianej mafii. „Danielle” to książka intrygująca, pełna tajemnic, ale także namiętności. Zaznaczyłam w niej wiele cytatów, które dosłownie skradły mi serce. Pod twardą osłoną Aleksandra kryje się troskliwy mężczyzna. Bardzo go polubiłam. Jeśli chodzi o Danielle to były momenty, w których mnie irytowała, ale trzeba przyznać, że jest naprawdę silną dziewczyną. Joanna Chwistek, mimo drobnych wad, napisała ciekawą i dobrą książkę. Polecam!
ostrzegam na wstępie tu sie rozpisze. kupilam zwykła randomowa książkę z biedronki sadzilam ze bedzie nudna ale co innego mi pozostalo.dawno juz nie przeczytalam ksiazki która wciaga tak emocjonalnie. po tej ksiazce wiem ze podoba mi sie watek mafii i romansu ale tu bylo to o wiele bardziej skomplikowane. przczytalam to w jeden dzien i jestem zachwycona.moglabym nawet powiedziec ze jest grubsza niż michael od julki brylewskiej pod wzgledem fabuly. nie jest to ksiazka dla ludzi o slabych nerwach. porwania,zabojstwa, przemoc wobec dzieci, handel żywym towarem, wykorzystywanie i przekręty mafijne. naprawde polecam.
"Danielle" is another story by Joanna Chwistek, which only confirmed my belief that she is my favorite author. Her writing style is light, emotional and extremely engaging, from the first pages you can feel the characteristic atmosphere that makes it difficult to tear yourself away from reading. The plot based on dangerous relationships and secrets provides many emotions, and the characters are expressive and ambiguous. The relationship between them develops gradually, full of tension, chemistry and difficult choices. The author does a great job of creating an atmosphere of danger, without sacrificing the emotional layer of the story. Although at times some threads could be developed more, the whole thing is a very pleasant and engaging read.
Rating: 4/5 an engaging start to the series that perfectly shows why I love Joanna Chwistek's writing style and I enjoy reading each of her subsequent books.
Mocna książka Niektóre sceny mnie przerażały i czuć było klimat grozy. Sporo spicy scen i są dość szczegółowo opisane. Ale podobała mi się ta historia. Była bardzo ciekawa. Czytało się ją dość szybko, chodź przez chwile nie mogłam się przemóc by ją skończyć. Ale zakończenie było cudowne, tak jak lubię. Mam nadzieję że w drugim tomie, chociaż trochę wspomną o Alexandrze i Danielle. Mega polecam 5/5
Na pierwszy rzut oka mamy przepiękną okładkę, gdy nacieszymy nią już swoje oczy , otworzymy książkę i zobaczymy prolog. I przysięgam, już dawno żaden wstęp w książce nie wzbudził we mnie takich uczuć. Ciekawość, niepewność, zdezorientowanie i pytania: „ale jak?”, „co?”, „jak do tego dojdzie?!” Danielle to młoda agentka nieruchomości, wywodząca się z wpływowej rodziny. Kobieta wie, że pieniądze ojca zapewniłyby jej wszystko, jednak ona woli sama na to zapracować. Aczkolwiek muszę tutaj napomknąć, że mimo wszystko Danielle jest troszeczkę naiwna, myśląc, że znajomości i nazwisko jej ojca nie mają wpływu na jej osiągnięcia i zlecenia. Jednym z jej klientów zostaje Aleksander Rublow, który stawia jasne żądania względem wymarzonego apartamentu. W spotkaniu tej dwójki nie ma żadnego przypadku, o czym kobieta boleśnie się przekona. I właśnie tutaj rozpoczyna się cała akcja, która jest burzliwa i tajemnicza. Bo kim tak naprawdę jest Aleksander? Biznesmenem? Mafiozą? A może bogatym mężczyzną, który po prostu potrzebuje obywatelstwa? A może żadne z powyższych? Danielle starała się odkryć tożsamość mężczyzny, jednak szło jej to ciężko. Bo raz, Aleksander nie był chętny do historyjek o sobie, a dwa, Danielle była bardzo wylewna i impulsywna, przez co często wpadała w kłopoty. Uwielbiam to, w jaki sposób zostały wykreowane postacie. Mimo wszystkiego, co się dzieje, wydają się być bardzo ludzcy, nawet Aleksander, który dba, by Danielle i jej babcia były bezpieczne. Z kolei Danielle mimo niektórych lekkomyślnych i naiwnych zachowań, zmienia się podczas trwania książki. Dociera do niej, że nic w jej życiu nie było prawdziwe, a jedyna osoba, którą kocha, przez chorobę zapomina o więziach, które je łączą. Muszę powiedzieć, że Danielle mi imponowała. Kilkukrotnie miała okazję, by zachować się inaczej, jednak ona zawsze starała się być szczera i uczciwa. I tutaj moją wisienką na torcie jest scena, gdy Danielle mówi Aleksandrowi o tym, co kazał jej zrobić Liam. Akcja rozwija się powoli, a gdy przychodzi moment, kiedy karty się odkrywają, rozumiemy co kierowało Rublowem. Mamy również zwroty akcji, które sprawią, że zakwestionujemy to, co juz wiemy. Bardzo polubiłam się z twórczością autorki i śmiało mogę powiedzieć, że każda jej kolejna książka jest lepsza od swojej poprzedniczki, przez co nie mogę się doczekać kolejnych pozycji.
Joanna Chwistek to autorka, która kupiła mnie swoją debiutancką serią - Niezłomne, gdzie początkowo nie chciałam wierzyć, że ta książka wyszła spod pióra debiutantki. I zgodnie z tym założeniem wiedziałam, że kolejna seria musi zawitać i u mnie! Tytułowa bohaterka - panna Danielle Sampras - to młoda agentka nieruchomości, która jest dobra w swoim fachu i obecnie ma na tapecie znalezienie lokum dla klienta, który delikatnie mówiąc jest wymagający - elementy są ściśle określone. Już tu zaznaczę, że Danielle to bohaterka, która wpasowała się całkowicie w moje gusta, więc będę zachwalać! Bohatera też bardzo polubiłam - Aleksander Rublow (Rosjanin). To mężczyzna trochę starszy od Danielle biznesman, który początkowo był tylko klientem Danielle, ale potem niczym sztorm wkracza w jej życie i wywraca wszystko do góry nogami. Definiuje go tajemnica i pożądanie – wiadomo, że to coś co czytelnicy uwielbiają. Danielle jako bohaterka i w sumie jako książka sprawia, że przez lekturę się leci i nie czuje si przesłuchanych minut/przeczytanych stron. Ma ona w sobie siłę i nie jest głupia - wie, że czasem nie uda jej się wygnać bitwy i stara się ugrać jak najwięcej kartami otrzymanymi od losu. Nie będzie ona postacią irytującą i latającą za facetem co to to nie. A Aleksander ma swoje cele, jednak co się wydarzy, gdy zderzą się one z tym jaka jest główna bohaterka - bo ta dziewczyna umie "w ludzi", że tak powiem! Zdecydowanie mogę Wam polecić tą książkę i nie mogę się doczekać co przyniesie kolejny tom - bo moje oczekiwania zostały rozbudzone bardzo mocno!
takie to fajne ale i troszeczkę dziwne wiadomo ze motyw mafii, porwania, enemies to lovers mój ulubiony motyw cudoooooo chociaż kilka rzeczy tak odstawało od fabuły ale to no wybaczamy
◽ OMG, jakie to było gorące… Znajdziecie tutaj motyw małżeństwa na przymus, gangów i tym podobnych rzeczy. Muszę też powiedzieć, że sama autorka w mojej ocenie przeszła niesamowity progres pisarski. Czytałam jej wcześniejszą serię „Niezłomne” i niezbyt przypadła mi do gustu. Za to ta książka jak najbardziej jest w moim stylu. Naprawdę ogromnie mi się podobała. Spodobała mi się do tego stopnia, że przeczytałam ją w jeden wieczór. Na początku bałam się po nią sięgnąć i odkładałam ją w czasie. Nie chciałam się rozczarować. Tak się na szczęście, nie stało. Bohaterowie cudowni, choć zaznali tak wiele nieprzyjemności. Odkąd się poznali, w szczególności Danielle, zaznali wiele bólu i cierpienia. Ku mojej uciesze dostali zakończenie, które było dla nich idealne. Na koniec powiem wam tylko tyle, czytajcie tę książkę.