Romans hate-love osadzony w elektryzującym świecie Formuły 1.
Zakochałem się w niej bez pamięci, dokładnie w momencie, gdy obiecałem nam obojgu, że będzie moim wrogiem numer jeden.
Fabien Laurent woli ścigać się z prędkością 300 km/h, igrając ze śmiercią, niż otworzyć swoje serce na szczerą relację. Jest pyskatym, błyskotliwym i nieziemsko przystojnym mistrzem Formuły 1, co znacznie ułatwia mu życie.
Letty Davies cały swój czas poświęca dzieciom z ośrodka opiekuńczego, bo to prostsze, niż spojrzeć prawdzie w oczy i rozprawić się ze swoją przeszłością. Mężczyźni ustawiają się do niej w równym rządku, ale ona zamknęła swoje serce na cztery spusty i nie zamierza dla nikogo go otwierać.
Kierowcę i wolontariuszkę łączy jedna rzecz: wzajemna nienawiść. Letty jest siostrą dziennikarza, który chce zniszczyć jego karierę, a Fabien mylnie ocenia dziewczynę przez pryzmat jej gwiazdorskiej rodziny. Jednak sprawy bardzo się komplikują, gdy w wyniku niefortunnego splotu zdarzeń są zmuszeni udawać parę. Mimo początkowej niechęci, udawanie wychodzi im tak dobrze, że tracą z oczu granicę między tym, co jest prawdziwe, a co częścią układu. Bo miłość i nienawiść to tylko pozornie skrajne uczucia. Tak naprawdę razem tworzą idealną całość.
Kierowcę Formuły 1 i Lettę łączy nienawiść. Lecz tak naprawdę tworzą idealną całość. Bo miłość i nienawiść to pozornie skrajne uczucia.
jest to najgorsza książka jaką przeczytałam w tym roku, czyli pobiła Credence i korepetytora główny bohater jest obrzydliwym palantem, czym pobija nawet samego hogana główna bohaterka za to jest tak bipolarna bo jej uczucia dotyczące fabiena to „nienawidzę go, kocham go” i tak w kółko i w kółko fabuła tej książki to komiczne dno, nie podobało mi się nic, może tylko ostatnie słowa, bo wiedziałam, że to już koniec
ulubione, często używane słowa, które zapamiętam do końca życia bo autorka naogladala się taniego porno?„truskawkowa szparka”, „salutujący kutas”.
Takie kompletne meh, które można wysłuchać *wybrałam książkę ze względu na Laurę Breszkę*. Całość jest zbyt bajkowa, a tego nie lubię w romansach. I dodatkowo, momentami jest bardzo przewidywalnie. Epilog to już patatające jednorożce, puszyste chmureczki i tęcze. Na plus: nietypowy zawód bohatera, przeszłość bohaterki.
2,85☆ Lepsza niż debiutancka książka autorki, chociaż było kilka aspektów, które mi przeszkadzały, to było okej. Co prawda początek się nie zapowiadał jakoś najlepiej.😬Widzę poprawę i może jak przeczytam 3 książkę autorki, to też się zaskoczę.👀
nasz niepokorny driver jest obrzydliwy (thank u next), główna bohaterka ma chyba rozdwojenie jaźni, a jej wybory są podejmowane przez koło fortuny friza.
epilog to w ogóle jednorożec rzygajacy tęczą na puchatej chmurce, wyjęty niewiadomo skąd.
„Niepokorny driver” to druga książka Weroniki Jaczewskiej, którą miałam okazję przeczytać — i po raz kolejny autorka absolutnie mnie nie zawiodła. Czytaliście już coś jej autorstwa? A może macie w planach? Jeśli nie, to ta historia może być świetnym początkiem przygody z jej twórczością.
Fabien to młody, przystojny, arogancki i pewny siebie gwiazdor wyścigów Formuły 1. Żyje szybko — na torze i poza nim. Nie narzeka na brak zainteresowania ze strony kobiet, a prędkość, adrenalina i niezobowiązujące relacje są jego codziennością. Wydaje mu się, że ma wszystko pod kontrolą, dopóki na jego drodze nie staje Letty — siostra znienawidzonego dziennikarza, który próbuje zniszczyć jego karierę.
Letty pochodzi z dziennikarskiej rodziny, ale sama wybrała inną drogę. Po tragedii, za którą wciąż się obwinia, ucieka z Londynu i zostaje wolontariuszką w ośrodku opiekuńczym dla dzieci. Kiedy brat zabiera ją na wyścigi F1 do Monako, by oderwała się od bolesnej przeszłości, los łączy ją z Fabienem — i od tego momentu nic już nie jest takie samo.
Ich pierwsze spotkanie to zderzenie dwóch silnych charakterów. Oboje są uparci, niechętni i wręcz się nienawidzą. Złośliwości, sarkazm i prowokacje to ich codzienność. Jednak gdy zostają zmuszeni do udawania pary, granica między udawaniem a prawdziwymi uczuciami zaczyna się zacierać. W ich relacji pojawia się napięcie, zazdrość i troska — emocje, których żadne z nich się nie spodziewało.
Fabien od początku wzbudził moją sympatię. Pod maską aroganckiego gwiazdora od razu wyczułam, że kryje się coś więcej — ból, samotność, doświadczenia, które ukształtowały jego charakter. Z kolei Letty to postać, którą trudno nie darzyć sympatią. Wrażliwa, empatyczna, a jednocześnie silna i zdeterminowana, by na nowo poukładać swoje życie. Ich relacja jest pełna sprzeczności — z jednej strony namiętność i bliskość, z drugiej niepewność i strach przed zranieniem.
„Niepokorny driver” to historia o tym, że między nienawiścią a miłością istnieje bardzo cienka granica. To opowieść pełna emocji, sekretów i trudnych wyborów. Nie brakuje tu rozstań, powrotów i gorących scen, które — mimo swojej intensywności — napisane są z wyczuciem i smakiem. Czytałam je z wypiekami na twarzy!
Styl Weroniki Jaczewskiej jest lekki, wciągający i pełen emocji. Książkę pochłania się jednym tchem — trudno się od niej oderwać, bo każda kolejna strona przynosi nowe napięcie i zaskoczenia.
To historia, która pokazuje, że czasem los łączy ludzi w najmniej oczekiwanym momencie, a nawet największe uprzedzenia mogą przerodzić się w coś prawdziwego.
Kolejny raz jestem pod wrażeniem pióra autorki i z przyjemnością sięgnę po jej kolejną powieść.
⚠️ Uwaga! Książka przeznaczona jest dla dorosłych czytelników (18+) 🔞
"Niepokorny driver" to całkowita świeżynka na książkowym rynku. Swoją premierę miała dokładnie cztery dni temu. Autorka zaserwowała nam w niej historię dwojga bohaterów, których los w przeszłości zdecydowanie nie oszczędzał. Każde z nich zmaga się ze swoimi demonami i każde z nich musi je przezwyciężyć, by całym sobą wejść w zdrowy związek.
Pomysł na fabułę uważam za interesujący i ciekawie poprowadzony. Zwrot akcji, który bezpośrednio wpłynął na relację Letty i Fabiena był naprawdę zaskakujący. Plusem dla niektórych może być tutaj różnica wieku – nie jest duża, bo to tylko 3 lata, ale została ujęta w sposób inny, niż ten, do którego większość z nas może być przyzwyczajona: tutaj to bohaterka jest starsza.
Relacja Letty i Fabiena jest mocno pogmatwana i przepełniona erotyzmem. Ta dwójka potrafi w ciągu kilku chwil przechodzić z niechęci podsycanej nienawiścią do ulegania pożądaniu i emocjom. Jednak aby dotrzeć do głębszych, a przede wszystkim szczerych uczuć, muszą pokonać więcej niż jeden wyścig.
Co prawda zakłuło mnie tutaj parę niedociągnięć i nieścisłości w scenach (np. "Nie wydałem na niego złotówki", mimo że akcja w danej chwili toczyła się w Monako, a nie w Polsce, z którą bohaterowie w zasadzie i tak nie mają nic wspólnego), ale były to pojedyncze kwestie. Znalazło się tam też trochę dość osobliwych – przynajmniej jak na moje oko – porównań. Najbardziej z nich urzekł mnie chyba elektryczny czajnik 🙈 To zrzucam jednak na kreację bohaterów, sposób ich myślenia i styl wypowiadania się. Zwłaszcza w przypadku Fabiena, w perspektywie którego znalazły się liczne porównania, przekleństwa i podteksty wiadomej treści.
Myślę, że "Niepokorny driver" to całkiem ciekawa propozycja dla osób lubiących motywy hate-love i udawanego związku, a także skomplikowane relacje, zawodowych rajdowców, bohaterów z trudną przeszłością oraz historie okraszone sporą ilością pikanterii.
Za egzemplarz do recenzji bardzo dziękuję @wydawnictwo_agora 💙
Pomocy, ciarki zażenowania prawie mnie zamordowały a kiedy skończyłam audiobooka to się ucieszyłam
Pan główny bohater jest alkoholikiem i ma jakiś kompleks małego mózgu a pani główna bohaterka raz bardzo chce a potem nie bo nie
A i sceny erotyczne to chyba osobny bohater książki ja rozumiem że erotyk/romans ale robienie tego zaraz po wybudzeniu ze śpiączki to chyba niezbyt kurczę zdrowe plus nazwy narządów to jakiś inny wymiar zażenowania truskawki będą mi się śniły teraz po nocach (jako koszmar)