Jagoda z pomocą rodziny wychowuje kilkuletnią córkę. Za dnia otacza się przechodzącymi przez jej dłonie listami, choć dawniej zupełnie inaczej wyobrażała sobie swoje życie.
Wiktor mieszka razem z Łucją, młodszą siostrą, którą często pociesza słodkimi wypiekami. Gotowanie jest jego pasją, a pracę w restauracji traktuje jako początek drogi do marzeń.
Przypadkowe spotkania Jagody i Wiktora na poznańskich ulicach zbliżają ich do siebie. Oboje odkrywają, że razem mogą uleczyć swoje życiowe blizny. Jednak z czasem zauważają, że łączy ich więcej, niż mogliby się spodziewać.
Jak niewyjaśnione sprawy wpłyną na przyszłość Jagody, Wiktora i Łucji? I czy odnajdą szczęście, by nareszcie patrzeć w te same gwiazdy?
Urodzona w Poznaniu, z wykształcenia inżynier środowiska. Pisze emocjami, oddaje swoim książkowym bohaterom każdą wolną chwilę, a inspirację odnajduje w dźwiękach ulubionej muzyki. Debiutowała w 2019 roku powieścią To, co nas łączy. Miłośniczka skandynawskich seriali, sportów zimowych i gorącej czekolady.
„Ludziom, których się kocha, można wiele wybaczyć. Nawet jeśli czasem nas zawodzą
„Między nami gwiazdy” to książka autorstwa Adrianny Klary Kłosińskiej wydana przez Wydawnictwo Szósty Zmysł [współpraca reklamowa z @wydawnictwoszostyzmysl]
Jagoda na co dzień pracuje na poczcie i wychowuje kilkuletnią córkę Hanię. Zrezygnowała z realizacji swoich celów edukacyjnych, ale nie narzeka na życie. Dzięki pomocy rodziny daje sobie jakoś radę. Wiktor zaś pracuje w restauracji, jest kulinarnym freakiem, a swoimi wypiekami rozpieszcza młodszą siostrę – Łucję. Przypadkowe spotkanie Jagody i Wiktora namiesza w ich życiu. Ta dwójka jeszcze nie wie, że wzajemnie będą w stanie „uleczyć swoje życiowe blizny”.
Największym plusem „Między nami gwiazdy” jest styl pisania autorki i jej bardzo plastyczny, przemawiający do czytelnika język. Dowiadujemy się bardzo wiele o bohaterach, razem z nimi przeżywając z pozoru banalne dni, które mają wpływ na ich życie. Czynności i zdarzenia, które mogłyby nie mieć najmniejszego znaczenia, autorka ubiera w słowa tak, że z ciekawością pochłaniamy każde zdanie.
Do tego książka jest bardzo życiowa. Pojawiają się problemy, ale też i chwile bezgranicznego szczęścia. Są niebezpodstawne obawy, niepewności, ale jest też i nadzieja. Wszystko jest autentyczne i ludzkie, co jest zdecydowanie na plus, bo o wiele przystępniej czyta się książki, które opowiadają historie nieodrealnione, w których możemy śledzić poczynania bohaterów, utożsamiając się z nimi lub rozumiejąc ich perspektywy, odczuwając wspólnie z nimi obawy, dzieląc pragnienia. No bo właśnie! Autorka serwuje nam perspektywę zarówno Jagody, Wiktora, jak i Łucji. Bardzo mi się to podobało, w szczególności, że również historia Łucji niesamowicie mnie wciągnęła.
Autorka w sposób bardzo przystępny porusza ważne tematy. Niestraszny jest jej motyw popełniania błędów, uczenia się na własnych doświadczeniach. Ujarzmia ona przeżycia, które rozszarpują na milion kawałków i pozostawiają traumy do końca życia. W książce znajdziemy wątek problemów rodzinnych, nadwyrężania zaufania, braku wiary w siebie i własne możliwości, przyklejania nam łatek przez innych. Z drugiej strony pojawia się wątek spełniania marzeń, istoty wsparcia, proces budującego się zaufania względem nowej osoby, proces wybaczania i zamykania pewnych rozdziałów w życiu. Książka opowiada również o tym, ile musimy przecierpieć w swoim życiu, aby w końcu wyjść na prostą, ile musimy znieść i na jakie próby musimy być wystawiani, aby w końcu zaczęły się dziać te dobre rzeczy. Podobało mi się również to, że autorka zwraca uwagę na istotę szczerości i rozmowy.
Adrianna Klara Kłosińska potrafi przelać na kartki nie tylko słowa, ale i emocje. Dostarcza nam ich całą gamę, angażując w historię bohaterów. Ich uczucia stają się naszymi. To ich historie przeżywamy całym sercem. To ich relacje stają się dla nas bardzo istotne, gdy zagłębiamy się w lekturę.
A, właśnie. Bardzo podobał mi się motyw, który zastosowała autorka. „W tle przygrywało radio, wypuszczając w eter znajomą piosenkę. Ich piosenkę”. Autorka nie podaje żadnego konkretnego tytułu w tym przypadku. Założę się, że każdy, który podejmie się przeczytania książki, pomyśli o innej, będzie miał inny utwór w głowie. To jest niesamowite. Chciałabym wiedzieć, o jakich piosenkach pomyślał każdy, kto przeczytał „Między nami gwiazdy”.
Doceniam również „Przyjaciół” ;)
Jeśli chcielibyście przeczytać książkę, której treść otula niczym kocyk w zimę, rozgrzewa niczym herbatka i pokrzepia, dodając otuchy i nadziei, sięgnijcie po „Między nami gwiazdy”.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Szósty Zmysł.
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, poprzednio czytałam książkę "Szukając nadziei", która bardzo mi się podobała, dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok kolejnej powieści autorki jaką jest właśnie książka "Między nami gwiazdy". Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny, co sprawia, że książkę czyta się niezwykle szybko i z dużym zainteresowaniem, ja pochłonęłam ją w jeden wieczór, a tak naprawdę to zarwałam dla niej nawet kawałek nocy! Fabuła została w bardzo ciekawy, autentyczny sposób nakreślona, przemyślana i równie dobrze poprowadzona, a bohaterowie świetnie wykreowani! To postaci, które z powodzeniem moglibyśmy spotkać w rzeczywistości i również takie, z którymi w wielu kwestiach możemy się utożsamić podzielając podobne troski i dylematy. Historia przedstawiona jest z perspektywy kilkorga bohaterów - Jagody, Wiktora i Łucji - co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą oraz lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Myślę, że w tym przypadku był to świetny zabieg, ponieważ tym sposobem każda z postaci odegrała tutaj istotną rolę, dostarczając tym samym wielu emocji. Cała trójka od początku zaskarbiła sobie moją sympatię, każdy z nich ma za sobą trudną, bolesną przeszłość, ale mimo to próbują odnaleźć się w otaczającej ich rzeczywistości i zadbać o tych których kochają ponad wszystko i krok po kroku spełniać swoje marzenia. Jak to w życiu oczywiście bywa na drodze do szczęścia Jagody i Wiktora pojawią się pewne przeciwności, a mianowicie pewne skrywane tajemnice, które wystawią ich związek na próbę... Bardzo podobało mi się to jak autorka poprowadziła relację bohaterów, wszystko toczyło się swoim niespiesznym rytmem, pozwalając Czytelnikowi delektować się słowami i gestami bohaterów! Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych tematów, które wywołują wiele mieszanych odczuć. "Między nami gwiazdy" to emocjonująca, poruszająca i wartościowa historia pełna życiowych mądrości i prawd, która skłania do głębszych przemyśleń nad własnym życiem i wyborami jakich dokonujemy każdego dnia. Autorka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje jakimi wartościami powinniśmy się kierować w życiu. Udowadnia, że nie powinniśmy oceniać innych że względu na ich wygląd, a zaakceptować takimi jakimi są. Bo każdy zasługuje na szczęście i miłość. Bo po burzy zawsze wychodzi słońce, czasami po prostu musimy trochę dłużej na nie poczekać! Ada, czekam na więcej! Polecam!
Los chciał ich ze sobą złączyć i pokazać,że w życiu jest jeszcze szansa na szczęście i nadzieję.
Historia opowiada o Jagodzie i Wiktorze, którzy spotykają się zupełnie przypadkiem.
Za pierwszym razem można pomyśleć,że to przypadek, ale za drugim?
To było im po prostu pisane.
Między nami gwiazdy jest to opowieść o tym,że niezależnie od sytuacji w jakiej się znajdujemy to nie wszystko musi być stracone.
Bardzo podobała mi się relacja bohaterów. Rozwijała się dość powolnym tempem i dzięki temu miałam wrażenie,że mają czas na poznanie siebie nawzajem. Pomimo tego,że oboje byli świadomi dokąd zmierza ich znajomość to i tak najpierw postanowili się ze sobą zaprzyjaźnić. Czuli się ze sobą na tyle komfortowo i bezpiecznie,że wiedzieli,że mogą zrobić krok do przodu.
Ale nie myślcie sobie,że u nich jest cały czas kolorowo. Ich przeszłość – a zwłaszcza Jagody – pozostawiła po sobie bardzo głębokie blizny.
Nie tylko Jagoda i Wiktor są głównymi bohaterami.
Dostajemy jeszcze dodatkowo rozdziały z perspektywy Łucji – siostry Wiktora. Jej historia pokazuje jak okrutni potrafią być ludzie. Dziewczyna zmaga się z niską samooceną i brakiem wiary w siebie, ponieważ w przeszłości była ciągle krytykowana przez koleżanki ze szkoły. Jest bardzo zamknięta w sobie i nie potrafi rozmawiać o swoich problemach z bliskimi. Wszystkie swoje emocje i uczucia wyraża za pomocą swojej pasji.
Według mnie bardzo dużo można wynieść z tej książki. Pokazuje ona,że ludzie potrafią się zmieniać na lepsze i że czasem warto jest dać drugą szansę. Przede wszystkim ta historia daje nam nadzieje,że na miłość nigdy nie jest za późno i że każdy na nią zasługuje.
Bardzo podobał mi się styl autorki, był taki lekki, ale jednocześnie piękny. Cała historia jest napisana w trzeciej osobie, ale i tak na każdej stronie czuć wylewające się emocje.
Myślę,że bardzo dużo osób odnajdzie wiele wspólnych cech z bohaterami. Dzięki temu stają się oni jeszcze bardziej realni. Taka historia może spotkać każdego z nas i to jest piękne.
Bardzo ciepła, piękna i poruszająca historia kilku skrzywdzonych przez los osób, które w swoim życiu potrzebują spokoju, szczęścia i miłości.
Jagoda to samotna matka po przejściach, zbudowała wokół serca wysoki mur, przez który przebijają się tylko jej rodzice i córeczka. Dawno temu skrzywdzona, porzucona, musiała zmienić swoje wszystkie plany i marzenia. Teraz pracuje na poczcie i prowadzi ułożone życie, pewnego dnia w tym spokoju, miesza mężczyzna, na którego przez przypadek wpadła kiedyś z córeczka. Wiktor pojawia się na poczcie by wysłać paczkę. Sam został nie tak dawno porzucony, ciągle nie jest do końca pogodzony ze stratą byłej ukochanej. Widząc jednak piękną Jagodę w okienku pocztowym postanawia zaprosić ją na kawę. Tak jedno przypadkowe spotkanie powoli zmienia ich życia. Tylko czy tajemnice przeszłości pozwolą im być razem?
Poza tym dwoma postaciami, bliżej poznajemy Łucję, siostrę Wiktora. Zamkniętą w sobie, z bardzo nikłym poczuciem własnej wartości studentkę. Której jedynymi bliskimi osobami jest brat i chłopak. Towarzyszymy Łucji przez kilka miesięcy, bardzo ciężkich miesięcy. Dwudziestolatka próbuje poradzić sobie z rozstaniem rodziców, ma też wiele okropnych wspomnień, które co rusz nawiedzają ją w głowie. Czy jest szansa na ratunek dla tej biednej, skrzywdzonej dziewczyny? Czy uda się jej otworzyć na przyjaciół, których postawi przed nią los?
Fabuła jest napisana z perspektywy trójki bohaterów, jest to świetny zabieg, który pozwolił nam poznać bliżej problemy z którymi zmagali się Łucja, Jagoda i Wiktor. Poznajemy bliżej ich rodziny, przyjaciół, odkrywamy powoli tajemnice, które skrywają pod maską uśmiechu.
Powiem tak, jestem usatysfakcjonowana. Fabuła mnie wciągnęła, ja sama bardzo uosabiałam się z postacią Łucji, przez co czuje do niej wielką sympatię. Muszę jednak napomknąć o pewnym minusie. Zabrakło mi trochę chemii między Jagodą i Wiktorem, jakiejś takiej iskry. Mimo to polecam książkę, jako taki słodki otulacz, jeśli szukacie czegoś spokojnego, delikatnego, wprowadzającego w nostalgię to jest to powieść idealna dla Was.
Bardzo polubiłam Łucję. Myślę, że byśmy się świetnie dogadały 😁. Ona lubiła Friends i Cappuccino, i ja też lubię. Szczególnie orzechowe (tak jak Łucja 😁). Dziewczyna miała swój udział w książce, aczkolwiek nie ona była tutaj główną postacią. Łucja była siostrą Wiktora, który jest głównym bohaterem tej historii razem z Jagodą. Zarówno Wiktor jak i Jagoda byli osobami po przejściach, z zawodami miłosnymi na kontach. Jagoda dodatkowo wyszła z tego zawodu z brzuchem. Kiedy dochodzi do przypadkowego spotkania Wiktora z Jagodą, to jej córeczka jest już spora. Wychowuje ją sama z pomocą rodziców. Od spotkania do spotkania, para zaczyna czuć do siebie coś więcej. Z czasem wychodzi na jaw, że mają oni ze sobą więcej wspólnego, niż mogliby się spodziewać. Książkę czytało się szybko i była taka bardzo życiowa. Czy mi się podobała? Możecie to poznać po ilości znaczników jakie zostawiłam w książce (te różowe). To chyba mówi samo za siebie. Zachęcam do przeczytania 😉.
Czytałam dwie poprzednie książki autorki i w obu odnalazłam to samo co w tej. Spokój, piękny styl, ciekawych bohaterów i ciepło. Ciepło, które aż wylewa się poza kartki. "Między nami gwiazdy" to książka którą najlepiej jest czytać pod kocykiem z ciepłym kakao w ręce przy palącej się aromatycznej świeczce. Brzmi banalnie? Moze trochę, ale zdecydowanie banalnie nie jest. Nie chcę wam pisać nic więcej, odkryjcie sami tę historię i tak jak ja zaprzyjaźnicie się z Jagodą i Wiktorem. 💙