Jump to ratings and reviews
Rate this book

Ghetto Diary

Rate this book
Janusz Korczak (1879–1942) is one of the legendary figures to emerge from the Holocaust. A successful pediatrician and well-known author in his native Warsaw, he gave up a brilliant medical career to devote himself to the care of orphans. Like so many other Jews, Korczak was sent into the Warsaw Ghetto after the Nazi occupation of Poland. He immediately set up an orphanage for more than two hundred children. Many of his admirers, Jewish and gentile, offered to rescue him from the ghetto, but Korczak refused to leave his small charges. When the Nazis ordered the children to board a train that was to carry them to the Treblinka death camp, Korczak went with them, despite the Nazis’ offer of special treatment. His selfless behavior in caring for these children’s lives and deaths has made him beloved throughout the world; he has been honored by UNESCO and commemorated on postage stamps in both Poland and Israel.

Korczak’s grimly inspiring ghetto diary is now available in paperback for the first time, accompanied by a new introduction by Betty Jean Lifton, the author of the biography of Korczak.

160 pages, Paperback

First published May 1, 1978

17 people are currently reading
691 people want to read

About the author

Janusz Korczak

156 books111 followers
Janusz Korczak was a Polish-Jewish children's author, pediatrician, and child pedagogue, also known under the pseudonym "Stary Doktor".
He was born Henryk Goldszmit in Warsaw on July 22, 1878. During his youth, he played with children who were poor and lived in bad neighborhoods; his passion for helping disadvantaged youth continued into his adulthood. He studied medicine and also had a promising career in literature. When he gave up his career in literature and medicine, he changed his name to Janusz Korczak, a pseudonym derived from a 19th century novel, Janasz Korczak and the pretty Swordsweeperlady.
In 1912, Korczak established a Jewish orphanage, Dom Sierot, in a building which he designed to advance his progressive educational theories. He envisioned a world in which children structured their own world and became experts in their own matters. Jewish children between the ages of seven and fourteen were allowed to live there while attending Polish public school and government-sponsored Jewish schools, known as "Sabbath" schools. The orphanage opened a summer camp in 1921, which remained in operation until the summer of 1940.
Besides serving as principal of Dom Sierot and another orphanage, Nasz Dom, Korczak was also a doctor and author, worked at a Polish radio station, was a principal of an experimental school, published a children’s newspaper and was a docent at a Polish university. Korczak also served as an expert witness in a district court for minors. He became well-known in Polish societyand received many awards. The rise of anti-Semitism in the 1930's restricted only his activities with Jews.
In 1934 and 1936, Korczak visited Palestine and was influenced by the kibbutz movement. Following his trips, Korczak was convinced that all Jews should move to Palestine.
The Germans occupied Poland in September 1939, and the Warsaw ghetto was established in November 1940. The orphanage was moved inside the ghetto. Korczak received many offers to be smuggled out of the ghetto, but he refused because he did not want to abandon the children. On August 5, 1942, Korczak joined nearly 200 children and orphanage staff members were rounded up for deportation to Treblinka, where they were all put to death.

Source: Janusz Korczak Communication Center and U.S. Holocaust Memorial Museum

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
74 (28%)
4 stars
85 (32%)
3 stars
77 (29%)
2 stars
21 (7%)
1 star
6 (2%)
Displaying 1 - 28 of 28 reviews
Profile Image for Daniel L..
250 reviews14 followers
March 25, 2013

It's a good thing that eminent authority Betty Jean Lifton wrote a short introduction on the life of Korczak. As another reviewer stated, without context, the full meaning of this important book would be hard to grasp. (English-speaking readers who want to know more about this seminal figure in children's education and civil rights should turn to Betty Jean Lifton's "Janusz Korczak: King of the Children.) Though this is not the most literary or detailed of the many Holocaust diaries, it is very important reading for many reasons. The author, Janusz Korczak (Henryk Goldszmit) was a Polish pediatrician who gave up a lucrative private practice to found an orphanage in the Jewish section of Warsaw, taking in the children nobody wanted. During most of his lifetime, Korczak expressed his faith in humanity by believing in children, provided they are properly nurtured. He expressed those views in his famous treatises "How to Love a Child" and the "Child's Right to Respect," as well as in his stories, most notably "King Matthew." Betty Jean Lifton's biography covers this great man's life and thought in detail; this book is highly recommended. The Ghetto Dairy is a stark contrast to everything else Korczak wrote, because he compiled it while confined to the hell that was the Warsaw Ghetto during World War II in Nazi-occupied Poland. Here he writes in a time of profound crisis, alone at night, after having spent the day caring for the orphans in his "new" orphanage (having been forced to abandon the one he built on Krochmalna Street) and begging for food for his hungry children. Nevertheless, he never abandons hope and faith. Most amazing is his last entry, in which despite everything, he maintains hope for mankind, even being able to recognize the humanity in a German soldier standing guard in the Warsaw Ghetto. It was just a matter of time that he and fellow teachers would be leading his 200 orphans in a silent procession to the Umschlagplatz, to board the cattle cars that would take them to their deaths at Treblinka, comforting "his" children to the very end. In short, this book presents a side of the life and thought of Janusz Korczak not found elsewhere.



Both this translation, by Jerzy Bachrach, and the rare one by E.P. Kulawiec, are excellent and, owing to both scholars' knowledge of Dr. Korczak, probably very accurate.

Profile Image for Karol Ch..
40 reviews2 followers
October 18, 2023
W roku 2009 napisałem o doktorze Korczaku i poniższy tekst został usunięty z Internetu (pewnego projektu) jako cyt. ,,zbyt gorący" i ,,zbyt popularno-naukowy"...
Dziś wklejam moje wypociny pro publico bono...

Postać Janusza Korczaka została przedstawiona w szeregu książek, artykułów i opracowań. Film Korczak przedstawia losy dr-a Korczaka i fragmentarycznie - zbrodnię niemiecką na dzieciach i ich opiekunach z Domu Sierot, w czasie realizacji "Operacji Reinhard".

Korczak jako lekarz miejscowy korzystał ze służbowego mieszkania na terenie szpitala. Pensję stanowiło 200 rubli rocznie - w czterech ratach. Ofiarnie wypełniał swe obowiązki. Nie unikał proletariackich części miasta. Od ubogich pacjentów nie pobierał wynagrodzenia, zaś od zamożnych nie wahał się zażądać bajońskich honorariów.

W przeciągu całego roku 1907, doszkalał się w Berlinie - podnosił swe kwalifikacje. Słuchał wykładów (za które sam płacił) i odbywał praktykę w klinikach dziecięcych oraz analizował specjalistyczne zakłady wychowawcze. W 1911 roku podjął decyzję, że nie założy rodziny. Przyczyną tejże, mógłby być światopogląd o nieposiadaniu tzw. prywatnych dzieci, jako że wszystkie dzieci, które leczył lub wychowywał, uważał za własne. Altruistyczne przekonania, nie pozwoliłyby mu, na specjalne traktowanie i wyróżnianie małej grupki podopiecznych. Jego późniejsza działalność, potwierdziła te przypuszczenia. To nie rodzinę uważał za najważniejsze i podstawowe ogniwo więzi społecznej. Nie akceptował jej tradycyjnej roli, jaką pełniła w chrześcijańsko-konserwatywnych społeczeństwach. Z drugiej strony, mógłby być uważany za ojca 200 sierot (z domu który prowadził) i kolejnych kilkuset, które opuściły sierociniec, w ciągu dziesięcioleci jego działalności pedagogicznej i socjalno-organizacyjnej.

Twierdził, że miejsce dziecka było w towarzystwie jego rówieśników, a nie w zaciszu domowym. Dążył do tego, by ścierały swe wczesne przekonania i raczkujące poglądy, podlegały procesowi socjalizacji (poprzez wzajemną akceptację) i przygotowywały się do życia dorosłego, które nie było ani idylliczne, ani choć w części zbliżone do cichego kąta domowego. Starał się zapewnić swym dzieciom beztroskie (co nie znaczy pozbawione obowiązków) i toczące się prostą i niewyszukaną ścieżką - dzieciństwo. Nie narzucał im żadnych limitów. Traktował je poważnie, mimo dziesiątków lat różnicy wiekowej i prowadził z nimi otwarte dyskusje, a nie aplikował im ciągu poleceń do wykonania. Uważał, że dziecko powinno samo zrozumieć i emocjonalnie przeżyć daną sytuację; doświadczyć jej; samo wyciągnąć wnioski i ewentualnie zapobiec przypuszczalnym skutkom - niż być sucho poinformowane o fakcie (dokonanym lub nie) i o jego następstwach - przez wychowawcę.

Spełniła się przepowiednia jego nauczyciela z warszawskiego gimnazjum, który wyrzekł, podczas nakrycia chłopca na potajemnym czytaniu w czasie lekcji, że będzie pisał do nic nie znaczących gazet - 3 grosze za wiersz. Należy dodać, że opinia belfra częściowo minęła się z prawdą, bo stawka za pojedynczy wiersz, dla początkującego literata, była dużo niższa.

Pismo ,,Mały Przegląd" stanowiło tygodniowy dodatek do czasopisma ,,Nasz Przegląd" i było unikalnym periodykiem pisanym przez dzieci i młodzież. Po 1930, redakcją gazetki zajmował się jego asystent: Igor Newerly. Pismo nie spotkało się z ciepłym przyjęciem w sanacyjnej Polsce ze względu na żydowskie korzenie redaktora i rosnącą falę dyskryminacji rasowej w późnych latach trzydziestych. Korczak prowadził szeroką działalność popularyzatorską w obronie praw dziecka za pośrednictwem radia. Sekretarzem, a potem współpracownikiem Korczaka był komunista i późniejszy ceniony pisarz - Newerly. Przedwojenne pedagogiczne audycje doktora, zostały zdjęte z anteny po tym, jak słuchacze zaczęli wyrażać niezadowolenie powodowane odmiennością etniczną ich autora (,,zażydzanie radia"). Jednak we wrześniu 1939, był prelegentem w Polskim Radiu.

W połowie lat trzydziestych odwiedził Palestynę. Myślał poważnie o opuszczeniu Polski. Jednymi z przyczyn była stopniowa segregacja rasowa (m. in. na uczelniach wyższych), wzorem zachodniego sąsiada, oraz nacjonalizm, który dla dogłębnego socjalisty, jakim Korczak był, nie stwarzał dobrego klimatu do pracy społecznej i pedagogicznej.

W czasie wojny nosił polski mundur wojskowy (o dystynkcjach majora) i nie aprobował dyskryminacyjnego oznaczania Żydów niebieską (lub żółtą) Gwiazdą Dawida. Uważał, że była to desakracja symbolu. Ostatnie trzy miesiące swojego życia (od maja 1942), spędził w Gettcie warszawskim, gdzie w wolnych chwilach tworzył pamiętnik (opublikowany w Warszawie w 1958 roku). Pisanie rozpoczął w 1939 roku. Nie notował przez około 2 i pół roku, kiedy całą jego energię wyczerpywała opieka nad dziećmi z Domu Sierot. W tym czasie zastanawiał się nad popełnieniem samobójstwa i bardziej humanitarną śmiercią (niż w komorze gazowej) dla paroletnich dzieci i ludzi straszych, mrących z głodu na ulicach getta. Rozważał, czy eutanazja noworodków nie skróciła by ich powolnej agonii, związanej z drastycznym brakiem żywności. Newerly, późniejszy jego biograf, próbował w tym czasie dostarczyć mu, z aryjskiej części miasta - fałszywe dokumenty, ale Korczak odmówił wyjścia z getta - stary Pandoktor nie zdecydował się opuścić swych podopiecznych, choć międzynarodowa sława dawała mu przepustkę i szansę na przeczekanie wojny, w każdym neutralnym kraju Zachodu.

W getcie schamili go; upodlili - zaszczuli jak dzikie zwierzę w kojcu. Miał ponad sześćdziesiąt lat i dwieście dzieci w swej pieczy. Los lepiej by się z nim obszedł, gdyby zginął od działań wojennych. Tak jak każdy odczuwał ból, strach i głód. Więzili go na Pawiaku, bywał bijany za noszenie polskiego munduru lub brak sześcioramiennej gwiazdy na zewnętrznym okryciu, a także chodził z workiem i żebrał o kartlofle i marchew dla swych podopiecznych. Człowiek, który znał biegle kilka języków obcych, wybitny znawca problematyki dziecięcej, pediatra-humanista, ceniony pisarz znany na każdym kontynencie. Mógł ich wszystkich...

Jego ostatni zapisek w Dzienniku datuje się na 5 lub 6 sierpnia, 1942 i dotyczy roślin, które doktor pielęgnował. Autor zastanawiał się, czy dobrym celem dla niemieckiego wartownika, stojącego koło muru getta, była w oknie jego głowa (łysina).

Zginął wraz z wychowankami - wywieziony w wagonie bydlęcym, z getta, w początkach sierpnia 1942. Dobrowolnie towarzyszył im w drodze na śmierć w komorze gazowej obozu zagłady, w Treblince.

O co właściwie go oskarżono? Kiedy odbył się proces i jaki był wyrok niemieckiego sądu w jego sprawie? Czy kara śmierci, na którą został skazany (wraz z kilkoma milionami swoich ziomków z całej Europy) była proporcjonalna i współmierna do jego winy? Czy były jakieś okoliczności łagodzące? Czy prośba o łaskę, do kanclerza Tysiącletniej Rzeszy (która od stuleci krzyżackim mieczem, czystkami etnicznymi (rugi) i intensywną germanizacją cywilizowała swe Marchie wschodnie), została rozpatrzona?

Nie ma odpowiedzi na te pytania, tak jak i międzynarodowa znieczulica (m. in.: ,,Nie będziemy umierać za Gdańsk") - podczas której wypalał się Holokaust i postępowała eksterminacja Słowian - nie wymaga żadnych komentarzy.

Wiek XX, zaawansowane technologie (zwłaszcza przemysłów: metalurgicznego, chemicznego, maszyn precyzyjnych i środków transportu) i cechująca aryjski naród - organizacja pracy, pozwoliła tejże rasie panów, zwanej szumnie przez się - nadludźmi, dokonać w ciągu 6-7 lat tego, czego ich ojcowie z trudem nie mogli wypracować, przez całe wieki. Szczęśliwie, atomistyka, jako niekonwencjonalna i nazbyt żydowska gałąź nauki, nie znalazła uznania w postępowym i racjonalizatorskim umyśle Führer'a i Reichkanzler'a. Liczba eksterminowanych Polaków i obywateli Związku Radzieckiego, szacowana jest na ponad 30 milionów i kilkakrotnie przekracza sumaryczną cyfrę strat mniejszości żydowskich z całej Europy.

Można i trzeba zacytować dr-a Hansa Franka (już po nawróceniu się na wiarę swych przodków) - de facto prawnika i generalnego gubernatora na ziemiach polskich.

,,Tysiąc lat przeminie, nim zatarta zostanie ta wina Niemiec."

Śmierć dr-a Korczka do dziś ma rangę symbolu i zestawienie jego czynu z postawą świętego (sic!) Kościoła rzymsko-katolickiego - o. Maksymilina Kolbe - jest jak najbardziej zasadne. Różnice, które dzielą obie postacie: to antysemityzm - wrogość do Żydów (jako innowierców) i do masonerii - ze strony franciszkańskiego mnicha, a z drugiej - Korczak, jako humanista: wychowawca, działacz społeczny i lekarz, pierw dostrzegał w jednostce człowieka, a dopiero potem wyznawcę innej religii, zwolennika danego odłamu politycznego czy ateistę.

Rankiem 5 lub 6 sierpnia 1942 obszar Małego Getta został otoczony przez oddziały SS oraz przez żołnierzy ukraińskich i łotewskich (tzw. askarisów), słynących z brutalności i braku elementarnych ludzkich uczuć.

Dzieci maszerowały czwórkami i niosły flagę Króla Maciusia I (bohatera jednej z powieści autorstwa ich wychowawcy). Każde dziecko miało ze sobą ulubioną zabawkę lub książkę. Jeden z chłopców na czele pochodu - grał na skrzypcach. Ukraińcy i SS-manni trzaskali batami i strzelali ponad tłumem dzieci, choć pochód był prowadzony przez jednego z nich - który widocznie darzył dzieci pewnym rodzajem sympatii.

Władysław Szpilman przypuszczał, że stary Pandoktor, nawet w drodze do komory gazowej, niemieckiego obozu zagłady w Treblince, trzymając rączki najmłodszych wychowanków, mówił im:

,,wszystko będzie dobrze dzieci, wszystko będzie dobrze..."

Korczak był zwolennikiem emancypacji dziecka, jego samostanowienia i poszanowania praw. Samorządy wychowanków - małe parlamenty, imitowały świat dorosłych i przygotowywały małych ludzi do życia dorosłego. Podobnie było z innymi instytucjami, które istniały w rzeczywistości, a zostały zminiaturyzowane i zaadoptowane na potrzeby dziecka (np. sądy). ,,Dziecko kojarzy i rozumuje jak osoba dorosła - nie ma tylko jej bagażu doświadczeń". Pismo publikowane dla i przez dzieci było ich forum, kuźnią talentów i ważnym filarem asymilacji - zwłaszcza dzieci z ortodoksyjnych rodzin żydowskich. Lekarz Korczak opowiadał się za resocjalizacją nieletnich oraz kompleksową i nowatorską opieką nad dziećmi z marginesu społecznego.

Jest także autorem kilkunastu, tłumaczonych na obce języki i popularnych na świecie powieści dla - i o dzieciach. Pamiętnik z lat okupacji jest szczególnie wartościowym i pisanym prostym językiem - mającym podłoże filozoficzne - dziełem.
55 reviews
April 9, 2023
"La mayor felicidad es tener un buen compañero. Para que me ayude, me aconseje y hable conmigo, para que podamos pasear juntos, sentarnos juntos a la mesa, e y yo, inseparables. Es tan triste y desagradable cuando no se tiene a nadie. Todo el mundo va a la suya, todo el mundo con prisa; pero hay tanta gente alrededor, pero yo estoy solo..."
Profile Image for Rosanna .
486 reviews30 followers
Read
March 17, 2018
Sarò breve, il tempo di un caffè a metà mattina.
Sarò fredda, come gli stanzoni gelidi di un orfanotrofio che, perchi li ha vissuti anche solo un giorno di visita, sono tali per quelle alte finestre senza tende e tanto cielo.
Sarò nel ghetto, ad osservare questo pediatra chino sul suo diario e su una scelta.
Lo guarderò mentre si specchia nel proprio passato, che è comunque presente, come l'anno e il perchè della sua stessa morte: Treblinka, 1942.
Lo seguirò tra le vie del ghetto, studierò il suo persistere nell'educare, leggendi che voleva "...essere medico e scultore dell'anima dei bambini. Dell'anima. Né più, né meno.". Ambizioso progetto....e lo dico da genitrice.
Essere nel ghetto e continuare a essere l'uomo che era fuori: a ben guardare il nostro ha sempre vissuto in quell'altro ghetto dal nome 'orfanotrofio' e che strano! faccio solo ora questo collegamento....Nel ghetto si diventa un po' matti di certo e lui comincia a dare i numeri, dividendo gli anni della vita in scaglioni di 7: un tempo nè troppo lungo nè troppo corto, sì da rendersi conto dei cambiamenti.
E poi la scoperta: l'autore osserva per così tanto tempo e così bene i bambini, che riesce a comprendere come saranno da adulti. Ed è crudele lui stesso, di una crudeltà preventiva quasi, alla moda 'tedesca', vah!!!
La seconda parte del libro è davvero una serie di appunti propri o altrui, non esaustivi della vita lì, che pure deve essere stata una vita che scorreva nonostante: l'orrore immaginato, si immagina...ecco tutto.
Si sfiorano corpi di piccini e di adulti, anche quelli abbandonati sui manciapiedi, ma l'autore è sempre chiuso in se stesso e nel suo lavoro, da cui viene vissuto, tra pensieri su religione e morte, anche la propria. Come si conciliava il suo essere affascinato dall'idea della morte con la cura della vita che i bambini da sempre rappresentano? La risposta è il ghetto. Nel ghetto tutto accade. Nel ghetto e nonostante esso egli riesce ad avere una visione completa di quel che gli accade intorno, della Storia, quando dice che "...la cosa essenziale è un'immane migrazione di popoli". Capì il PERCHE'? Lo CAPIMMO TUTTI? Aveva una visione del futuro straordinaria che lo faceva soffrire ancora di più.

Scopo e lavoro una guerra?!...quanto è moderna questa considerazione?
Sembra poi costante una certa identificazione da parte sua nel carnefice, saranno i bimbi che non riesce a salvare?...ma è sempre il proprio desiderio di morte che ve lo costringe.
Devo essere breve con questo argomento: il tempo di un caffè...e quando guardo il fondo della tazzina devo riprendere il libro e aprirlo a pag. 95: 'Via Krochmalna'...dove ho già letto di questa via? Dove si trova, com'è, com'era?
Basta, è finito il caffè.
283 reviews8 followers
September 6, 2018
Aunque no discuto su valor histórico, como libro, me ha parecido bastante aburrido.
Profile Image for L.L..
1,026 reviews19 followers
November 4, 2025
Książka dość krótka i chaotyczna, bo to właściwie teksty zebrane - krótki, pisany na przestrzeni kilku miesięcy, pamiętnik i inne teksty zebrane. Są różne, mniej lub bardziej zrozumiałe, niektóre trudne... Rzeczywiście niektóre pokazują tu Janusza Korczaka jako człowieka, a nie ikonę - ze swoimi ludzkimi słabościami. Niby książka nie wybitna ale ciężko mi ocenić słabo, bo takie relacje z tamtych czasów są moim zdaniem bezcenne.

(czytana/słuchana: 21-22.10.2025)
5-/5 [8/10]
9 reviews
March 27, 2020
Although the diary is rather a mix of thoughts and stories of Korzak, it's also a harrowing tale of daily life in Warsaw guetto. It's amazing how despite the conditions around him, he still fought for his children until his last day.

It's recommended also for it's small stories that can leave you with a wonderful message.
221 reviews3 followers
September 14, 2021
Janusz Korczak (Eg Henryk Goldszmit) var barnläkare, pedagog och författare. Han tog sig an ensamma barn i ett Childrens Home i Warszawas ghetto under kriget. Läs om honom på Wikipedia!
1942 transporterade tyskarna honom med medhjälparen Stefania Wilczyńska och 200 barn till förintelselägret Treblinka.
Dagboken överlevde Korczak; sorgsen läsning visst men här finns oxå torr humor, minnesglimtar från Korczaks liv och tankar om moral, etik och livets mening.
Profile Image for Roman Khan.
129 reviews2 followers
April 14, 2025
i gave book 4 stars as it was very touching how this elderly man looked after 200 kids during a genocide of the jews, these living in poland. the book showed evident thought patterns during a time like this and was really intersting to see how someones mind was thinking nearly 100 years ago. id recomend this book to 14+ year olds, especially intersted in WW2.
6 reviews
January 1, 2019
An interesting book to read with some important and insightful commentary on his role working with the children in the orphanage. I plan to look into further books regarding his work - the introduction is absolutely essential for grasping the story so don’t skip it.
1 review
April 13, 2020
A comforting and uplifting read from a humanist educator in these unsettling times, from even more unsettling times. The introduction outlines his live's work and the short diary illustrates some of his core attitudes and concerns.
Profile Image for fl0_r1n3.
69 reviews
December 18, 2024
Encore une fois, une autobiographie historique bouleversante et prenant aux tripes. C'est difficile de se dire que de telles horreurs ont pu être faites... Cependant, on peut aussi y voir de l'espoir à travers certaines personnes pour la survie de l'humanité... Korczak en est la preuve
Profile Image for Ny Kanto.
9 reviews
June 17, 2025
I really loved this book as it shows the reality of the ghetto during the WWII, it also shows the mentality of a man who gave his life to save children by protecting them to death
We must never forget what happened
Profile Image for Meaghan.
1,096 reviews25 followers
March 19, 2010
I would recommend this book as a supplement to Korczak's biography or Holocaust literature in general. It has a hard time standing on its own. Part memoirs and part diary, most of the entries are undated and very sketchy, and it's hard to tell what really happened and what is creative fiction on Korczak's part. He was in poor health at the time of writing and much of his diary was basically shorthand which he planned to expound upon later, but he died before he could do so.

That said, if you've read The King of Children the Life and Death of Janusz Korczak and want to get an even closer look at the man, you should read Korczak's ghetto diary. His preoccupations as the Warsaw ghetto is being ground to dust make heavy food for thought.
Profile Image for Urszula.
Author 1 book33 followers
August 28, 2014
Choć wspomnienia Korczaka zawarte w tej książce są zdawkowe, to budują klarowny obraz tego kim był. Jego podejście do świata jest do bólu racjonalne, co odbija się w utylitarystycznie rachowanyn działaniu. Ceni się go za głębokie zrozumienie dziecka, jego potrzeb, marzeń, uczuć. Po lekturze docenić można za ogląd zastanej rzeczywistości, jej wymiaru egzystencjalnego, dotykającego najważniejszych problemów etycznych. Jego ironia i emocjonalność zrównoważone są przez postawę momentami stoicką.Żyje w zgodzie ze swoimi słabościami i niemocą ... z drugiej strony nie pozwalając na niegodziwość. Jego poglądy są cudownie nowoczesne, abtydyskryminacyjne..może lekko anarchizujące. Długo by pisać...przeczytać na pewno warto!
Profile Image for Schopfi.
74 reviews
October 21, 2015
the diary of the "old doctor", the "king of the children" was written in the warsaw ghetto, its author would perish in the gas chambers of treblinka soon after, accompanying the children of his orphanage, even though he was offered the chance for escape. it depicts the everyday struggle for "his" children, his memories, phantasies, musings. it is personal to a degree that often will prohibit full understanding (which he admits to himself) but lucid in other pasages, and always filled with a sense of honesty. a man trying his best in a world that is at the same time achieving it's worst. his own observation lingers in the mind of the reader when thinking about korczak, and how he ended: the salt of the earth dissolves - the manure remains.
Profile Image for Becky.
560 reviews3 followers
October 25, 2012
One of the Jewish 36 Righteous People, Korczak was mentioned in another book I read. I was interested in learning more about him and so I found this book. He was a pediatrician and author of books about child-rearing early in his career. Then he started an orphanage for underprivileged children in Poland. During World War II, the Nazis forced him and the children into the Warsaw ghetto. Although he was offered fake IDs and safe passage out of Poland, he chose to stay with the children. In 1942 he walked with them as they boarded the train that took him and them to the gas chamber to die. This book is the journal that he kept prior to, and during his final years in the ghetto.
Profile Image for Marvin.
186 reviews6 followers
July 9, 2019
Ce Janusz Korczak était vraiment un homme admirable. Médecin juif polonais, il était aussi directeur d'un orphelinat à Varsovie. Il a été déporté et tué avec tous les enfants en 1942.

Cela dit, je ne suis pas sûr que ce livre a été écrit pour être lu par un large public. C'est un journal personnel fait de notes et de pensées qui ne sont pas compréhensibles pour le lecteur d'aujourd'hui. Des notes explicatives auraient été utiles.Afficher moinsModifier le commentaire pour Journal du ghettoSupprimer le commentaire pour Journal du ghetto
Profile Image for Ta.
394 reviews20 followers
January 24, 2013
Korczak jako człowiek zmęczony życiem i walką o polepszenie losu dzieci. Getto w oddali, jego codzienność tylko między wierszami. A przy tym skutecznie odbrązawia to jego pomnik, bo poznajemy człowieka nie szczędzącego innym gorzkich słów i to bynajmniej nie zasłużenie.
Profile Image for Elalma.
901 reviews103 followers
January 16, 2013
Testimonianza del duro periodo vissuto nel Ghetto di Varsavia di Korczak e della sua Casa dell'Orfano, prima della deportazione a Treblinka. Toccante nel suo amore verso i bambini, nel cercare di farli star bene ma nello stesso tempo educarli all "angelo della morte". Atroce.
Profile Image for Yossi Khebzou.
258 reviews14 followers
January 30, 2021
Admiro a Korczac y muchos de sus escritos en el libro tienen un valor histórico incalculable. Dicho eso, los textos están muy desorganizados. No se dónde empiezan, dónde acaban o el contexto de lo que está hablando. Creo que la edición debería haber hecho un mejor trabajo.
1 review7 followers
Currently reading
December 3, 2009
I'm also reading this book. Two "heavy" books during the Holidays.
96 reviews
July 24, 2014
I found it hard to finish this book although it offers some important insights especially if one is researching life within a ghetto. I don't think it works very well as a stand alone book.
Profile Image for Lisa.
259 reviews2 followers
November 24, 2014
Not a fan of this type of journal. Had a most difficult time following who, what, and when he was writing about.
Profile Image for Maurizio Manco.
Author 7 books131 followers
October 14, 2017
"Il peso della coscienza quotato in borsa con fluttuazioni di corso pari a quelle della cipolla e della vita." (p. 114)
Displaying 1 - 28 of 28 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.