Brawurowa biografia człowieka, który został legendą.
Było ich dwóch. Pierwszego znają wszyscy: "polski James Dean", największy gwiazdor filmowy epoki, obiekt westchnień tysięcy kobiet. Kultowy Maciek Chełmicki w "Popiele i diamencie". Ginie pod kołami pociągu, dzień po otrzymaniu propozycji zagrania w amerykańskiej telewizji. Drugiego znali nieliczni: chłopak z nerwicą natręctw i kompleksami na punkcie swojej sylwetki, z marną dykcją i kiepską pamięcią. Jego zmagania z własnym mitem, których ofiarą padają żona i syn, trwają aż do tragicznego końca.
Dorota Karaś z reporterską dociekliwością przygląda się obu obliczom Zbyszka Cybulskiego. Jako pierwsza opisuje dzieciństwo, o którym on sam nie mógł mówić w powojennej Polsce. Odsłania kulisy działalności legendarnego teatrzyku Bim-Bom i powstawania najsłynniejszych filmów tamtej epoki. Przede wszystkim jednak pyta o cenę sławy i o to, co naprawdę zabiło Zbyszka Cybulskiego.
Styl Doroty Kardaś przypadł mi mocno do gustu, kiedy czytałam jej książkę napisaną wraz z Markiem Sterlingowem o Annie Walentynowicz. Byłam wówczas bardzo spragniona, by przeczytać coś jeszcze tej autorki, bo miałam pewność, że nie będzie ona próbowała ani nie wybielać, ani też nie demonizować bohatera swojej książki.
I faktycznie. Widać, że przy tej książce - choć o kilka lat wcześniejsza aniżeli ta o legendzie Solidarności - autorka również spędziła mnóstwo czasu na poszukiwaniu informacji o słynnym aktor, zgłębiała się w źródła oraz rozmawiała z jego bliskimi.
Czegoś mi jednak tutaj zabrakło. Ciężko mi nawet sprecyzować czego. Może za mało w tej książce Zbyszka jako takiego. Jest tylko Zbyszek - aktor oraz Zbyszek - alkoholik. Ale nie ma nikogo innego. A aż dziw bierze, żeby uwierzyć, że w jego życiu nie było nic więcej. Też z chronologią poszczególnych wydarzeń mam pewien problem. Cybulski jest młody i nagle bam - zapijaczony, podtatusiały facet w średnim wieku. Ale gdzie ten cały środek, gdzie reszta?
Mam wrażenie, jakby przy tej książce autorka ukazała jedynie połowę swojego potencjału pisarskiego, który tak dobrze wypadł przy współtworzonej przez nią biografii Walentynowicz.
Sam Cybulski, którego przedstawiła, nie jest człowiekiem, którego mogłabym polubić. Zapijaczony, nadwrażliwy i wymagający ciągłych ochów i achów oraz pełnej atencji. Wiedziałam, że nie był ideałem, ale nie sądziłam, że mógł wypadać aż tak źle.
Podsumowując, książki ani nie polecam, ani też jakoś specjalnie nie odradzam. Jeżeli lubicie biografie, dodatkowo interesuje Was życie i filmografia Zbyszka Cybulskiego to na pewno warto sięgnąć. W innym przypadku - raczej nie.
The style of that biography is often annoying. There is fortunately a full picture of Cybulski's life although presented in a way that is begging for some segregation of the material.
Cudowna, wciagajaca, szczegolowa, rzetelna i fascynujaca ksiazka napisana lekkim jezykiem. Nie ogladalam zadnych filmow z Cybulskim, nie znalam jego osoby zanim nie kupilam ksiazki. Dzieki lekturze, poznalam nie tylko nieco polskiej historii kina, ale i wiele pozycji filmowych, ktore systematycznie teraz ogladam. Postac aktora wzbudzila we mnie ogromny zal, nie byloby to mozliwe, nie byloby mozliwym wzbudzenie zadnych emocji, gdyby autorka nie opisala jego historii w tak dokladny, niemalze namacalny sposob. Do tego te fotografie, anegdoty, cytaty z biografii/autobiografii innych gwiazd. Rewalacyjna pozycja czytelnicza!
Bardzo ciekawa biografia aktora, którego trudno jednoznacznie ocenić. Największym atutem publikacji Doroty Karaś jest uniknięcie tabloidowego sposobu opisywania losów Zbigniewa Cybulskiego.
biografia mojego ulubionego aktora, napisana bardzo przystępnym językiem. Cybulski ukazany jako legenda za życia, jednocześnie podkreślając jego wady jako aktora i codziennego Zbyszka. dużo faktów, autorka nie bazuje na samych plotkach i przebojach miłosnych, co jest ogromnym plusem