Bardzo ładnie wydane. I okładka, i w środku (duże marginesy), i błędów niewiele. Tematy niekiedy szokujące (w tym dobrym znaczeniu - dające do myślenia), ale widać, że to zbiór tekstów wcześniej publikowanych w prasie. Co tam zdaje egzamin, tu wydaje mi się jakieś takie niepełne, niedokończone, chciałoby się więcej (może postscriptum po latach?).
Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce. Przypadkowo natknęłam się na nią w księgarni, a jej opis od razu mnie do siebie przyciągnął. Nie żałuję, a wręcz cieszę się, że ją przeczytałam. Jest to zbiór 24 opowiadań o różnych osobach, różnych problemach, a jednak tak bardzo sobie bliskich. Lekkie, a zarazem trafiające w punkt pióro autorki pozwoliło mi się nawet kilkukrotnie wzruszyć i przez chwilę zastanowić nad brutalnością i niesprawiedliwością świata. Uważam, że naprawdę warto po nią sięgnąć i dać jej szansę. Godna polecenia.
Na początku nie byłam przekonana do tej książki, reportaże "z życia" mało mnie interesowały. Do przeczytania przekonała mnie sama autorka na spotkaniu książkowym. Nie żałuję - absolutnie poruszające reportaże, wciągające na tyle, że żałowałam, gdy nie podano dalszych losów bohaterów.
Książka z reportażami, pozornie niepołączonymi, w praktyce każdy jeden pokazywał smutne oblicze życie, a nawet jego brutalność. Wszystkie szokujące i bardzo dobre.
Zbiór reportaży o różnych ludzkich tragediach. Jedne lepsze, drugie gorsze. Najbardziej zaciekawił mnie ten o reprywatyzacji warszawskich kamienic i śmierci Jolanty Brzeskiej.
Hmm. Ciężko mi określić moją konkretna opinie na temat książki jako całości. Historie które na długo zostają w pamięci mieszają się tu z takimi przez które naprawdę ciezko przebrnąć i znacznie zniechęcają do dalszego czytania.