Jump to ratings and reviews
Rate this book

Szept syberyjskiego wiatru

Rate this book
Opowieść o uczuciu silniejszym niż syberyjski wiatr.

Kalina musi zostawić wszystko, co kocha. Oszukana przez wspólniczkę, wraca do Polski po wielu latach nieobecności i zaczyna pracę w fabryce porcelany należącej do jej bogatej babki.

W nowych obowiązkach ma jej pomóc Sergiusz, prawa ręka starszej pani. Mężczyzna jest od początku zaskakująco wrogo nastawiony do Kaliny. Jednak za każdym razem, kiedy dziewczyna patrzy w jego oczy – głębokie niczym jezioro Bajkał – czuje, że skrywa on jakąś tajemnicę.

Pewnego dnia babka prosi Kalinę, by odebrała z Petersburga dziwną przesyłkę. W podróży towarzyszyć ma dziewczynie Sergiusz. Dwie tajemnice – babki i Sergiusza – splecione ze sobą, zawiodą Kalinę aż na Syberię. To tam za przewodnika dziewczyna będzie musiała obrać własne serce.

Tylko czy odważy się go posłuchać?
I co się stanie, gdy do jej serca wtargnie uczucie silniejsze niż sam buran, porywisty syberyjski wiatr?

474 pages, Paperback

First published April 1, 2019

Loading...
Loading...

About the author

Dorota Gąsiorowska

19 books8 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
8 (16%)
4 stars
20 (41%)
3 stars
12 (25%)
2 stars
7 (14%)
1 star
1 (2%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
204 reviews1 follower
April 2, 2019
„Kalina, nie ma przypadkowych spotkań. Właściwi ludzie pojawią się obok nas po coś i zwykle są naszym odbiciem. Wszechświat daje nam dokładnie to, czego potrzebujemy. Trzeba tylko umieć to odczytać.”

„Szept syberyjskiego wiatru” to druga książka autorki, którą miałam przyjemność przeczytać. I tak jak w przypadku „Karminowego serca” ta książka jest ciepłą i piękną powieścią. To literatura obyczajowa z elementami romansu i tajemnicą w tle. Takie połączenia lubię najbardziej.

Kalina Fiodorow wieku 10 lat w wyniku wypadku samochodowego straciła rodziców. Trafia pod opiekę ciotki Moniki, z którą wyjeżdża do Szkocji. Po wielu latach zmuszona jest powrócić do Polski, przyjmuje zaproszenie od babki Leonii i zaczyna pracę w fabryce porcelany należącej do babki. W nowych obowiązkach pomagać ma jej protegowany starszej pani — Sergiusz. Pierwsze spotkanie jest zaskakująco wrogie, od razu wyczuwalne jest wrogie nastawienie Sergiusza w stosunku do Kaliny. Dlaczego? Co takiego dziewczyna mu zrobiła? Pewnego dnia pani Leonia prosi wnuczkę, by odebrała z Petersburga dziwną przesyłkę. W podróży dziewczynie towarzyszyć ma Sergiusz. Czy wtedy zmieni się nastawienie Sergiusza do Kaliny? Za każdym razem, gdy dziewczyna patrzy w niebieskie oczy mężczyzny, widzi w nich ogromną tajemnicę. Czy Kalina zdoła ją odkryć? Prośba babki zaprowadzi dziewczynę aż na Syberię. Tam za przewodnika będzie musiała obrać własne serce. Czy odważy się go posłuchać?

Motywem przewodnim tej książki jest tajemnica. Intrygujący prolog jest tylko wstępem do historii Kaliny, pół Polki, pół Rosjanki. Po dwudziestu latach musi wrócić do Polski, do babki, która od zawsze wydawała się dziewczynie ostrą i nieprzyjazną kobietą. Dziewczynę z lotniska odbiera Sergiusz, który jest wrogo nastawiony, jest wręcz chamski i gburowaty. Nie tylko pracownicy fabryki go nie lubią, nie zyskał także i mojej sympatii. Romansuje z sekretarką i jednocześnie mąci w głowie naszej Kalinie. I tylko jego oczy mówią, że ten mężczyzna skrywa tajemnicę. Mówi się, że kto się czubi, ten się lubi. I tak właśnie jest w przypadku tych dwojga. Choć na początku nie przekonywała mnie ich znajomość, bo najpierw na siebie krzyczą i nie potrafią się porozumieć, a później rwą się do pocałunków, to wraz z rozwojem historii zaczęłam dostrzegać, że tych dwoje powinno być ze sobą. Czy jednak Kalina odważy się pójść za głosem serca, nawet jeśli w końcu Sergiusz wyzna przed nią mroczną tajemnicę?

Tajemnica Sergiusza jest też powiązana z historią babci Leonii. Starsza pani tylko z pozoru wydaje się zgorzkniałą kobietą. Bogata właścicielka fabryki porcelany wiele w przeszłości wycierpiała. Trudne dzieciństwo a później nieszczęśliwe małżeństwo odcisnęło się na jej sercu i duszy. Historię babci Leonii poznawać będziemy stopniowo, a Kalinę tajemnica starszej pani zaprowadzi aż na piękną Syberię. Co takiego dziewczyna odkryje i czy dzięki temu więzi babci z wnuczką się zacieśnią?

Plusem tej powieści jest to, że historia Kaliny i Sergiusza nie stanowi tu pierwszego planu. Poboczne wątki też odgrywają tutaj ważną rolę, a postaci drugoplanowe też są wykreowane wyśmienicie. Autorka skupia się tu na ważnym wątku niepełnosprawności — sąsiadka Joanna w wyniku wypadku została sparaliżowana. Czy niepełnosprawność oznacza, że już nie można realizować swoich marzeń? Postacią, która od samego początku zyskała moją sympatię, jest ciepła i przesympatyczna opiekunka babki – Katia. Wstawki rosyjskie mnie wprost urzekły i mimo że tego języka uczyłam się dawno temu, to nie miałam problemów z ich zrozumieniem. Ileż ja bym dała, by spróbować jej wypieków.
Autorka zabiera nas w podróż do Rosji i to aż na samą Syberię! Nigdy nie byłam w tym państwie i nigdy mnie też nie ciągnęło w tamte rejony. Jednak bajkowy sposób, w jaki autorka przedstawiła Petersburg, Syberię i Bajkał, sprawił, że przez chwilę znalazłam się w tym tajemniczym świecie. Autorka przygotowała się do opisania fragmentów dotyczących podróży, zadbała nie tylko o język, ale i szczegółowo przestawiła mieszkańców, jedzenie i ich wiarę.

Dorota Gąsiorowska po raz kolejny zadbała o to, żebym nie mogła oderwać się od lektury. „Szept syberyjskiego wiatru” to niezwykła opowieść o odkrywaniu tajemnic i poszukiwaniu głosu swojego serca. Czy za tym głosem podąży główna bohaterka? Przekonajcie się sami.
Profile Image for Zołza_czyta.
598 reviews9 followers
May 13, 2019
Po przeczytaniu „Karminowego serca” obiecałam sobie, że przeczytam wszystkie książki Doroty Gąsiorowskiej. Co prawda najpierw muszę przywieźć je z domu rodzinnego, ale po „Karminowym sercu” w jakiś sposób stałam się fanką tej autorki. Dlatego od momentu zapowiedzi „Szeptu syberyjskiego wiatru” oczekiwałam na datę premiery by móc zakupić najnowszą powieść Doroty Gąsiorowskiej.
Kalina Fiodorow jest pół Polką i pół Rosjanką, która od dziesiątego roku życia mieszkała w Szkocji. Zabrała ją tam siostra jej mamy po tym, gdy rodzice dziewczynki zginęli w wypadku samochodowym. W Szkocji razem z ciotką Moniką prowadziła sklep z pamiątkami. Szło im całkiem dobrze, aż nie weszły w układ z najlepszą przyjaciółką Kaliny – Olivią. Kobieta uciekła z pieniędzmi i zostawił Kalinę i Monikę w ogromnych długach. Na ratunek przychodzi im babcia dziewczyny – Leonia, którą widziała jeden jedyny raz na pogrzebie rodziców. Starsza kobieta jest właścicielką fabryki porcelany w okolicach Nowego Sącza. Chce, aby Kalina zaczęła pracę w tej fabryce, a przy okazji zaczęła się wprawiać do przejęcia rodzinnego majątku. W szczegóły pracy i jej obowiązki ma wprowadzić ją tajemniczy Sergiusz, który od początku jest wrogo nastawiony do dziewczyny. Dlaczego? Jaką tajemnicę skrywa Sergiusz, a co ukrywa przed światem babcia Leonia?
Kalina jest młodą i atrakcyjną dziewczyną, która swoje atrybuty maskuje obszernymi bluzami i innymi nijakimi ubraniami, więc według niej nie pasuje do pracy na ważnym stanowisku w fabryce porcelany. Podejmuje jednak wyzwanie analizując dokładnie swoją sytuację. Nie podjęła tej decyzji spontanicznie. To właśnie charakteryzuje Kalinę. Jest ostrożna w podejmowaniu ważnych decyzji. Możliwe, że Duzy wpływ miał na to incydent związany z jej najlepszą przyjaciółką, która oszukała ją na ogromną kwotę. Kalina z wielką obawą przyjechała do babki, której nie widziała od kilku lat i która nie wyryła się w jej pamięci, jako osoba o przyjaznym nastawieniu. Na dodatek Sergiusz, który wydaje się nienawidzić dziewczyny od pierwszego spojrzenia nie ułatwia jej aklimatyzacji w Polsce.
Życie trójki bohaterów: Sergiusza, Leonii oraz Kaliny nie było nigdy usłane różami. Każde z nich miało swoje przeżycia, które uniemożliwiało im cieszenie się życiem tak jak powinni. Uprzedzenia i tajemnice spowodowały, że Sergiusz i Kalina nie mogli na początku nawet na siebie spojrzeć. Dorota Gąsiorowska pokazała jak czasami wiele nieszczęść spada na barki jednej osoby, jak to potrafi uczynić ją gorzką i przykrą w obyciu. Jednak pojawienie się dobrej osoby na drodze może sprawić, że w końcu uśmiechnie się odrobina szczęścia.
Ogromny szacunek dla autorki za szczegółowe opisy Petersburga i okolic Bajkału. Nie wiem czy Dorota Gąsiorowska była w tych miejscach osobiście, ale jeśli nie to przygotowała się bardzo dobrze. Uważam, że to naprawdę kawał dobrej roboty. Autorka zrobiła również coś, czego oczekuję od pisarzy, gdy wprowadzają postaci niemówiące w ojczystym języku książki. Dorota Gąsiorowska w przypadku rozmów z opiekunką Katią używała języka rosyjskiego, którego na szczęście nie musiała tłumaczyć, bo wszystko dało się dobrze zrozumieć. To cenię.
„Szept syberyjskiego wiatru” to powieść dobra, ale nie genialna. Spodziewałam się, że bardziej mnie porwie. Momentami dialogi były dla mnie sztuczne i odnosiłam wrażenie, że w rzeczywistości ludzie by tak się do siebie nie odezwali. Brakowało mi tej magii z „Karminowego serca”. Ta książka była po prostu dobra, ale nic więcej. Zaintrygowała mnie, ale nie porwała. Myślę, że po prostu oczekiwałam od niej więcej niż dostałam. Spodziewałam się większego: wow, ale po prostu nie wyszło. Niestety.
Czy polecam? Jako pierwszą powieść autorki nie, ale jako kolejną już tak. Ja odczuwam lekkie rozczarowanie, ale i tak bywa. Nie można mieć wszystkiego. Liczę, że kolejne pozycje tej autorki będą dla mnie tylko zachwycające.
"Właściwi ludzie pojawią się obok nas po coś i zwykle są naszym odbiciem. Wszechświat daje nam dokładnie to, czego potrzebujemy. Trzeba tylko umieć to odczytać." ~ Dorota Gąsiorowska, Szept syberyjskiego wiatru, Kraków 2019, s. 304.
Profile Image for Prawdziwa  Кsiazkoholiczka.
38 reviews
April 18, 2019
Rosja, Petersburg, Syberia, Irkuck, Szostakowicz i najbardziej melodyjny język, język rosyjski... 💖💖💖💖To wszystko rozłożyło mnie na łopatki 😍😍 Pani Dorota stworzyła cudowną powieść, nad którą się rozpłynęłam 😋😋😋 Zawarte jest w niej wszystko to, do czego mam słabość i to co kocham 😍 😋😋
Główną postać, bohaterkę "Szept syberyjskiego wiatru", Kalinę poznajemy, gdy zamieszkuje jeszcze Szkocję. Niestety jak to w życiu bywa, Kalina wraz ze swoją ciotką zostaje oszukana, a po biznesie życia został jedynie kredyt do spłacenia...
Kalina decyduje się na powrót do Polski i rozpoczyna pracę u swojej babki w fabryce porcelany.
Żeby nie było za słodko, życie nie szczędzi Kalinie cierpień: inny kraj, inne miasto, inny język, inni ludzie, inne zwyczaje i bardzo wymagający szef.
Gdy babka Leonia powierza Kaline misję odbioru tajemniczych rodzinnych skarbów, przed dziewczyną otwiera się fascynujący świat Rosji i.... rodzinnych sekretów.
6 reviews
March 24, 2021
Ta książka wywołała we mnie dawno uśpione emocje w które dzięki niej zaczynam na nowo odkrywać i wierzyć.
Pojawilo się w niej kilka mało jak dla mnie realistycznych zbiegów okoliczności i sporządzeń losu które wątpię że są w stanie mieć miejsce w realnym świecie ale autorka sprawiła że wszystko było możliwe i realne. Wierzyłam we wszystko co napisała nawet najmniej realne rzeczy(no może oprócz dwóch zbiegów okoliczności i powtarzających się motywów z przeszłości) za co jej bardzo dziękuję. Miło czyta się tak spójną logicznie opowieść i tak szczera.
Profile Image for Kasia B.
306 reviews1 follower
July 31, 2026
4/5. Całkiem dobrze się czyta tę książkę - nie ma natłoku bohaterów, raczej wszyscy dają się lubić, a historia jest lekko zagmatwana, więc trzeba poświęcić jej trochę uwagi. Nie do końca powieść w stylu enemies to lovers, którą typowałam w pewnym momencie, ale działa to jedynie na jej korzyść.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews