"Najczęściej trafiają do mnie nastolatki - niektóre piękne, zgrabne, aż serce boli, jak bardzo chcą pozbyć się wszystkiego co je czyni kobietami. Przychodzą też mniej ładne, za to przekonane, że w życiu łatwiej być mało urodziwym chłopcem, niż brzydką dziewczyną"
(o nastolatkach)
"Bardzo często chęć zmiany płci to sposób na lepsze życie, na akceptację rówieśników i lepszą pozycję w grupie rówieśniczej"
(ZMIANY, seriously?)
"Interesują się k-popem, koreańskimi muzykami, którzy są androgyniczni - często nie wiadomo czy to chłopak, czy dziewczyna, trudno to określić"
Czy to cytaty wąsatego z wuja Stefana przy wigilijnym stole po 3 setach żołądkowej? No nie, to pani Katarzyna Bajszczak - PSYCHOLOŻKA, SEKSUOLOŻKA, PSYCHOTERAPEUTKA, diagnozuje dzieci z zaburzeniami identyfikacji płciowej.
To fragmenty wywiadu z tą panią, które znalazły się w książce, gdzie autorka przeprowadziła wywiady z 14 seksuolożkami. Pani Szarejko musiała najpierw to usłyszeć, przepisać do Worda, przeczytać jeszcze raz, oddać do redakcji i na boga jakim cudem to wyszło wydrukowane? Ten cały transfobiczny rozdział nadaje się tylko do usunięcia, mam nadzieję że wydawnictwo zrobi to w kolejnych wydaniach. (I kiedy już w końcu wybiorę się na terapię to boże broń mnie przed takimi terapeutami.)A rozdział okołoporodowy opatrzy rozbudowanym komentarzem, bo choć nie jest szkodliwy wprost to może pozostawiać czytelnika z niejasnym przekazem. I po tych poprawkach to byłoby 3/5, może nawet 4/5 bo reszta pań mówi ogólnie o ważnych rzeczach, choć w pierwszej połowie dla mnie osobiście dość oczywistych, natomiast druga połowa ponieważ dotyczy mniejszości, w których ja się nie znajduję wydała mi się znacznie bardziej interesująca.
No ale póki co nie polecam nikomu, mi wstyd że to kupiłam za pieniądze.