Skaczę po opowiadaniach Kinga, którego nie czytałem już od lat, ale czytałem jak najęty na studiach. Opowiadanie “Czerwony ekran” jest taką słabą mikroprozą, kompletnie niezaskakującą, z pomysłem wyjściowym przeruchanym (pardon my french) już na setki sposobów, z puentą bez puenty, zakończeniem z dupy. Zobaczymy co będzie dalej.
— Jan 03, 2025 11:54AM
Add a comment