opowiadanie Kisiel jest *okropne* i jak zawsze doceniałam jej dziwaczność, szaleństwo i wyważony bezsens z sensem w jej utworach, tak tutaj opowiadanie jakby pisane na odczepnego, na szybko i tylko po to, żeby odbębnić
za to opowiadanie Wójtowicz... matko jedyna, jakie to było dobre! ciepłe, rozczulające, magiczne, regionalne i słowiańskie; słowem - niesamowite, na pewno będę do niego wracać!
pani Aneto, nadchodzę!
— Dec 20, 2025 08:37AM
Add a comment