Czuję nienawiść wobec Valerie, jest po prostu podła. O co im chodzi wszystkim? Jakby rozumiem, że to boli, ale rozstali się mając ją w sercu, z uśmiechem, tęsknotą i ŚWIADOMOŚCIĄ że ten dzień nadejdzie od zawsze, a nagle traktują ją jak największego wroga, popychadło i jakąś szmatę do podłogi. Jedynie nie Archer, no i szacun dla Ethana który jest poboczną postacią w tej książce.
— May 21, 2024 02:54PM
1 comment