Tygrysy bengalskie to królowie na niby. Ryczą, jak należy, napinają mięśnie, olśniewają. Rodzą się jednak w niewoli i na świat przychodzą już bez tego, co stanowi o ich istocie. Są pragnieniem, które nigdy się nie ziści. Na co kły myśliwym żywiącym się koniną z chłodni? Na co ryk komuś, kto śpi, wygnany nie z tego, czym był, ale z tego, czym mógł się stać i czym nigdy się nie stanie?
— Jun 17, 2026 12:13AM
Add a comment