Jestem już na końcówce i jestem w szoku jak wielki meksyk tam się zrobił. Od samego początku wiedziałam,że nastrój książki nie będzie iście sielankowy,jednak z rozdziału na rozdział coraz bardziej żal mi Niny i jej rodzeństwa,wydarzenia z ich życia wywołują u mnie smutek i złość. Druga część jest bardziej chaotyczna,dużo sie dzieje,jednak mimo wszystko wole tą wcześniejszą.
— Feb 20, 2026 12:59PM
Add a comment