Zacznę trochę z lasu, ale niech będzie. Czasem gotuje się zupę gulaszową albo fasolkę po bretońsku, albo nawet żur i chce się, żeby to była najlepsza zupa/fasolka/żur na świece, więc daje się "samo gęste". Problem polega na tym, że takie danie przestaje być samym sobą, traci platońską ideę żuru (XD).
Mam wrażenie, że Próchniak popełnia ten sam błąd, nie dając do zupy żadnej wody
— Dec 09, 2025 02:50AM
Add a comment