-Spróbuj narysować kwiatek, którego nigdy nie widziałeś! - wyzywam go pod koniec butelki.
- Imię! - woła na to Evžen. - Nadaj mu imię, to dam radę!
- Olcha kłębiak! - wołam, a Evžen siada i gwałtownymi, błyskawicznymi pociągnięciami węgla szkicuje. Po chwili obaj zaskoczeni gapimy się na to, co stworzył, i muszę przyznać, że normalnie ze zdziwienia spadły mi gacie, bo to po prostu była olcha kłębiak we własnej osobie
— May 06, 2026 02:55PM
Add a comment