Pierwsze odczucia - dżizas ale epopeja - 670 stron - po prostu tomiszcze ale challenge accepted jak to gadają anglojęzyczni. Druga impresja - ło matko - lokalny polski dialekt na pierwszych wersach (nawet nie wiem jaki - góralski, kaszubski - nie wiem nie jest poliglotą ;) - lekkie przerażenie mnie dopadło czy dam radę - na szczęście potem już było "płaskim" polskim językiem - uff.
— Feb 22, 2024 02:33AM
Add a comment