Ferrari, Ferrari, Ferrari… Na jednej stronie małego czytnika ebooków to słowo padło 6-7 razy. I to nie tak, że czcionka jest wielkości ziarnka piasku. To powtórzenie aż boli w oczy. Jedyne, na czym byłam się w stanie skupić, to „Ferrari”, którym, nawiasem mówiąc, bohaterka łatwo zapanowała (chociaż manuala prowadziła w wieku 18 lat i nigdy więcej).
— Jan 04, 2026 06:14AM
Add a comment