Magda Knedler

Magda Knedler’s Followers (24)

member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo
member photo

Magda Knedler



Average rating: 3.92 · 4,658 ratings · 686 reviews · 24 distinct worksSimilar authors
Położna z Auschwitz

3.80 avg rating — 1,202 ratings — published 2020 — 5 editions
Rate this book
Clear rating
Medea z Wyspy Wisielców (Me...

4.07 avg rating — 679 ratings — published 2024
Rate this book
Clear rating
Medea z Wyspy Ognia (Medea ...

4.12 avg rating — 399 ratings — published 2024
Rate this book
Clear rating
Medea z Wyspy Błogosławiony...

4.09 avg rating — 344 ratings — published 2024
Rate this book
Clear rating
Tam, gdzie jest miejsce prz...

3.81 avg rating — 341 ratings — published 2025
Rate this book
Clear rating
Noworoczne panny (Ścieżki n...

3.83 avg rating — 267 ratings — published 2025
Rate this book
Clear rating
Grudniowy dom

3.54 avg rating — 205 ratings — published 2023
Rate this book
Clear rating
Północne siostry (Ścieżki n...

4.13 avg rating — 160 ratings — published 2025
Rate this book
Clear rating
Moje przyjaciółki z Ravensb...

3.75 avg rating — 161 ratings — published 2019 — 3 editions
Rate this book
Clear rating
Pani Labiryntu

3.85 avg rating — 149 ratings — published 2022
Rate this book
Clear rating
More books by Magda Knedler…
Medea z Wyspy Wisielców Medea z Wyspy Ognia Medea z Wyspy Błogosławionych
(3 books)
by
4.09 avg rating — 1,421 ratings

Noworoczne panny Północne siostry Kobiety z wiatru
(3 books)
by
3.97 avg rating — 489 ratings

Quotes by Magda Knedler  (?)
Quotes are added by the Goodreads community and are not verified by Goodreads. (Learn more)

“Ćwiczyłam do upadłego. Odrzuciłam nauki Solivy i wzięłam sobie do serca zarówno wskazówki panny Sontag, jak i uwagi Kurpińskiego. Poszłam nawet do niego i poprosiłam, by posłuchał, czy dobrze śpiewam arię z Pani jeziora, a zwłaszcza fragment oh, quante lagrime per te versai, “och, ile łez wylałam przez ciebie”. Tutto detesto, “nienawidzę wszystkiego” — chciałam powiedzieć aż do h dolnego tak doskonale, tak czysto, żeby wszyscy się dziwili, żeby on się dziwił, żeby to było nowe, piękne, efektowne i znaczące. Nienawidzę wszystkiego! Nisko zaśpiewane, żadnego nieudolnego miauczenia na wysokich tonach. Dość miałam Solivy i jego wmawiania mi, że sopran, sopran, tylko sopran. (…) Wreszcie koncert się odbył. (…) Widziałam, jak na mnie patrzył. Brak gorsetu pomógł mi wyśpiewać to dolne h — nienawidzę wszystkiego! — tak, że aż poczułam je w brzuchu. Frycek miał tę chwilę zapamiętać na zawsze.
Oh, quante lagrime per te versai!
Och, ile łez wylałam przez ciebie!
Co było później? Pożegnanie.”
Magda Knedler, Narzeczone Chopina

“Co za kokieteria, co za oczka, włoski, ząbki, co za wykręcanie się na wszystkie strony już tak zaraz od wejścia, jak gdyby nic innego wcześniej w życiu nie robiła, jak gdyby się na scenie urodziła. Grała przepysznie, to wiadomo i każdy widział. Dlatego brawa wielkie. Ale dalej? Tyś też słyszała, tylko mi nie mów, że nie. W pierwszym akcie nie do poznania, w drugim trochę bardziej, ale też nie to. I czasem się jej uda porządnie sfałszować. (…) Czy ty słyszysz, o czym ja mówię? Gazety poczytaj, a zobaczysz, że to samo będą pisać. To ostatnie zdanie zwłaszcza, że jej się czasem uda porządnie sfałszować. Ty zaś nie masz sobie równych, co się tyczy czystości, intonacji i głębi. (…) Tak! Ania kokietuje. Ładnie kokietuje, przyznaję. I w ogóle jest ładna, bardzo się podoba, i suknia ładna, i wyobraźnia działa, więc to, co pod suknią, też się zapewne może podobać. (...) Ale ty jesteś w śpiewie bez porównania wyżej.”
Magda Knedler, Narzeczone Chopina

“Byłam przez chwilę jakby nieobecna?
Owszem. Porzuciłam pana i zostałam sama ze sobą. Ludziom takim jak ja czasem się to zdarza. Mnie ostatnio coraz częściej i w ten właśnie sposób porzucam czasem wszystkich. Przeszłość co chwilę mnie do siebie wzywa i poddaję się jej ochoczo, bo oferuje więcej niż teraźniejszość. W przeszłości byłam młoda i piękna, śpiewałam, nosiłam atłasowe pantofelki, zbyt luźno sznurowałam gorset i niecierpliwym gestem odgarniałam loki z czoła. Biegałam i głośno się śmiałam, przerabiałam po nocach suknie, by ich krój odpowiadał najnowszej modzie. Widziałam. Wodziłam za nim wzrokiem, a kiedy to wreszcie poczuł, szybko spoglądałam gdzie indziej, udając, że jego widok wcale mnie nie zajmował. Innym razem to jego spojrzenie czułam na sobie. Wyczekiwałam momentu i odwracałam głowę tak, by nasze oczy się nagle spotkały. On nie umiał udawać, że patrzy gdzie indziej i że mój widok jest mu obojętny. Bladł, czerwieniał, lecz oczu nie odwracał. W ogóle niczego nie umiał udawać, chyba że naprawdę, ale to naprawdę nie miał wyjścia. Dlatego też taki bywał zły, kiedy rozmawiałam z jakimś rosyjskim urzędnikiem, który odwiedził akurat mnie i Anię w Konserwatorium, aby niby to pośpiewać razem duety i porozmawiać o muzyce.”
Magda Knedler, Narzeczone Chopina



Is this you? Let us know. If not, help out and invite Magda to Goodreads.