Łukasz Orbitowski's Blog

January 5, 2024

Malpertuis – ponadczasowa podróż w świat fantazji i mroku

Malpertuis to niezwykły film, który zasługuje na szczególną uwagę. Wydany w 1971 roku, ten belgijski film fantasy, oparty na powieści Jeana Ray’a, jest prawdziwym dziełem sztuki, które zasługuje na dogłębną analizę.

Historia filmu

Malpertuis to historia młodego marynarza, który wraca do domu, tylko po to, aby odkryć, że jego rodzina jest uwikłana w tajemniczą intrygę. Film jest pełen niesamowitych obrazów i niezapomnianych postaci, które zasługują na szczegółowe omówienie.

Reżyserem filmu jest Harry Kümel, który jest znany z tworzenia niezwykłych filmów, które wykraczają poza konwencjonalne granice gatunku. Jego wizja Malpertuis jest niezwykle oryginalna i intrygująca, co czyni ten film jednym z najbardziej niezapomnianych w historii kina.

Scenariusz

Scenariusz do filmu Malpertuis został napisany przez Jeana Ferry’ego, który jest również autorem powieści, na której oparty jest film. Jego pisanie jest pełne tajemniczości i niepokoju, co dodaje filmowi głębi i złożoności.

Scenariusz jest pełen niespodziewanych zwrotów akcji i niezwykłych postaci, które są nie tylko interesujące, ale także pełne tajemnic. To sprawia, że film jest nie tylko fascynujący, ale także trudny do przewidzenia.

Obsada

Obsada filmu Malpertuis to prawdziwe gwiazdy kina. W głównych rolach występują Orson Welles, Susan Hampshire i Mathieu Carrière. Ich wybitne aktorstwo dodaje filmowi autentyczności i głębi.

Orson Welles, znany z takich filmów jak „Obywatel Kane” czy „Dotyk zła”, wciela się w rolę Cassaviusa, patriarchy rodziny. Jego potężna postać i charyzma dodają filmowi niezwykłej intensywności.

Techniczne aspekty filmu

Malpertuis to film, który zasługuje na uwagę nie tylko ze względu na swoją historię i obsadę, ale także ze względu na swoje techniczne aspekty. Od scenografii po kostiumy, każdy element filmu został starannie zaprojektowany, aby stworzyć niezapomnianą atmosferę.

Scenografia filmu jest niezwykle szczegółowa i pełna tajemniczych elementów, które dodają filmowi niezwykłej atmosfery. Kostiumy są równie imponujące, z ich bogatymi detalami i autentycznym wyglądem.

Kinematografia

Kinematografia w Malpertuis jest równie imponująca. Operator filmowy Gerry Fisher stworzył serię niezapomnianych obrazów, które dodają filmowi niezwykłej głębi i atmosfery.

Od mrocznych i tajemniczych wnętrz domu Malpertuis, po jasne i żywe obrazy zewnętrzne, każdy kadr filmu jest pełen detali i piękna.

Montaż

Montaż filmu jest równie imponujący. Montażysta August Verschueren stworzył płynną i spójną narrację, która pomaga widzowi zrozumieć skomplikowaną historię filmu.

Jego praca nad filmem jest niezwykle precyzyjna i staranna, co dodaje filmowi niezwykłej płynności i spójności.

Znaczenie filmu

Malpertuis to film, który zasługuje na szczególną uwagę. Nie tylko ze względu na swoją niezwykłą historię i obsadę, ale także ze względu na swoje techniczne aspekty i znaczenie w historii kina.

Film jest nie tylko fascynującym dziełem sztuki, ale także ważnym elementem historii kina. Jego unikalna wizja i oryginalność czynią go jednym z najważniejszych filmów w historii kina.

Wpływ na kino

Malpertuis miał znaczący wpływ na kino. Jego unikalna wizja i oryginalność zainspirowały wielu innych twórców, którzy zaczęli eksperymentować z konwencjonalnymi granicami gatunku.

Film stał się kultowym dziełem, które jest nadal podziwiane i analizowane przez krytyków i miłośników kina na całym świecie.

Wpływ na kulturę

Malpertuis miał również znaczący wpływ na kulturę. Jego tajemnicza atmosfera i niezwykłe postaci stały się ikonami popkultury, które są nadal rozpoznawalne i cenione.

Film stał się symbolem niekonwencjonalnej sztuki filmowej, która nie boi się przekraczać granic i eksperymentować z formą i treścią.

Malpertuis: Arcydzieło kina, przekraczające granice wyobraźni – Podsumowanie

Malpertuis to film, który zasługuje na szczególną uwagę. Jego unikalna wizja, niezwykła obsada i techniczne aspekty czynią go jednym z najważniejszych filmów w historii kina.

Bez względu na to, czy jesteś miłośnikiem kina, czy po prostu szukasz czegoś niezwykłego do obejrzenia, Malpertuis to film, który zasługuje na twoją uwagę.

Artykuł Malpertuis – ponadczasowa podróż w świat fantazji i mroku pochodzi z serwisu orbitowski.pl.

 •  0 comments  •  flag
Share on Twitter
Published on January 05, 2024 05:13

January 3, 2024

Odkrywanie Niezwykłości w Zwyczajności: Jak Pielęgnować Poczucie Cudu na Co Dzień?

Zanurzenie się w codzienność często prowadzi do rutyny, która z czasem może sprawiać, że dni stają się monotonne, a nasze życie traci barwy. Jak więc możemy wybudzić się z codziennego letargu i na nowo nauczyć się zauważać to, co niezwykłe w pozornie zwyczajnych momentach? W niniejszym tekście przyjrzymy się sposobom, dzięki którym możemy rozwinąć i pielęgnować poczucie cudu, które każdego dnia może obudzić naszą ciekawość, wdzięczność i zdumienie. Odkryjemy, jak małe zmiany w naszej percepcji i codziennych nawykach mogą otworzyć nas na niekończące się źródło inspiracji, motywacji i głębokiej radości płynącej z życia.

Codzienne Cudo: Jak Utrzymać Zachwyt w Rutynie?

Każdego dnia jesteśmy otoczeni przez liczne cuda, które mogą umykać naszej uwadze w gąszczu codziennej rutyny. Żyjemy w ciągłym biegu, skupieni na zadaniach do wykonania, często zapominając o pięknie, które kryje się w prostych momentach. Jak więc utrzymać zachwyt w rutynie i na nowo odkrywać te codzienne cuda?

Pierwszym krokiem jest zatrzymanie się. Dosłownie. Zrób krótką przerwę między codziennymi obowiązkami, aby naprawdę zauważyć otaczający cię świat. Czy to promień słońca przebijający się przez koronę drzewa, czy uśmiech przechodnia – wszystko może stać się źródłem zachwytu, jeśli tylko poświęcimy temu chwilę.

Następnie, zadbaj o świadomość chwili obecnej. Mindfulness, czyli uważność, pozwala nam być tu i teraz, doceniając każde doświadczenie. Gdy pijesz poranną kawę, nie myśl o listach zadań na dzień. Skup się na smaku, aromacie i cieple kubka w dłoniach. Daj sobie przestrzeń, aby te małe doznania stały się dla ciebie cudem.

Niezwykle ważna jest także wdzięczność. Przyjmij postawę, która pozwoli ci dostrzegać i doceniać to, co masz, zamiast skupiać się na brakach. Rozpocznij każdy dzień od wymienienia trzech rzeczy, za które jesteś wdzięczny. To prosta praktyka, która przypomina o wartościach i bogactwie życia, nawet jeśli są to drobne rzeczy.

Aby zachować zachwyt, możemy również wprowadzić nowość do naszej codzienności. Zmiana trasy do pracy, wypróbowanie nowego przepisu na kolację, czy nawet drobna zmiana w domowym wystroju mogą przynieść odświeżenie i poczucie odkrycia. Nowe doświadczenia stymulują nasz mózg i pozwalają na chwilę zapomnieć o rutynie, otwierając nas na nowe możliwości zachwytu.

Pamiętajmy, że zachwyt w rutynie to także umiejętność dostrzegania wyjątkowości w nas samych i w innych ludziach. Wartościowanie i świętowanie własnych osiągnięć, nawet tych najmniejszych, oraz zauważanie i docenianie wkładu innych w nasze życie, to kolejny sposób na pielęgnowanie poczucia cudu każdego dnia.

Codzienne cudo nie wymaga magicznych okoliczności ani wielkich wydarzeń. To praktyka uważności, wdzięczności i świadomego poszukiwania piękna w otaczającej nas rzeczywistości. Poprzez drobne zmiany w naszym myśleniu i działaniu możemy każdy dzień przeżywać z poczuciem zachwytu i ciekawości, otwierając się na niezwykłość, która czai się w najbardziej zwyczajnych momentach naszego życia.

Odkrywanie Cudów w Codzienności: Klucz do Zadziwienia Życiem

Chociaż można by przypuszczać, że codzienność jest uboga w elementy zdumiewające, to jednak jest ona pełna nieoczekiwanych cudów, które tylko czekają, by zostać odkryte. Nieustanne poszukiwanie piękna w miejscach najbardziej prozaicznych, takich jak poranne parowanie kawy czy szum liści podczas wieczornego spaceru, może stać się kluczem do wzmocnienia naszego poczucia cudu i zadziwienia życiem.

Aby to osiągnąć, warto zastosować kilka metod. Po pierwsze, świadoma obserwacja – zwolnijmy tempo i poświęćmy chwilę na zauważenie detali, które na co dzień mogą umykać naszej uwadze. Może to być subtelny wzór na płytce chodnikowej, na który nigdy wcześniej nie zwróciliśmy uwagi, lub sposób, w jaki światło odbija się od kropli rosy. Po drugie, praktyka wdzięczności – każdego dnia starajmy się dostrzec co najmniej trzy rzeczy, za które możemy być wdzięczni. To ćwiczenie pomaga przekształcać nasze postrzeganie otaczającego nas świata.

Po trzecie, kultywowanie ciekawości – zastanawiajmy się, co kryje się za zjawiskami, które wydają się zwyczajne. Dlaczego niebo przybiera różne odcienie błękitu? Jakie procesy stoją za tym, że chleb rośnie w piekarniku? Takie pytania prowadzą do głębszego zrozumienia otaczającej nas rzeczywistości i nas samych.

Każda z tych metod może przyczynić się do przemiany rutynowych czynności w nieoczekiwane źródło inspiracji i zachwytu. Gdy zaczynamy dostrzegać i doceniać niezwykłość w zwyczajności, nasze codzienne doświadczenia stają się bogatsze i bardziej satysfakcjonujące. W ten sposób pielęgnujemy nasze poczucie cudu, które, choć zazwyczaj kojarzone jest z dzieciństwem, może być częścią naszego dorosłego, codziennego życia.

Praktyki Uważności: Ożywianie Poczucia Cudu w Codziennych Chwilach

Praktyki uważności są jak klucz otwierający drzwi do świata małych cudów, które każdego dnia mogą nas otaczać. Aby uświadomić sobie ich obecność, warto wdrożyć codzienne rytuały, które pozwolą nam zwolnić i lepiej zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość. Zaczynając dzień od kilku minut medytacji lub spokojnego oddychania, przygotowujemy nasz umysł do odbioru codziennych doznań z większą świadomością. Kolejną praktyką jest świadome doświadczanie zwykłych czynności – czy to delektowanie się smakiem posiłku, czy skupienie na odczuciach podczas spaceru. To pozwala nam odczuwać pełnię każdej chwili i doceniać jej unikalny charakter.

Wprowadzanie uważności do codziennych interakcji z innymi również odgrywa istotną rolę. Słuchanie z uwagą, obserwowanie emocji i reakcji naszych rozmówców, bez pośpiechu i przedwczesnych ocen, otwiera nas na głębsze zrozumienie i empatię. Taka postawa może prowadzić do bardziej autentycznych i satysfakcjonujących relacji.

Praktykowanie uważności nie wymaga wielkich zmian w naszym życiu, a jedynie zmianę perspektywy i zwiększenie świadomości tego, co dzieje się tu i teraz. To droga do odkrywania niezwykłości w zwyczajności, która każdego dnia może obdarzyć nas poczuciem cudu i zachwytu.

Najważniejsze wnioski artykułuZachowanie poczucia zachwytu w codziennej rutynie można osiągnąć przez zatrzymanie się i świadome dostrzeganie małych rzeczy.Praktykowanie mindfulness (uważności) pomaga docenić chwilę obecną i zwiększa naszą zdolność do zauważania codziennych cudów.Wdzięczność za drobne rzeczy w życiu pozwala zauważyć i docenić ich wartość, przyczyniając się do wzmocnienia pozytywnego postrzegania rzeczywistości.Wprowadzanie nowości do codziennych czynności może przynieść odświeżenie i pomaga zachować poczucie zachwytu.Dostrzeganie wyjątkowości w sobie i innych ludziach pomaga pielęgnować poczucie cudu na co dzień.Poszukiwanie piękna w prozaicznych momentach, takich jak poranne parowanie kawy, może stanowić klucz do zachowania poczucia cudu.Świadoma obserwacja i praktyka wdzięczności to metody, które wspierają dostrzeganie nieoczekiwanych cudów w codzienności.Kultywowanie ciekawości wobec otaczających nas zjawisk pozwala na głębsze zrozumienie świata i zwiększa nasze poczucie zadziwienia.

Artykuł Odkrywanie Niezwykłości w Zwyczajności: Jak Pielęgnować Poczucie Cudu na Co Dzień? pochodzi z serwisu orbitowski.pl.

1 like ·   •  0 comments  •  flag
Share on Twitter
Published on January 03, 2024 05:02

Zakończenie, które zapada w pamięć: Przegląd najpopularniejszych technik finalizowania powieści

Każdy autor pragnie, aby jego powieść nie tylko przyciągnęła uwagę czytelników, ale także aby zakończenie utkwiło w ich pamięci na długie lata. Jest to niezwykle ważny element konstrukcji narracyjnej, który może przesądzić o sukcesie całego dzieła. Jak więc stworzyć finał, który będzie w stanie wywołać silne emocje, skłonić do refleksji, a może nawet zmienić sposób, w jaki odbiorca patrzy na przedstawiony świat? Przyjrzymy się kluczowym elementom, które przyczyniają się do stworzenia niezapomnianego finału, zwracając uwagę na to, jak można efektywnie połączyć je z oczekiwaniami współczesnej publiczności, oraz jakie są potencjalne pułapki i wyzwania związane z pisaniem zakończeń, które zapadają w pamięć.

Mistrzowskie finały: Sztuka pozostawiania śladu w czytelniku

Każdy pisarz marzy o tym, aby jego dzieło zapadło głęboko w pamięć czytelników, a kluczem do tego są często mistrzowsko skonstruowane zakończenia. To właśnie finał powieści jest sztuką samą w sobie, elementem, który może całkowicie odmienić postrzeganie całej historii, a nawet uczynić ją ikoną literacką.

Tworząc zakończenie, które ma pozostawić trwały ślad, autor musi wykazać się nie tylko wyjątkową biegłością w rzemiośle pisarskim, ale też dogłębnym zrozumieniem ludzkiej psychiki. W tym kontekście jedną z popularniejszych technik jest 'zwrot akcji’, który zaskakuje czytelnika i wywraca dotychczasową narrację do góry nogami, pozostawiając wrażenie zdumienia i refleksji.

Inną cenioną metodą jest 'otwarte zakończenie’, które umożliwia czytelnikowi własną interpretację zdarzeń i zachęca do spekulacji na temat dalszych losów bohaterów. Takie zakończenie, pełne niedopowiedzeń i subtelnych wskazówek, często prowokuje dyskusje i analizy, a tym samym – utrzymuje żywy związek z książką długo po jej zamknięciu.

Nie można także zapomnieć o 'pełnym rozwiązaniu’, gdzie wszystkie wątki znajdują swoje zakończenie, a losy bohaterów są jasno określone. Taka technika daje czytelnikowi poczucie satysfakcji i kompletnej historii, choć może być mniej prowokująca do refleksji niż wcześniej wspomniane metody.

Oprócz wymienionych, istnieje wiele innych technik finalizowania powieści, jednak bez względu na wybraną metodę, kluczowym elementem jest zdolność autora do wzbudzenia emocji. Zakończenie powinno być punktem kulminacyjnym emocjonalnej podróży czytelnika, podsumowaniem przemyślanej konstrukcji fabularnej i kreacji postaci, które razem tworzą niezapomniane wrażenie.

Ostatecznie, mistrzowskie finały to te, które angażują, zadziwiają i inspirują. Są jak ostatni akord w symfonii, który odbija się echem w sercach słuchaczy. Podobnie zakończenie powieści, aby było skuteczne, musi rezonować z wewnętrznymi przeżyciami czytelnika, zostawiając po sobie emocjonalny ślad, który skłania do powrotu do historii, jej ponownego przemyślenia i – co najważniejsze – do podjęcia dialogu z innymi.

Sztuka Pamiętnego Zakończenia: Ostateczne Akordy w Narracji Literackiej

Osiągnięcie zakończenia, które zapada w pamięć, jest niemałym wyzwaniem dla każdego autora. Nie jest to tylko ostatni akord opowieści; to kluczowy moment, w którym wszystkie wcześniejsze wątki powinny znaleźć swoje logiczne i emocjonalnie satysfakcjonujące dopełnienie. Pisarze od wieków eksperymentują z różnymi technikami, aby osiągnąć ten efekt, zdając sobie sprawę, że finał książki nie tylko podsumowuje fabułę, ale także decyduje o jej ostatecznym odbiorze.

Dobrze skonstruowane zakończenie ma moc przyciągania czytelnika do historii, sprawiając, że długo po odłożeniu książki na półkę, obrazy i emocje wywołane przez ostatnie strony wciąż kłębią się w pamięci. Jest to swoista sztuka – wymagająca zręczności, intuicji i niekiedy odwagi, by odejść od utartych schematów i zaproponować zakończenie prowokujące, niejednoznaczne lub otwarte, które stanie się przedmiotem dyskusji wśród czytelników.

Z punktu widzenia techniki literackiej, zakończenie może przyjąć różne formy – od „happy endu” po tragiczne rozwiązanie, od zwrotów akcji po konkluzje, które spokojnie zamykają opowieść. Pisarz może zdecydować się na zaskoczenie czytelnika, wykorzystując element zaskoczenia lub ironii, albo może zbudować finał, w którym wszystkie elementy układanki łączą się w kompletny obraz. Bez względu na wybraną metodę, ważne, aby zakończenie było wiarygodne w kontekście stworzonego świata i zachowań postaci, a także, aby spełniało oczekiwania czytelnika, które świadomie bądź nie, zostały ukształtowane przez całą narrację.

Popularne zwroty akcji: Kiedy zakończenie zaskakuje najbardziej

Zwroty akcji w literaturze, szczególnie te pojawiające się w zakończeniach, mają niezwykłą moc zaskakiwania i angażowania czytelników. Jedną z najbardziej efektownych technik jest „zwrot akcji”, który wywraca dotychczasową narrację do góry nogami, prowokując u odbiorcy zdumienie i refleksję. Takie zakończenie, niespodziewanie zmieniające kierunek opowieści, pozostawia trwałe wrażenie i często staje się tematem gorących dyskusji. Innym skutecznym narzędziem jest „zaskakująca ironia”, gdzie finał zawiera nieoczekiwane przewrotności, zmuszające do przemyślenia całej historii w nowym świetle. Te zaskakujące zwroty akcji mogą przyjąć różne formy, od niespodziewanych odkryć po szokujące odsłonięcie prawdziwej natury postaci. Kluczowe jest, aby te momenty były dobrze przemyślane i wiarygodne w kontekście opowieści, jednocześnie zachowując element niespodzianki, który potęguje emocjonalny wpływ na czytelnika. Zakończenie, które wykorzystuje te techniki, nie tylko zamyka historię, ale także otwiera nowe przestrzenie do interpretacji i dyskusji, zapewniając dziełu literackiemu miejsce w pamięci czytelników.

Najważniejsze wnioski artykułuZakończenie powieści jest kluczowe dla ostatecznego odbioru dzieła przez czytelnika i może przyczynić się do jego sukcesu.Autorzy stosują różnorodne techniki finalizowania powieści, które mają wywołać emocje i zapadać w pamięć czytelników.Popularne techniki zakończeń to między innymi zwrot akcji, otwarte zakończenie oraz pełne rozwiązanie wszystkich wątków.Tworzenie zakończenia wymaga od autora zdolności do wzbudzenia emocji oraz zrozumienia ludzkiej psychiki.Otwarte zakończenia pozostawiają miejsce na interpretację i mogą prowokować do dyskusji i refleksji.Zakończenie powinno stanowić kulminację emocjonalnej podróży czytelnika i podsumowywać fabułę oraz kreację postaci.Skuteczne finałowe akordy są te, które angażują, zadziwiają i inspirują, pozostawiając po sobie emocjonalny ślad.Wybór odpowiedniej techniki finalizowania ma znaczenie równie duże jak kreowanie postaci czy budowanie napięcia w powieści.

Artykuł Zakończenie, które zapada w pamięć: Przegląd najpopularniejszych technik finalizowania powieści pochodzi z serwisu orbitowski.pl.

 •  0 comments  •  flag
Share on Twitter
Published on January 03, 2024 04:52

Potwory Wewnętrzne: Jak Współczesne Społeczeństwo Odbiera Emocje?

Z każdym dniem, w każdym zakątku współczesnego świata, ludzie mierzą się z niezliczonymi wyzwaniami, które wywołują w nich przeróżne emocje. Tytułowe „Potwory Wewnętrzne” to metafora naszych lęków, wątpliwości i stresów, które często skrywamy głęboko w sobie, a które niestety mają wpływ na nasze życie osobiste i zawodowe. W epoce, w której otwartość na rozmowę o uczuciach i zdrowiu psychicznym rośnie, wciąż wielu z nas zmaga się z przeciwnościami w akceptacji i wyrażaniu własnych emocji. Jak więc współczesne społeczeństwo postrzega emocje? Czy nadal są one tematem tabu, czy też zauważalna jest pozytywna zmiana w kierunku większej empatii i zrozumienia?

Ujarzmianie potworów: Zrozumienie i akceptacja emocji w nowoczesnej kulturze

W dzisiejszych czasach, gdy tempo życia nieustannie się zwiększa, a presja społeczna i zawodowa stale narasta, nasze emocje często są porównywane do wewnętrznych potworów, które trzeba poskromić lub całkowicie stłumić. Nowoczesna kultura promuje obraz człowieka sukcesu, który zawsze panuje nad swoimi uczuciami, ukazując emocje jako coś, co należy kontrolować, a nie wyrażać. Tymczasem psychologia współczesna podkreśla, że zrozumienie i akceptacja emocji są kluczowe dla zdrowia psychicznego.

Ujarzmianie wewnętrznych potworów nie oznacza ich negowania czy tłumienia, ale raczej zdobywanie umiejętności zarządzania nimi w sposób zdrowy i konstruktywny. Zrozumienie emocji wymaga od nas zastanowienia się nad ich przyczynami i wpływem, jaki mają na nasze zachowanie. Okazuje się, że akceptacja własnych uczuć, nawet tych negatywnych, pozwala na lepsze ich regulowanie i przekształcanie w pozytywne działania.

W nowoczesnej kulturze coraz częściej mówi się o emocjonalnej inteligencji jako o zdolności rozpoznawania, rozumienia i zarządzania własnymi emocjami oraz empatii w stosunku do uczuć innych. Taka świadomość emocjonalna staje się nie tylko pożądana, ale wręcz niezbędna, aby skutecznie funkcjonować w społeczeństwie, które pomimo swojego technologicznego zaawansowania, nadal pozostaje głęboko ludzkie i emocjonalne.

Akceptacja uczuć jako naturalnej części ludzkiej psychiki otwiera drzwi do lepszego samopoznania i samoakceptacji. Nie chodzi o to, by pozwolić, by emocje nas zdominowały, ale aby nauczyć się z nimi współżyć i wykorzystywać je jako źródło cennych informacji o sobie samym i otaczającym nas świecie. W końcu każda emocja, nawet ta najbardziej niepokojąca, ma swoje przesłanie i może być sygnałem, że w naszym życiu zachodzi potrzeba zmiany lub dostosowania.

Promowanie tej perspektywy w społeczeństwie może przyczynić się do zmniejszenia stygmatyzacji związanej z wyrażaniem uczuć i zwiększenia ogólnej empatii i zrozumienia. Takie podejście może prowadzić do tworzenia bardziej otwartego i emocjonalnie zdrowego środowiska, w którym „potwory wewnętrzne” są nie tyle przeciwnikami, ile sprzymierzeńcami w dążeniu do pełniejszego, bardziej satysfakcjonującego życia.

Emocje w roli czarnych charakterów: Wpływ społecznych oczekiwań na nasze uczucia

W dzisiejszych czasach emocje często są przedstawiane w negatywnym świetle, przyjmując w naszej psychice rolę niechcianych potworów wewnętrznych. Społeczne oczekiwania narzucają nam określone wzorce zachowań, w których nie zawsze jest miejsce na autentyczny wyraz uczuć. Przesłanie jest jasne – kontroluj swoje emocje lub zostaniesz uznany za słabego, niestabilnego, a nawet nieprofesjonalnego. W pracy oczekuje się od nas niezłomności i nieustannej produktywności, bez względu na nasz stan emocjonalny. W życiu prywatnym, media społecznościowe promują obraz „idealnego życia”, pełnego uśmiechów i pozytywnych przeżyć, marginalizując tym samym miejsce na smutek, złość czy frustrację.

Takie społeczne narracje sprawiają, że stajemy się mistrzami w ukrywaniu prawdziwych emocji, co niepostrzeżenie prowadzi do ich wewnętrznego nagromadzenia i przekształcenia w „potwory”. W konsekwencji, wielu z nas zmagając się z niechcianymi uczuciami, może odczuwać lęk, wstyd czy poczucie winy za to, że po prostu czujemy. Jest to szczególnie widoczne w kulturze, która promuje ideę ciągłego szczęścia i sukcesu. W świecie, gdzie smutek jest tabu, a złość społecznie niestosowna, trudno jest znaleźć przestrzeń na zdrowe przeżywanie i wyrażanie wszystkich gam emocji.

Konsekwencje takiego podejścia mogą być długotrwałe i szkodliwe. Zaburzenie równowagi emocjonalnej prowadzi do problemów z radzeniem sobie w życiu codziennym, może skutkować również w budowaniu powierzchownych relacji międzyludzkich oraz w rozwoju zaburzeń psychicznych, takich jak depresja czy zaburzenia lękowe. Dlatego też rozpoznawanie i akceptowanie pełnego spektrum naszych emocji, a także budowanie społecznej świadomości ich znaczenia, jest kluczowe dla zdrowia psychicznego i emocjonalnej autentyczności.

Przeobrażenia wewnętrznych bestii: Techniki radzenia sobie z negatywnymi emocjami

W obliczu wyzwań, jakie stawia przed nami współczesny świat, kluczowe staje się rozwijanie umiejętności radzenia sobie z negatywnymi emocjami. Techniki te są nieodzowne w przekształcaniu naszych „wewnętrznych potworów” – lęków, stresów i wątpliwości – w konstruktywne siły napędowe. Jedną z takich metod jest praktyka uważności (mindfulness), która uczy nas obserwacji uczuć bez bezpośredniego reagowania na nie, pozwalając zrozumieć ich naturę i tym samym lepiej nimi zarządzać. Inna skuteczna technika to techniki relaksacyjne, takie jak medytacja czy joga, które pomagają redukować napięcie i stres, otwierając drogę do głębszej samoświadomości.

Równie ważna jest umiejętność komunikacji emocjonalnej, która pozwala na zdrowe wyrażanie uczuć, zamiast ich tłumienia. Terapia, zarówno indywidualna, jak i grupowa, może być cennym narzędziem w odkrywaniu i rozumieniu własnych emocji, a także w uczeniu się, jak komunikować je w sposób konstruktywny. Dodatkowo, tworzenie i utrzymywanie silnych, wspierających związków społecznych może znacząco pomóc w procesie radzenia sobie z negatywnymi emocjami. Posiadanie zaufanych osób, z którymi można się otwarcie podzielić uczuciami, zwiększa nasze poczucie bezpieczeństwa i przynależności.

Należy podkreślić, że proces radzenia sobie z negatywnymi emocjami jest indywidualny i wymaga czasu oraz cierpliwości. Ważne jest, aby nie oceniać siebie surowo za doświadczanie negatywnych emocji, lecz traktować je jako naturalną część ludzkiego doświadczenia, z której można wyciągnąć cenne lekcje. Przez akceptację i pracę nad własnymi emocjami, możliwe jest przekształcenie „wewnętrznych potworów” w sojuszników, pomagających w dążeniu do pełniejszego i bardziej satysfakcjonującego życia.

Kluczowe wnioski z artykułuWspółczesne społeczeństwo często postrzega emocje jako wewnętrzne potwory, które należy kontrolować, a nie wyrażać.Zrozumienie i akceptacja emocji są kluczowe dla zdrowia psychicznego i umiejętności konstruktywnego zarządzania nimi.Emocjonalna inteligencja, w tym zdolność rozpoznawania i rozumienia własnych uczuć oraz empatii, staje się coraz bardziej pożądana.Akceptacja uczuć jako naturalnej części ludzkiej psychiki może przyczynić się do lepszego samopoznania i samoakceptacji.Wyzwaniem jest stworzenie społeczeństwa akceptującego emocje, co może zmniejszyć stygmatyzację związaną z wyrażaniem uczuć.Społeczne oczekiwania często skłaniają nas do ukrywania prawdziwych emocji, co może prowadzić do problemów emocjonalnych i psychicznych.Rozpoznawanie i akceptowanie pełnego spektrum emocji jest istotne dla zdrowia psychicznego oraz emocjonalnej autentyczności.

Artykuł Potwory Wewnętrzne: Jak Współczesne Społeczeństwo Odbiera Emocje? pochodzi z serwisu orbitowski.pl.

 •  0 comments  •  flag
Share on Twitter
Published on January 03, 2024 03:40

December 15, 2023

Gry Komputerowe w Literaturze: Jak Wirtualne Światy Inspirują Pisarzy i Kształtują Fabuły

W dobie wszechobecnej cyfryzacji, gry komputerowe zdobywają coraz większe znaczenie nie tylko jako forma rozrywki, ale także jako istotne źródło inspiracji w świecie literatury. Od roli gier w rozwoju postaci i konstruowania konfliktów, przez ich wpływ na adaptacje w powieściach i opowiadaniach, aż po przekraczanie granic tradycyjnych gatunków literackich – gry komputerowe ujawniają swoją moc jako nowe, potężne narzędzie w rękach pisarzy.

Rola Gry w Rozwoju Postaci i Konfliktu w Nowoczesnej Literaturze

Gry komputerowe, z ich bogatymi światami i złożonymi postaciami, stają się coraz istotniejszym źródłem inspiracji dla współczesnych pisarzy. W literaturze nowoczesnej obserwujemy, jak elementy gier przenikają do sposobu kreowania postaci i konstruowania konfliktów. Gry często oferują głębokie, wielowymiarowe postacie, które są produktami nie tylko wyobraźni twórców gier, ale także interakcji i wyborów graczy. Pisarze, czerpiąc z tych doświadczeń, tworzą bohaterów literackich, którzy są bardziej dynamiczni, pełni emocji i reagują na zmieniające się okoliczności w sposób, który wcześniej był trudniejszy do osiągnięcia.

Konflikty w literaturze inspirowane grami komputerowymi często charakteryzują się większą złożonością i interaktywnością. Gry uczą nas, że konflikt nie musi być liniowy i jednoznaczny, lecz może rozwijać się w różnych kierunkach, w zależności od wyborów postaci, co wprowadza nową głębię i realizm w opowieści literackie. Mechanizmy gier, takie jak rozgałęziające się ścieżki fabularne czy systemy moralności, inspirują pisarzy do eksplorowania bardziej złożonych i niestandardowych rozwiązań narracyjnych.

W rezultacie, gry komputerowe wzbogacają literaturę, umożliwiając tworzenie bardziej złożonych, wielowymiarowych postaci i konfliktów, które odzwierciedlają niejednoznaczność i złożoność współczesnego świata. To nowe spojrzenie na narrację otwiera drzwi do jeszcze bardziej angażujących i życiowych opowieści, które łączą światy literatury i gier w fascynujący sposób.

Gry Jako Inspiracja: Przykłady Adaptacji Gier w Powieściach i Opowiadaniach

Fascynującym aspektem, jaki gry komputerowe wnoszą do świata literatury, jest ich rola jako źródła inspiracji dla powieści i opowiadań. W coraz większym stopniu, twórcy literaccy zwracają się ku bogatym narracjom i złożonym światom przedstawionym w grach, aby czerpać z nich materiał do swoich dzieł. Przykładem może być sposób, w jaki elementy fabularne i postaci z popularnych gier są adaptowane w książkach, zachowując przy tym unikalny charakter i głębię, którą oferuje medium gier. Takie adaptacje często wykraczają poza prostą transpozycję historii, skupiając się na rozwijaniu tła postaci, eksploracji świata gry, a także wzbogacaniu oryginalnej fabuły o nowe wątki.

Niektóre powieści i opowiadania idą jeszcze dalej, włączając mechaniki gier jako kluczowe elementy narracji. W tych dziełach, struktura rozgrywki, wybory moralne charakterystyczne dla gier, a nawet aspekt interaktywności stają się istotnymi składnikami literackiego opowiadania. To nowe podejście do pisania nie tylko przyciąga uwagę miłośników gier, ale także otwiera literaturę na nowe, często młodsze pokolenie czytelników, którzy poszukują w książkach podobnych doznań, jakie oferują im gry.

Adaptacje gier w literaturze to także świadectwo ewolucji gier jako poważnego medium artystycznego. Pokazują, że gry, podobnie jak film czy muzyka, mogą być inspirującym źródłem dla twórców innych dziedzin sztuki. Ta wzajemna wymiana wpływów między grami a literaturą nie tylko wzbogaca oba te medium, ale także przyczynia się do zacierania granic między nimi, otwierając nowe możliwości dla kreatywnego wyrazu i opowiadania historii.

Przekraczanie Granic: Jak Gry Przyczyniają się do Ewolucji Gatunków Literackich

Współczesna literatura coraz śmielej czerpie z doświadczeń i technik narracyjnych gier komputerowych, przekraczając tradycyjne granice gatunków literackich. Gry wprowadzają nowe sposoby opowiadania historii, które inspirują pisarzy do eksperymentowania z formą i treścią. Przejawia się to w tworzeniu dzieł, które łączą elementy fantastyki, realizmu, a nawet dokumentalizmu, często zaczerpnięte z narracji gier. Gry, z ich dynamicznym rozwojem fabuły i możliwością wpływania na przebieg historii przez gracza, oferują pisarzom unikalne perspektywy na kształtowanie postaci i konstruowanie świata przedstawionego.

Ta interaktywność, charakterystyczna dla gier, prowadzi do powstawania literatury, która jest bardziej angażująca i daje czytelnikom poczucie uczestnictwa w kreowanej historii. Na przykład, niektóre nowoczesne powieści wprowadzają elementy wyborów moralnych i rozgałęzień fabularnych, znane z gier RPG, co pozwala czytelnikom na głębsze zanurzenie się w opowieści i jej współtworzenie. Ponadto, gry wpływają na sposób, w jaki autorzy podchodzą do budowania świata – szczegółowe i rozbudowane uniwersa gier często stanowią inspirację do tworzenia bogatych, wielowarstwowych realiów literackich.

W rezultacie, gry komputerowe stają się katalizatorem ewolucji literackich gatunków, otwierając drzwi do nowych form narracji i poszerzając horyzonty tradycyjnego pisarstwa. Świadczą o tym coraz liczniejsze dzieła, które nie boją się łączyć literackiej głębi z innowacyjnymi rozwiązaniami narracyjnymi, przenosząc literaturę w nową erę interaktywnej i złożonej opowieści.

Podsumowanie artykułuInspiracja z Gry w Kreacji Postaci i Konfliktów: Gry komputerowe z bogatymi światami i złożonymi postaciami inspirują pisarzy do tworzenia dynamicznych, wielowymiarowych bohaterów i bardziej skomplikowanych konfliktów w literaturze nowoczesnej.Adaptacja Elementów Gier w Literaturze: Elementy fabularne i postaci z gier są adaptowane w książkach, przy czym adaptacje te często wykraczają poza prostą transpozycję historii, oferując rozwijanie tła postaci i eksplorację świata gry.Wpływ Mechanik Gry na Narrację: Niektóre powieści i opowiadania integrują mechaniki gier, takie jak wybory moralne i rozgałęzienia fabularne, w swoją narrację, przyciągając uwagę miłośników gier i otwierając literaturę na nowe pokolenia czytelników.Gry jako Inspiracja dla Innych Dziedzin Sztuki: Gry komputerowe, będące poważnym medium artystycznym, inspirują twórców innych dziedzin, przyczyniając się do zacierania granic między różnymi formami sztuki.Ewolucja Gatunków Literackich przez Gry: Gry komputerowe przyczyniają się do ewolucji gatunków literackich, wprowadzając nowe sposoby opowiadania historii i umożliwiając eksperymentowanie z formą i treścią, co poszerza horyzonty tradycyjnego pisarstwa i wprowadza literaturę w nową erę interaktywnej i złożonej opowieści.

Artykuł Gry Komputerowe w Literaturze: Jak Wirtualne Światy Inspirują Pisarzy i Kształtują Fabuły pochodzi z serwisu orbitowski.pl.

2 likes ·   •  0 comments  •  flag
Share on Twitter
Published on December 15, 2023 06:50

September 5, 2023

Witaj, świecie!

Witamy w WordPressie. To jest twój pierwszy wpis. Edytuj go lub usuń, a następnie zacznij pisać!

Artykuł Witaj, świecie! pochodzi z serwisu orbitowski.pl.

2 likes ·   •  0 comments  •  flag
Share on Twitter
Published on September 05, 2023 01:55

October 7, 2019

Tydzień z głowy (575)

Nowa książka


 ninth


 


Przygotowuję nowy zbiorek opowiadań. Na razie idzie bardzo źle. Nie mam nawet tytułu.


Mam wiele starych tekstów. W gruncie rzeczy, moje krótkie formy rozproszone po antologiach i czasopismach tworzą nielichą bibliotekę. Mógłbym wsadzić je w okładki i już. Ostatni zbiorek, „Nadchodzi” ukazał się dziesięć lat temu. Mógłbym sprokurować nowy najtańszym kosztem.


Ale nie. Ubzdurałem sobie, że przygotuję zbiór złożony w przeważające części z tekstów premierowych. Mam kilka starych, niezłych opowiadań wydrukowanych w nieistniejącym już „Bluszczu”, które chyba warto przypomnieć.  Chcę jednak, aby mniej więcej dwie trzecie tego mglistego, nie zatytułowanego nawet zbiorku wypełniały teksty nowe. Tak powinien myśleć odpowiedzialny artysta. Sprzedaje czytelnikowi coś, z czym ten jeszcze się nie zetknął.


Problem w tym, że te opowiadania muszą jakoś powstać. Nie wezmą się z mgły ani spadku temperatur. Musze je nastukać, narypać, naklecić. Pomysłów nie brakuje, w gruncie rzeczy mogę brodzić w pomysłach. Gdyby pomysł był wartością literacką, laureatów Nike miałbym trzech tylko w swoim bloku.


Pisanie opowiadań różni się od pracy nad powieścią mniej więcej tak, jak bieg na sto metrów odróżnia się od maratonu. Inaczej rozkładasz siły, inaczej się przygotowujesz. Prócz tego, opowiadanie ma coś z igraszki, zawiera w sobie zgodę na niepowagę. Powieść nie może być żartem, bo nikt nie będzie śmiał się przez czterysta stron. Ale opowiadaniu już wolno.


Opowiadania zawsze pisałem z doskoku, między innymi aktywnościami, niczego nie planując. Nie miały ze sobą się wiązać, nie szukałem dla nich przyszłości. Przygotowanie zbiorku premierowych tekstów oznacza jednak wysiłek, którego nie przewidzieli nawet sportowcy: bieg na sto metrów zwielokrotniony tak, że zmienia się w maraton.

3 likes ·   •  0 comments  •  flag
Share on Twitter
Published on October 07, 2019 01:25

September 30, 2019

Tydzień z głowy (574)

Moje życie marne w świetle Zielonej Góry


IMG-3375 


Pierwszy raz do Zielonej Góry przyjechałem na Polcon. Dwa miesiące wcześniej rozpadło się moje małżeństwo. Julek ledwo co skończył rok. Mieszkałem w jakiejś potwornej norze, miałem głównie długi, a świeże rany zalewałem wytrawną kadarką. Ulokowali mnie w jakimś akademiku i idę o głowę, że wziąłem udział w panelu „Młode wilki polskiej fantastyki”. Szkoda, że nie nosorożce. Byłem też nominowany do Zajdla, nie mam pojęcia nawet za co, wiem natomiast, że cholernie chciałem tego Zajdla dostać. Niewielu rzeczy pragnąłem równie mocno, jak tej nagrody. Potrzebowałem po prostu, aby w moim życiu zdarzyło się coś dobrego. Łaknąłem znaku, nadziei. No ale Zajdla dostał Witek Szostak, dzięki czemu dowiedziałem się czegoś o sobie – mam wiele wad, ale próżno wśród nich szukać zawiści (zawiść w ogóle poczułem tylko raz, o czym może kiedyś napiszę). Zamiast cieszyć się nagrodą, cieszyłem się radością mojego przyjaciela. Zajdla zresztą dostałem dekadę później, kiedy już przestałem pisać fantastykę i w ogóle nie myślałem o żadnym Zajdlu i byłem u progu nowego życia, które tak jak wszystkie moje życia okazało się burzliwe, groźne i piękne.


Potem do Zielonej Góry przyjeżdżałem jeszcze kilkukrotnie, więc nie wiem czy epizod, który chcę przywołać zdarzył się podczas jednego czy też dwóch pobytów. Uroczyście wręczono mi kamizelkę klubową. W ten sposób zostałem członkiem klubu Ad Astra, co poczytuję sobie za zaszczyt. Pamiętam ten dzień. Byłem bardzo szczęśliwy. Ale dopiero teraz, pisząc te słowa uświadomiłem sobie, że klub Ad Astra jest jedyną organizacją do której kiedykolwiek należałem i należę. Nigdy nie byłem w żadnej partii, organizacji zrzeszającej twórców, czy osiedlowym kółku grania na grzebieniu. Ad Astra jest jedyną formą przynależności na jaką się zgodziłem. A potem lub przedtem spędziliśmy popołudnie z Maćkiem Parowskim, ja i moja ówczesna dziewczyna. Nie wiem o czym rozmawialiśmy. Na pewno myślałem, że zawsze będziemy razem, ja i ona, że będę do końca życia pisał horrory, mieszkał w Warszawie, miał nieśmiertelne koty o imieniu Prezes i Kreska, a już na pewno gdy piłem to wino nie przyszło mi do głowy, że wczesną jesień 2019 roku spędzę na wspominaniu Maćka w radio i na memoriale mu poświęconym. Maciek, jak sądzę, też nie przewidział, że Jego życie już się kończy.


Teraz czułem się jak stary rycerz powracający do bajkowego królestwa, które opuścił wybierając dorosłość. Byli inni rycerze, paziowie, księżniczki, a sam Napoleon Fandomu polewał whisky spod stołu, gdyż tak nakazuje dobry konwentowy obyczaj. Dostałem dwa nosorożce. Jacyś dobrzy ludzie przynieśli mi nasze wspólne zdjęcie do podpisania. To znaczy zdjęcie na którym jestem oni i ja. Będę wisiał u nich w domu, co trochę cieszy, trochę niepokoi. Wręczono mi też nagrodę, Puchar Bachusa za „Kult” co traktuję jak radość samą w sobie ale i dobrą wróżbę. Poza tym nie wpuszczono mnie do knajpy po byłem w dresie. Myślę, że w tym ciągu wydarzeń kryje się odpowiedź na pytanie kim jestem i jak wygląda moje życie. Człowiek może wyjść z fantastyki, ale fantastyka nie wyjdzie  z człowieka. Już jej nie piszę. Raczej nigdy nie będę pisał. Ale „Kultu”, „Innej duszy”, moich programów telewizyjnych nie byłoby gdyby nie ci ludzie, nie fantastyka.


 

 •  0 comments  •  flag
Share on Twitter
Published on September 30, 2019 00:03

September 22, 2019

Tydzień z głowy (573)

Migawki z wyjazdów


 ratusz


We Lwowie okazuje się, że mam czytelników. Istnieją naprawdę, choć wyszła tam tylko jedna książka. Stawili się tłumnie na dwa spotkania, jedno oficjalne, drugie trochę mniej. Wieczór zamknął się na zacisznym placu koło kościoła. Staliśmy tam w półmroku, piliśmy koniak z plastikowych kubków, gadaliśmy o książkach, o muzyce i życiu. Pani, która pilnowała pobliskiego budynku zgodziła się na to nasze picie, pod warunkiem, że pozostawimy po sobie porządek.


Miasta śląskie na zachód od Wrocławia zlewają mi się w jedną miejscowość i mówiąc szczerze nie potrafię za bardzo wskazać czym różni się Lubań od Bogusławca albo Jawora. Wszędzie dominuje przedwojenna, niemiecka zabudowa. Nowych bloków jest raczej niewiele, jakby te miasta właściwie nie miały nowoczesności. Nowoczesność śmierdzi tym miastom i chyba mnie także. Za to w każdym jest baszta piastowska. Tak właśnie się nazywa i sterczy sobie samotnie gdzieś w centrum  – baszta która niczemu nie służy, niczego nie strzeże, której odjęto mury.


W Strzelinie też mają basztę, tylko innego autoramentu. Z tego co usłyszałem, miasto ucierpiało od wojennych nalotów, poza tym krasnoarmiejscy mieli sympatyczny zwyczaj podpalania paru kamienic na wiwat. Rynek strzeliński jest wielki i przylega do jeszcze większego nieużytku. No i stoi tam ten ratusz. Ma postać krępej wieży (wygląda jak baszta ucięta w połowie)  i przypuszczalnie jest dość starym budynkiem. Dowcip w tym, że całkiem niedawno na tej wieży nasadzono drugą, strzelistą. Tworzy to dosyć osobliwe wrażenie kosmodromu – jakby ratusz tak naprawdę był rakietą, która pewnego dnia poniesie strzelińskich rajców w kosmos, byle dalej od miasta, którym chcą zarządzać.


Targałem za sobą najcięższą torbę świata. Jechałem bucem i pociągiem, leciałem samolotem. Spaem w potwornych miejscach i miejscach przepięnych. Zjadłem mnóstwo dobrych rzeczy i wypiłem stanowczo za dużo alkoholu. Ale przede wszystkim spotkałem masę ludzi, którym chciało się mnie posłuchać, pogadać ze mną, czy nawet zabalować. Niosę w sobie wiele dobrych emocji. Dla nich, dla takich rzeczy – warto pisać.

1 like ·   •  0 comments  •  flag
Share on Twitter
Published on September 22, 2019 23:19

September 16, 2019

Tydzień z głowy (572)

Czlowieczeństwo starych


children-of-the-corn-590bffab73f11


Zastanawiam się kiedy zauważyłem, że moi rodzice są ludźmi.


Obracam w głowie ten kompletnie nieistotny problem od paru dni, co najmniej od piątku. Był ze mną, gdy wsiadałem do pociągu, na spotkaniach w Warszawie i Łodzi, na urodzinach mojego przyjaciela i parę godzin później, kiedy piłem tanią whisky i z wysokości ósmego piętra obserwowałem stolicę.


Problem jest ciekawy. Moment, w którym uznajemy innych ludzi za ludzi z pewnością świadczy o naszym człowieczeństwie. Z rodzicami sprawa jest jeszcze bardziej złożona. Bardzo długo uważałem, że mama i tata istnieją wyłącznie dla mnie. Może dlatego, że nie mam rodzeństwa, a nasza rodzina jest bardzo mała.


Jak sądzę, widziałem rodziców oczami Boga biskupa Berkeleya. Istnieli ponieważ mogłem na nich spoglądać. Dawali jeść, opowiadali bajki, zabierali na spacery i kupowali zabawki. Oj, zabawki to ja uwielbiałem. Rodzice istnieli dla mnie. Istnieli  – bo ja istniałem. Moja dziecinna głowa nie dopuszczała myśli o jakiekolwiek, osobnej względem mnie, rodzicielskiej aktywności. Rodzice nie mieli zainteresowań, pasji ani trosk. Pracowali i jedli – bo byłem.


Kiedy to zaczęło się zmieniać? Kiedy zobaczyłem, że mama i tata to też ludzie? Mam w tym względzie wiele wątpliwości. Być może naprawdę zrozumiałem to, kiedy się rozstali. Sam rozwód przyjąłem względnie spokojnie, ale chyba właśnie wtedy zmieniłem swoje nastawienie. Rodzic rozwodzący się, rodzic który odchodzi kieruje się przecież własną, niezależną ode mnie potrzebą. Porzucony przezywa swój smutek bez względu na mnie.


W jakiś sposób, uczłowieczyłem moich rodziców gdy przestaliśmy być rodziną.


 


 

 •  0 comments  •  flag
Share on Twitter
Published on September 16, 2019 00:39

Łukasz Orbitowski's Blog

Łukasz Orbitowski
Łukasz Orbitowski isn't a Goodreads Author (yet), but they do have a blog, so here are some recent posts imported from their feed.
Follow Łukasz Orbitowski's blog with rss.