“– Ale rzecz w tym, że nie wyobrażam sobie świata bez babci. Nie liczę na cud. Po prostu chcę, żeby żyła.
– Seunghun, ja chyba bym tego nie chciała na jej miejscu. Życie nie ma sensu, gdy nie można nic zrobić, kiedy jest się skazanym na leżenie.
...
Seunghun zapytał:
– A jakie życie ma sens?
Kiedy wiedziałam, że serce mojego syna się zatrzymało, błagałam i prosiłam lekarza, żeby go ratował. Powiedziałam, że nie ma znaczenia, czy będzie przykuty do łóżka, że nie będzie mówić ani nie otworzy oczu, i błagałam lekarza, żeby pozwolił mu żyć. Ze względu na jego córkę, która nie wyszła jeszcze za mąż, i ze względu na starą matkę. Mówiłam to szczerze. Wierzyłam, że żyjący mąż, ojciec i syn samym swoim istnieniem może nieść rodzinie pociechę i wsparcie. Czym mój syn różnił się od mojej siostry? Różnili się czymś w ogóle?”
―
Cho Nam-Joo,
Miss Kim Knows and Other Stories