Status Updates From Lord Byron's Cain, a Mystery
Lord Byron's Cain, a Mystery by
Status Updates Showing 1-30 of 428
Wiktoria
is on page 150 of 252
Patrząc na oceny nie wiem czy ja jestem jakaś głupia czy co, ale zaraz usnę od tego pierdzielenia
— 3 hours, 41 min ago
Add a comment
Marjan
is on page 108 of 141
اگر خشم تو را با دعا فرو میتوان نشاند،
دعاهایم از آن تو!
— Aug 03, 2026 01:55PM
Add a comment
دعاهایم از آن تو!
Marjan
is on page 35 of 141
ذات نیک بدی نمیآفریند،
و او جز بدی چه آفریده؟
— Jul 28, 2026 07:38AM
Add a comment
و او جز بدی چه آفریده؟
Fryderyk Franciszek Adam
is finished
KAIN
Ach! Nie miał ich ten, co tutaj spoczywa!
Wyschło przeze mnie czyste źródłó szczepu,
Który miał puścić szlachetne odrośle;
Dzika krew moja wrzałaby łagodniej,
Zjednoczywszy się z Abla pokoleniem!
O Ablu! Ablu!
ADA
Pokój z nim!
KAIN
A ze mną? –
Odchodzą
— Feb 24, 2026 05:47PM
Add a comment
Ach! Nie miał ich ten, co tutaj spoczywa!
Wyschło przeze mnie czyste źródłó szczepu,
Który miał puścić szlachetne odrośle;
Dzika krew moja wrzałaby łagodniej,
Zjednoczywszy się z Abla pokoleniem!
O Ablu! Ablu!
ADA
Pokój z nim!
KAIN
A ze mną? –
Odchodzą
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 111 of 114
Czemużbym nie mógł? Niech on wstanie zdrowy,
A ja polegnę! Takową zamianą
Odzyska życie ulubieniec boski,
Ja stracę to coś, co mi jest ciężarem.
ANIOŁ
Śmierć się nie cofa. Przeszłość nie powraca.
Idź pędzić żywot i bogdaj z twych czynów
Żaden nie zrównał temu ostatniemu.
Anioł znika.
— Feb 24, 2026 05:46PM
Add a comment
A ja polegnę! Takową zamianą
Odzyska życie ulubieniec boski,
Ja stracę to coś, co mi jest ciężarem.
ANIOŁ
Śmierć się nie cofa. Przeszłość nie powraca.
Idź pędzić żywot i bogdaj z twych czynów
Żaden nie zrównał temu ostatniemu.
Anioł znika.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 111 of 114
ANIOŁ
Tyś z niemowlęctwa dziki był i twardy
Jak ten grunt, który dziś uprawiać musisz,
Ten, co tu leży, łagodny był jako
Jego baranki.
KAIN
Za wcześniem się zrodził
Po grzechu. Jeszcze umysł matki mojej
Nie zrzucił z siebie złego wpływu węża
I ojciec jeszcze szemrał za Edenem.
Jestem - czym jestem; nie pragnąłem życia,
Nie stworzyłem się; rad bym chętnie kosztem
Życia mojego wykupić go z prochu.
— Feb 24, 2026 05:46PM
Add a comment
Tyś z niemowlęctwa dziki był i twardy
Jak ten grunt, który dziś uprawiać musisz,
Ten, co tu leży, łagodny był jako
Jego baranki.
KAIN
Za wcześniem się zrodził
Po grzechu. Jeszcze umysł matki mojej
Nie zrzucił z siebie złego wpływu węża
I ojciec jeszcze szemrał za Edenem.
Jestem - czym jestem; nie pragnąłem życia,
Nie stworzyłem się; rad bym chętnie kosztem
Życia mojego wykupić go z prochu.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 111 of 114
Zbliż się.
KAIN
Czego chcesz?
ANIOŁ
Napiętnować czoło
Twe znakiem, który potępi na zawsze
Czyn równy twemu.
KAIN
O pozwól mi umrzeć!
ANIOŁ
To być nie może.
Anioł kładzie znak na skroni Kaina.
KAIN
Jak mi pali czoło!
Lecz gwałtowniejszy w piersi mojej pożar.
Cóż więcej? Powiedz - niech wiem, co mam cierpieć.
— Feb 24, 2026 05:45PM
Add a comment
KAIN
Czego chcesz?
ANIOŁ
Napiętnować czoło
Twe znakiem, który potępi na zawsze
Czyn równy twemu.
KAIN
O pozwól mi umrzeć!
ANIOŁ
To być nie może.
Anioł kładzie znak na skroni Kaina.
KAIN
Jak mi pali czoło!
Lecz gwałtowniejszy w piersi mojej pożar.
Cóż więcej? Powiedz - niech wiem, co mam cierpieć.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 95 of 114
KAIN sam
I któż ją sprowadził?
Ja, com się tyle brzydził jej nazwiskiem,
Że już myśl o nim zatruła mi życie,
Nim ją poznałem. Jam ją sam przywołał
I oddał brata zdradziecko w jej ciche,
Zimne objęcia, jak gdyby nie mogła
Bez mej pomocy rozciągnąć swojego
Twardego prawa. Czarny sen mię obwiał -
Budzę się wreszcie - lecz on się nie zbudzi!
— Feb 24, 2026 05:41PM
Add a comment
I któż ją sprowadził?
Ja, com się tyle brzydził jej nazwiskiem,
Że już myśl o nim zatruła mi życie,
Nim ją poznałem. Jam ją sam przywołał
I oddał brata zdradziecko w jej ciche,
Zimne objęcia, jak gdyby nie mogła
Bez mej pomocy rozciągnąć swojego
Twardego prawa. Czarny sen mię obwiał -
Budzę się wreszcie - lecz on się nie zbudzi!
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 95 of 114
Śmierć jest jako sen, a sen mknie powieki.
I usta jego otwarte — zdaje się
Jakby oddychał! Jednak tchu nie czuję —
A serce jego! Zobaczmy, czy bije? —
Bije podobno — nie! nie! To sen — albo
Spadłem na inny, gorszy świat. Wkoło mnie
Topnieje ziemia — cóż to jest za wilgoć? —
— Feb 24, 2026 05:40PM
Add a comment
I usta jego otwarte — zdaje się
Jakby oddychał! Jednak tchu nie czuję —
A serce jego! Zobaczmy, czy bije? —
Bije podobno — nie! nie! To sen — albo
Spadłem na inny, gorszy świat. Wkoło mnie
Topnieje ziemia — cóż to jest za wilgoć? —
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 95 of 114
ABEL niknącym głosem
Kto tutaj wzywa imię Boga?
KAIN
Twój zbójca.
ABEL
Niech mu Bóg przebaczy! Kain,
Pociesz mą Sellę. — Już ona jednego
Tylko ma brata.
— Feb 24, 2026 05:39PM
Add a comment
Kto tutaj wzywa imię Boga?
KAIN
Twój zbójca.
ABEL
Niech mu Bóg przebaczy! Kain,
Pociesz mą Sellę. — Już ona jednego
Tylko ma brata.














