Status Updates From کالیگولا
کالیگولا by
Status Updates Showing 1-30 of 3,004
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 52 of 224
Jesteś krępujący dla wszystkich. Jest rzeczą naturalną, abyś zniknął.
— Apr 24, 2026 02:49AM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 52 of 224
KALIGULA
Mów dalej.
CHEREA
Nie mam nic do dodania. Nie chcę zajmować się twoją logiką. Inaczej pojmuję zadania człowieka. Wiem, że większość twoich poddanych myśli jak ja. Jesteś krępujący dla wszystkich. Jest rzeczą naturalną, abyś zniknął.
— Apr 24, 2026 02:49AM
Add a comment
Mów dalej.
CHEREA
Nie mam nic do dodania. Nie chcę zajmować się twoją logiką. Inaczej pojmuję zadania człowieka. Wiem, że większość twoich poddanych myśli jak ja. Jesteś krępujący dla wszystkich. Jest rzeczą naturalną, abyś zniknął.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 52 of 224
KALIGULA
A więc dlaczego chcesz mnie zabić?
CHEREA
Mówię ci: uważam ciebie za szkodliwego. Mam zmysł i potrzebę bezpieczeństwa. Większość ludzi jest do mnie podobna. Nie są zdolni żyć w świecie, w którym najdziwaczniejsza myśl może w ciągu sekundy stać się rzeczywistością i wrzynać się w bliźnich jak nóż w serce. Ja też nie chcę żyć w takim świecie. Wolę trzymać swe życie w swych własnych rękach.
— Apr 24, 2026 02:48AM
Add a comment
A więc dlaczego chcesz mnie zabić?
CHEREA
Mówię ci: uważam ciebie za szkodliwego. Mam zmysł i potrzebę bezpieczeństwa. Większość ludzi jest do mnie podobna. Nie są zdolni żyć w świecie, w którym najdziwaczniejsza myśl może w ciągu sekundy stać się rzeczywistością i wrzynać się w bliźnich jak nóż w serce. Ja też nie chcę żyć w takim świecie. Wolę trzymać swe życie w swych własnych rękach.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 52 of 224
KALIGULA
Dlaczego mnie nienawidzisz?
CHEREA
Tutaj się mylisz, Kajusie. To nieprawda, że ciebie nienawidzę. Uważam ciebie za szkodliwego i okrutnego, egoistę i pyszałka. Ale nie mogę cię nienawidzić, skoro cię nie uważam za szczęśliwego. I nie mogę tobą gardzić, gdyż wiem, że nie jesteś tchórzem.
— Apr 24, 2026 02:47AM
Add a comment
Dlaczego mnie nienawidzisz?
CHEREA
Tutaj się mylisz, Kajusie. To nieprawda, że ciebie nienawidzę. Uważam ciebie za szkodliwego i okrutnego, egoistę i pyszałka. Ale nie mogę cię nienawidzić, skoro cię nie uważam za szczęśliwego. I nie mogę tobą gardzić, gdyż wiem, że nie jesteś tchórzem.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 51 of 224
KALIGULA
Chereo, dlaczego mnie nie kochasz?
CHEREA
Gdyż nie ma w tobie nic miłego, Kajusie. Ponieważ uczucia nie mogą być przedmiotem zamówienia. I dlatego także, że zbyt dobrze cię rozumiem i że nie można kochać tego swojego oblicza, które się próbuje zamaskować.
— Apr 24, 2026 02:47AM
Add a comment
Chereo, dlaczego mnie nie kochasz?
CHEREA
Gdyż nie ma w tobie nic miłego, Kajusie. Ponieważ uczucia nie mogą być przedmiotem zamówienia. I dlatego także, że zbyt dobrze cię rozumiem i że nie można kochać tego swojego oblicza, które się próbuje zamaskować.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 51 of 224
KALIGULA
Masz rację. Chciałem tylko wiedzieć, czy myślisz jak ja. Wdziejmy więc maski. Wykorzystajmy nasze kłamstwa. Mówmy tak, jakbyśmy się bili okryci aż do czubka nosa. Chereo, dlaczego mnie nie kochasz?
— Apr 24, 2026 02:47AM
Add a comment
Masz rację. Chciałem tylko wiedzieć, czy myślisz jak ja. Wdziejmy więc maski. Wykorzystajmy nasze kłamstwa. Mówmy tak, jakbyśmy się bili okryci aż do czubka nosa. Chereo, dlaczego mnie nie kochasz?
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 51 of 224
[Cherea siada. Kaligula, naturalnie] Chereo, czy wierzysz, że dwaj ludzie o równej mądrości i dumie mogą, przynajmniej raz w życiu, mówić ze sobą całkiem szczerze, jak gdyby byli nadzy, wyzbyci przesądów, interesów osobistych i kłamstw, którymi żyli?
CHEREA
Myślę, że to jest możliwe, Kajusie. Lecz sądzę, że ty nie jesteś do tego zdolny.
— Apr 24, 2026 02:46AM
Add a comment
CHEREA
Myślę, że to jest możliwe, Kajusie. Lecz sądzę, że ty nie jesteś do tego zdolny.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 51 of 224
CHEREA [nieco rozdrażniony]
Jesteś pewny, że moja obecność jest niezbędna?
KALIGULA
Absolutnie pewny, Chereo. [jeszcze chwila milczenia. Z nagłym pośpiechem] Ale, daruj mi. Jestem roztargniony i przyjmuję cię bardzo źle. Weź to krzesło i rozmawiajmy po przyjacielsku. Odczuwam potrzebę porozmawiania, i to z kimś inteligentnym. [Cherea siada. Kaligula, naturalnie]
— Apr 24, 2026 02:46AM
Add a comment
Jesteś pewny, że moja obecność jest niezbędna?
KALIGULA
Absolutnie pewny, Chereo. [jeszcze chwila milczenia. Z nagłym pośpiechem] Ale, daruj mi. Jestem roztargniony i przyjmuję cię bardzo źle. Weź to krzesło i rozmawiajmy po przyjacielsku. Odczuwam potrzebę porozmawiania, i to z kimś inteligentnym. [Cherea siada. Kaligula, naturalnie]
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 51 of 224
Kaligula rozsiadł się na krześle, otulony w płaszcz. Wygląda na człowieka wyczerpanego.
CHEREA
Żądałeś, bym przyszedł, Kajusie.
KALIGULA
Tak, Chereo.
CHEREA
Masz mi coś szczególnego do powiedzenia?
KALIGULA
Nie, Chereo.
— Apr 24, 2026 02:45AM
Add a comment
CHEREA
Żądałeś, bym przyszedł, Kajusie.
KALIGULA
Tak, Chereo.
CHEREA
Masz mi coś szczególnego do powiedzenia?
KALIGULA
Nie, Chereo.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 51 of 224
Władza aż do kresu, opuszczenie aż do kresu. Och, ja jeden wiem, że nie ma potęgi bez dzikiego poddania się swemu głębokiemu przeznaczeniu. Nie, nie zawrócę wstecz – trzeba iść naprzód aż do wypełnienia ostatecznego.
— Apr 24, 2026 02:43AM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 51 of 224
[patrzy dokoła siebie] Jest coraz mniej ludzi koło mnie, to ciekawe. [do lustra, głuchym głosem] Za wielu zmarłych, za wielu zmarłych – to ogałaca. Nawet gdyby mi przyniesiono księżyc, nie mógłbym się już cofnąć. Nawet gdyby zmarli znów zadrżeli pod pieszczotą słońca, mordy przez to jeszcze nie schowałyby się pod ziemię. [z wściekłym akcentem] Logika, Kaligulo. Trzeba być wiernym logice.
— Apr 24, 2026 02:43AM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 51 of 224
Dlaczego zresztą Helikon nie miałby ci tego przynieść? Może da go się wyłowić z głębi studni i przynieść w sieci migocący, zbrudzony mułem, ociekający wodą jak ryba blada i wzdęta, która wypłynęła z głębin. Dlaczego nie, Kaligulo? Któż mógłby to wiedzieć?
— Apr 24, 2026 02:42AM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 51 of 224
[Kaligula chodzi wzdłuż i wszerz. Potem kieruje się do lustra] Postanowiłeś być logiczny, głupcze. Chodzi tylko o to, by wiedzieć, dokąd to doprowadzi. [ironicznie] Gdyby ci przyniesiono księżyc, wszystko by się zmieniło, prawda? To, co niemożliwe, stałoby się możliwe i nagle, pewnego razu wszystko byłoby przekształcone.
— Apr 24, 2026 02:42AM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 51 of 224
KALIGULA
Sprowadź Chereę. [Strażnik wychodzi] Chwileczkę. [Strażnik się zatrzymuje] Z honorami. [Strażnik wychodzi.]
— Apr 24, 2026 02:42AM
Add a comment
Sprowadź Chereę. [Strażnik wychodzi] Chwileczkę. [Strażnik się zatrzymuje] Z honorami. [Strażnik wychodzi.]
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 51 of 224
Kaligula ogląda z namysłem przez chwilę tabliczkę ze swego miejsca. Podnosi się, zarzuca płaszcz na swe nagie ramiona i kręci się dokoła tabliczki. Bierze ją i czyta. Oddycha mocno i wzywa Strażnika.
— Apr 24, 2026 02:33AM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 50 of 224
HELIKON
A więc wypełnię mój obowiązek i powiem, co mam powiedzieć. Sformował się przeciw tobie spisek. Cherea jest jego szefem. Dostałem w ręce tę tabliczkę, która może cię objaśnić o najważniejszym. Kładę ją tutaj.
[Helikon składa tabliczkę na jednym z krzeseł i wychodzi].
KALIGULA
Dokąd idziesz, Helikonie?
HELIKON [w drzwiach]
Poszukać ci księżyca.
— Apr 24, 2026 02:33AM
Add a comment
A więc wypełnię mój obowiązek i powiem, co mam powiedzieć. Sformował się przeciw tobie spisek. Cherea jest jego szefem. Dostałem w ręce tę tabliczkę, która może cię objaśnić o najważniejszym. Kładę ją tutaj.
[Helikon składa tabliczkę na jednym z krzeseł i wychodzi].
KALIGULA
Dokąd idziesz, Helikonie?
HELIKON [w drzwiach]
Poszukać ci księżyca.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 50 of 224
HELIKON
Czy chcesz mnie wysłuchać i dowiedzieć się, co ci grozi?
KALIGULA [zatrzymuje się i patrzy na niego uparcie]
Chcę tylko księżyca, Helikonie: wiem z góry, co mnie zabije. Jeszcze nie wyczerpałem wszystkiego, co może pozwolić mi żyć. Dlatego – chcę księżyca. A ty nie wrócisz tutaj, zanim go nie dostarczysz.
— Apr 24, 2026 02:32AM
Add a comment
Czy chcesz mnie wysłuchać i dowiedzieć się, co ci grozi?
KALIGULA [zatrzymuje się i patrzy na niego uparcie]
Chcę tylko księżyca, Helikonie: wiem z góry, co mnie zabije. Jeszcze nie wyczerpałem wszystkiego, co może pozwolić mi żyć. Dlatego – chcę księżyca. A ty nie wrócisz tutaj, zanim go nie dostarczysz.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 50 of 224
Przekroczył próg izby i pewnie, powoli doszedł aż do mego łóżka, zanurzył się w nim i zatopił swymi uśmiechami i swoim blaskiem. Ten lakier na pewno nie jest nic wart. Ale widzisz, Helikonie, mogę mówić bez samochwalstwa, że miałem księżyc.
— Apr 24, 2026 02:31AM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 50 of 224
Położyłem się już. Najpierw był całkiem skrwawiony, ponad horyzontem. Później zaczął wschodzić coraz lżejszy, z rosnącą szybkością. Im bardziej się wznosił, tym się stawał jaśniejszy. Był wreszcie jak jezioro z wodą mleczną wśród tej nocy pełnej trących się o siebie gwiazd. Wtedy nadszedł wśród gorąca, cichy, lekki i nagi.
— Apr 24, 2026 02:31AM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 50 of 224
KALIGULA [ciągle zajęty paznokciami u swoich nóg]
Ten lakier nic nie jest wart. Ale, wracając do księżyca, było to pewnej pięknej nocy sierpniowej. [Helikon odwraca się ze złością i milczy, nieruchomy] Robił nieco ceregieli.
— Apr 24, 2026 02:31AM
Add a comment
Ten lakier nic nie jest wart. Ale, wracając do księżyca, było to pewnej pięknej nocy sierpniowej. [Helikon odwraca się ze złością i milczy, nieruchomy] Robił nieco ceregieli.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 49 of 224
HELIKON
Przerwijmy tę zabawę, Kajusie. Jeśli nie chcesz mnie słuchać, moją rolą jest mówić wszystko. Tym gorzej, jeśli nie słyszysz.
— Apr 24, 2026 02:30AM
Add a comment
Przerwijmy tę zabawę, Kajusie. Jeśli nie chcesz mnie słuchać, moją rolą jest mówić wszystko. Tym gorzej, jeśli nie słyszysz.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 49 of 224
KALIGULA
Uważasz, że go już miałem?
HELIKON
Kogo?
HELIKON
Księżyc.
HELIKON
Tak, naturalnie. Ale czy wiesz, że spiskują przeciw twojemu życiu? KALIGULA
Całkowicie go nawet miałem. Co prawda tylko dwa albo trzy razy. A jednak – miałem.
HELIKON
Już od dawna próbuję z tobą mówić.
KALIGULA
To było ostatniego lata. Od czasu, gdy na niego patrzyłem i pieściłem go –pod kolumnami ogrodu – zrozumiał.
— Apr 24, 2026 02:29AM
Add a comment
Uważasz, że go już miałem?
HELIKON
Kogo?
HELIKON
Księżyc.
HELIKON
Tak, naturalnie. Ale czy wiesz, że spiskują przeciw twojemu życiu? KALIGULA
Całkowicie go nawet miałem. Co prawda tylko dwa albo trzy razy. A jednak – miałem.
HELIKON
Już od dawna próbuję z tobą mówić.
KALIGULA
To było ostatniego lata. Od czasu, gdy na niego patrzyłem i pieściłem go –pod kolumnami ogrodu – zrozumiał.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 48 of 224
KALIGULA
Helikonie.
HELIKON
Co?
KALIGULA
Twa praca postępuje?
HELIKON
Jaka praca?
KALIGULA
No, z księżycem!
HELIKON
To tylko kwestia cierpliwości. Ale chciałem z tobą pomówić.
KALIGULA
Może będę miał cierpliwość, lecz nie mam dużo czasu. Trzeba szybko działać, Helikonie.
— Apr 20, 2026 07:12AM
Add a comment
Helikonie.
HELIKON
Co?
KALIGULA
Twa praca postępuje?
HELIKON
Jaka praca?
KALIGULA
No, z księżycem!
HELIKON
To tylko kwestia cierpliwości. Ale chciałem z tobą pomówić.
KALIGULA
Może będę miał cierpliwość, lecz nie mam dużo czasu. Trzeba szybko działać, Helikonie.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 48 of 224
KALIGULA
Nawet nie wiesz, jak dobrze powiedziałeś, Scypionie: zrobiłem to, co konieczne. Z trudnością sobie wyobrażam dzień, o którym mówisz. Ale czasem o nim marzę. I rzeczywiście, rozpoznaję na wszystkich twarzach, które wtedy wysuną się z głębi gorzkiej nocy, w ich rysach wykrzywionych nienawiścią i troską, jedynego boga, którego czciłem na tym świecie, nieszczęsnego i tchórzliwego, jak serce człowieka.
— Apr 20, 2026 07:11AM
Add a comment
Nawet nie wiesz, jak dobrze powiedziałeś, Scypionie: zrobiłem to, co konieczne. Z trudnością sobie wyobrażam dzień, o którym mówisz. Ale czasem o nim marzę. I rzeczywiście, rozpoznaję na wszystkich twarzach, które wtedy wysuną się z głębi gorzkiej nocy, w ich rysach wykrzywionych nienawiścią i troską, jedynego boga, którego czciłem na tym świecie, nieszczęsnego i tchórzliwego, jak serce człowieka.







