Drugie opowiadanie "Sprawa Rudyka Z" trochę zmiotło mnie z planszy... nie spodziewalam się, że zaledwie 20 stron może postawić tyle moralnych pytań o sprawiedliwość i odpowiedzialność, albo raczej współodpowiedzialność i współtożsamość.
Gdy np. oskarżamy i sądzimy przestępcę parę lat po zbrodni to czy sądzimy faktycznego przestępcę? Czy jest to ta sama osoba, która powinna byc odpowiedzialna za czyny?
— Sep 27, 2026 08:43AM
Add a comment