„...sceny. Kurczyłem się od razów pogębnych, które otrzymywał parobek, dławiła mię rozpacz i trwoga, a jednak śmiać mi się chciało, śmiałem się mimo woli jak ktoś podłechtywany w piętę, o, Zosia, Zosia gdyby tu była, Zosię porwać, z Zosią uciekać jako dorosły mężczyzna! Oni zaś tresowali ciągle, tresowali dojrzale, po pańsku, niedojrzałego chłopaka, z elegancją, z błyskotliwością nawet, rozparci na krzesłach za...”
— Feb 21, 2026 10:50AM
Add a comment