Jest pierwsza rano i zastanawiam się czy to potknięcie w tłumaczeniu czy faktycznie można nazwać ciemność „kakofoniczną”. Przecież ciemność nie składa się z żadnych podjednostek. A już napewno nie z tych które wydają dźwięki, na dodatek brzydkie. No chyba ze interpretować to jako drgania. Wszystko można opisać za pomocą drgań. Dźwięk i światło to fala. O czym ja w ogóle mowie?
— Sep 05, 2026 04:18PM
Add a comment