Tak naprawdę już męczę tę końcówkę. Nie mam pojęcia co za ciąg myślowy tu zaszedł ale jest to dla mnie tak niezrozumiałe że więcej emocji dostarczyłoby mi grzybobranie, niż losy bohaterów. Nie wierzę w te postacie, sytuacje, ich reakcje i decyzje. Zwłaszcza Ravi sorry not sorry ale od pierwszego tomu brakowało mi w nim czegokolwiek. Poza bycie goldenem retrieverem BF Pipp jest wręcz NPC-tem
— Apr 13, 2026 03:17PM
Add a comment