Diagnoza jest krótka: Justyna Czechowska jest marną tlumaczką. Opowiadania brzmią głucho, są drewniane, wstęp językowo razi. A przecież polszczyzna może oddawać ducha Tove - udowodniła to Teresa Chłapowska. Tu ani ducha, ani magii, tylko głuchy stukot.
Szkoda, bo przez dlugie lata nikt inny tych opowiadań na język polski nie przetłumaczy.
— Nov 24, 2023 01:51PM
Add a comment