Nijak nie potrafię polubić tego tomu. Mam wrażenie, że większość wydarzeń (a raczej rozmów, bo w tej części akcja to jakieś 10%, pozostałe 90% to rozmowy) jest albo niepotrzebna, albo rozwleczona. Paige niestety nadal zalatuje Mary Sue, gdzie jednocześnie jest traktowana, jakby była jedyną osobą (poza jeszcze kimś), kto może coś zrobić. Reszta to kukiełki. No nie lubię tej części.
— Nov 22, 2025 01:58PM
Add a comment