Ytr0001’s Reviews > Siostrzyczka > Status Update
1 like · Like flag
Ytr0001’s Previous Updates
Ytr0001
is on page 62 of 320
Idę spać z myślą, że nie mogę się doczekać aż jutro wstanę i będę czytać. Wczoraj szedłem spać z taką samą myślą.
— Feb 26, 2026 02:46PM
Comments Showing 1-2 of 2 (2 new)
date
newest »
newest »
message 1:
by
Sylwester
(new)
Feb 28, 2026 03:42AM
Warto czytać tego Chandlera?
reply
|
flag
Moim zdaniem tak, natomiast ja nie czytam za dużo kryminałów i nie potrafię go porównać z innymi kryminałami. Generalnie ja to czytam nie tylko z uwagi na warstwę kryminalną, ale także dlatego, że uwielbiam język Chandlera, uwielbiam to, jak smutne są te historie. Chandler dobrze portretuje zepsucie Hollywood, ale także to, że koniec końców wszyscy, bogaci czy biedni, gwiazdy czy ludzie najniżej z drabiny społecznej, potrafią być takimi samymi małostkowymi mętami. Obdziera ich trochę z tego blasku, w którym gwiazdy Hollywood i celebryci lubią sami się przedstawiać. Jest w tym dużo goryczy i melancholii i to z tego powodu ja tak naprawdę kocham Chandlera. Znaczy jasne - warstwa kryminału też sprawia mi radochę i wciąga, ale dla mnie ta druga warstwa jest równie ważna. Generalnie nie lubię cynicznych detektywów, którzy potrafią być trochę chamscy, ale zarazem są inteligentni i uroczy, ale Chandler to jedyny pisarz, u którego taką postać kupuję i lubię - większość osób po nim tworząc takich bohaterów mniej lub bardziej świadomie, mniej lub bardziej udanie się nim inspiruje. A koniec końców Philip Marlowe to dla mnie niedościgniony wzór. Jesli zaś chodzi o samą "Siostrzyczkę" w porównaniu do innych książek z serii - chyba będzie jedną z moich ulubionych. Wciągająca, ciekawe postacie i nie wiadomo, do czego to dąży. Jeśli jednak nie czytałeś nic Chandlera, to ja polecam na początku nie "Głęboki sen", w którym Chandler jeszcze trochę nie wie, jak chce to prowadzić, ale "Żegnaj laleczko", drugi tom. Postacie się nie powtarzają, a to wciągający kryminał, który mnie osobiście w pewnym momencie trochę rozwalił emocjonalnie. Do dziś wracam do niego myślami.

