Wilcza Dama’s Reviews > Opowiadania wybrane > Status Update
Wilcza Dama
is on page 221 of 482
„Młyn nad Utratą”
Specyficzna opowieść o ludziach świętościach, zawirowaniach i samotności. O nieustannym poszukiwaniu. I o utratach.
Bardzo mi się podobało.
— Oct 26, 2023 03:30PM
Specyficzna opowieść o ludziach świętościach, zawirowaniach i samotności. O nieustannym poszukiwaniu. I o utratach.
Bardzo mi się podobało.
Like flag
Wilcza Dama’s Previous Updates
Wilcza Dama
is on page 221 of 482
„Młyn nad Utratą" ✓
Specyficzna opowieść o ludziach świętościach, zawirowaniach i samotności. O nieustannym poszukiwaniu. O utratach.
Bardzo mi się podobało.
— Oct 26, 2023 03:33PM
Specyficzna opowieść o ludziach świętościach, zawirowaniach i samotności. O nieustannym poszukiwaniu. O utratach.
Bardzo mi się podobało.
Wilcza Dama
is on page 140 of 482
„Brzezina” ✓ (reread)
Inaczej zapamiętałam to opowiadanie pod kątem fabularnym, ale to nie znaczy, że lepiej albo gorzej. Po prostu inaczej.
Emocje natomiast pozostały te same. Gra kontrastami, które się przenikają; szumem i cieniami lasu brzozowego; namiastką życia w obliczu śmierci. Nie idealne, ale piękne to.
„Spokój, spokój, prawie szczęście”
— Oct 26, 2023 09:42AM
Inaczej zapamiętałam to opowiadanie pod kątem fabularnym, ale to nie znaczy, że lepiej albo gorzej. Po prostu inaczej.
Emocje natomiast pozostały te same. Gra kontrastami, które się przenikają; szumem i cieniami lasu brzozowego; namiastką życia w obliczu śmierci. Nie idealne, ale piękne to.
„Spokój, spokój, prawie szczęście”
Wilcza Dama
is on page 69 of 482
„Panny z Wilka” ✓ (reread)
Nie lubię tego opowiadania. Oczywiście czuję aurę poszukiwania straconego czasu. Potrafię czasem zrozumieć głównego bohatera i jego westchnienie za tym, co utracił bezpowrotnie. Ale nie potrafię mu współczuć, bo ostatecznie jest tylko roszczeniowym mężczyzną w średnim wieku, dla którego najlepsze jest to, czego już dawno nie ma (+ jego traktowanie kobiet - 🥴).
— Oct 26, 2023 02:40AM
Nie lubię tego opowiadania. Oczywiście czuję aurę poszukiwania straconego czasu. Potrafię czasem zrozumieć głównego bohatera i jego westchnienie za tym, co utracił bezpowrotnie. Ale nie potrafię mu współczuć, bo ostatecznie jest tylko roszczeniowym mężczyzną w średnim wieku, dla którego najlepsze jest to, czego już dawno nie ma (+ jego traktowanie kobiet - 🥴).

