wiktoria’s Reviews > Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć > Status Update
1 like · Like flag
wiktoria’s Previous Updates
Comments Showing 1-5 of 5 (5 new)
date
newest »
newest »
message 1:
by
Weronika
(new)
Mar 26, 2016 12:34AM
Jak wrażenia? Wojtaszczyk jest specyficzny, ale czytałam jego poprzednią książkę i bardzo mi się podobała. "Portret trumienny" to niezłe wykpienie typowej polskiej rodziny, ale bez wypinania się na nią. :> Gdyby nie Ty, nie wiedziałabym, że napisał coś nowego, hah.
reply
|
flag
Przyznam się szczerze, ze nigdy o nim nie słyszałam, do kupienia książki zachęciła mnie recenzja i pomysłowy tytuł. Po pierwszych 20 stronach miałam ochotę ją odłożyć. Język którym pisze w ogóle mi nie pasował. Dialogi momentami były jakby na siłę, toporne. Stwierdziłam, ze dam mu jednak szanse. Będąc w połowie książki mogę jedynie powiedzieć, że jest lepiej niż na samym początku, ale bez szału. Nie jestem fanką jego stylu pisania, ale to moje bardzo subiektywne zdanie. Sama fabuła jest relatywnie ciekawa, książkę mimo wszystko czyta się łatwo, więc chętnie ją dokończę. Skoro lubiłaś jego poprzednie pozycje, to myślę, ze warto po nią siegnąć. :)
Undomiel wrote: "Przyznam się szczerze, ze nigdy o nim nie słyszałam, do kupienia książki zachęciła mnie recenzja i pomysłowy tytuł. Po pierwszych 20 stronach miałam ochotę ją odłożyć. Język którym pisze w ogóle mi..."Hm, ciekawe. Poprzednia książka była właśnie bardzo lekko napisana. Muszę zerknąć kiedyś na tę. Zastanawiam się, czy to mi się zamgliły wspomnienia, czy on tę napisał innym stylem. Do sprawdzenia. Dzięki za odpowiedź. :)
Nie ma sprawy! Ta czasami sprawia wrażenie jakby była napisana "nowoczesnym językiem" na siłę. Poza tym irytują mnie takie małe rzeczy jak nachalne używanie słowa iPhone, zamiast telefon, w polskich książkach (nawet w niektórych tłumaczeniach) brzmi to dziwnie. Ale jak juz wcześniej wspomniałam to jest moje bardzooo subiektywne zdanie. :)
Undomiel wrote: "Nie ma sprawy! Ta czasami sprawia wrażenie jakby była napisana "nowoczesnym językiem" na siłę. Poza tym irytują mnie takie małe rzeczy jak nachalne używanie słowa iPhone, zamiast telefon, w polskic..."Każde zdanie jest subiektywne, na obiektywizm można się co najwyżej silić. :> I rozumiem. Takich niezręczności było w poprzedniej książce zdecydowanie mniej. Hm, ciekawe, co ten Wojtaszczyk zbroił.

