Anna’s Reviews > Pamiątkowe rupiecie. Biografia Wisławy Szymborskiej > Status Update
Anna
is on page 166 of 520
w ‘66 Sz oddała legitymacje partyjna i na zawsze pożegnała sie z komunizmem. Ale mimo wszystko mowi: “nie uważam tych lat za calkiem stracone. W rezultacie na zawsze uodporniły mnie one na wszelkie doktryny zwalniające ludzi z obowiązku samodzielnego myślenia. Wiem jak to jest, dostrzegać tylko to co chciałoby sie dostrzec, słyszeć tylko to co chciałoby się usłyszeć, i skutecznie tłumić wszystkie wątpliwości.”
— Feb 02, 2025 11:52AM
Like flag
Anna’s Previous Updates
Anna
is on page 431 of 520
“Trzeba miec dystans do własnej twórczości - mówił nam Ryszard Matuszewski - żeby na poważnym tomiku “Sól” (1962) napisać tak niepoważną dedykacje: “Jeśli Panu nie obrzydła jeszcze poezja, to proszę przyjąć te wiersze, które wypełniają dotkliwą lukę między Szekspirem a Hermenegildą Kociubińską”
— Feb 02, 2025 12:06PM
Anna
is on page 372 of 520
komentarz do pamiętników Beniowskiego “Kłamstwo nie ma wcale krótkich nóg. Jest chyże jak gazela. To właśnie prawda wlecze się za nim na żółwich nóżkach, wraz ze swoimi dokumentami, sprostowaniami, uściśleniami.”
— Feb 02, 2025 12:05PM
Anna
is on page 365 of 520
Bodegård:“Gdybym miał powiedzieć coś zwięzłego o wierszach Szymborskiej, wybrałbym trzy slowa na i: iluzja, idiom, ironia. Jak udowodnił Czesław Miłosz,jest ona iluzjonistką: w każdym jej wierszu pojawia się nieoczekiwany, wyciągnięty z kapelusza królik. Z iluzjami jest tak: Szymborska bierze je za ogon, podnosi, obraca w dłoniach, potrząsa - delikatnie, delikatnie - a potem odkłada na miejsce, na zawsze odmienione”
— Feb 02, 2025 12:04PM
Anna
is on page 309 of 520
O Muzeum Guzików “A lniane, białe sukienki dawnych Egipcjanek? Były tak obcisłe, że przez głowę wkładane być nie mogły. Musiały być (…) w jakiś tam sposób zapinane.W tym miejscu ci,co lubią pukać się w czoło, zechcą mi zadać pytanie, czy już doprawdy nie mam większych zmartwień jak kłopoty krawców znad Nilu. Naturalnie, że mam większe zmartwienia, ale to jeszcze nie powód, żeby nie mieć mniejszych.
— Feb 02, 2025 11:59AM
Anna
is on page 182 of 520
“W każdym wierszu chodzi o wrażenie - pisała - że te właśnie a nie inne słowa, od wieków czekały żeby się ze sobą spotkać i zrosnąć w całość jedyną, już nie do rozerwania”. To są przecież te same slowa - tłumaczyła - które tkwią martwe w słownikach albo żyją naszym zyciem w mowie potocznej. Jakże to się dzieje, że w poezji błyszczą odświętnie, jakby były całkiem nowe i dopiero co wynalezione przez poetę?”
— Feb 02, 2025 11:54AM
Anna
is on page 75 of 520
“gdy pytałyśmy dlaczego w jej wspomnieniach z dzieciństwa ojciec jest dużo bardziej obecny niż matka, odpowiedziala:
-to ojciec byl do rozmowy, z mamą się rosło, miało czystą szyję i zmieniało skarpetki. Mama nie była barwna. Była dzielna, szamotała się z życiem (…)
Matkę kochała zwyczajnie, a ojca miłością niemal histeryczną.”
— Feb 02, 2025 11:49AM
-to ojciec byl do rozmowy, z mamą się rosło, miało czystą szyję i zmieniało skarpetki. Mama nie była barwna. Była dzielna, szamotała się z życiem (…)
Matkę kochała zwyczajnie, a ojca miłością niemal histeryczną.”

