Goodreads helps you follow your favorite authors. Be the first to learn about new releases!
Start by following Maria Magdalena Syryńska.

Maria Magdalena Syryńska Maria Magdalena Syryńska > Quotes

 

 (?)
Quotes are added by the Goodreads community and are not verified by Goodreads. (Learn more)
Showing 1-30 of 47
“Dla władcy nigdy nie ma końca problemów. Jeden się kończy, przychodzi drugi. A pokój jest trudniejszy do utrzymania niż wojna. (…) Korona jest cięższa od miecza.”
― Maria Magdalena Syryńska, Władca prawdy
“Cytadela – szepnął gorączkowo do jej ucha. – Pamiętaj, Maybeth. Cytadela.”
― Maria Magdalena Syryńska, Dziedzic kłamstwa
“– Jesteś chłodniejsza od śniegu, moja droga [...]. A jednak jesteś pierwszym ciepłem, które poczułem od lat.”
― Maria Magdalena Syryńska, Szklany urok
“– Wszystko w Elarith czeka na kogoś, kto nie należy do tego miejsca. Ale jak dotąd każdy, bez wyjątku, tonął w rzuconym na królestwo czarze. Czyż to wszystko, co widzisz, nie jest kuszące? Czy ty sama, droga sceptyczko, nie masz ochoty na więcej, mimo że nie lubisz magii? Idziesz do przodu, aby zrozumieć, czy dlatego, że Elarith wabi cię głębiej?”
― Maria Magdalena Syryńska, Szklany urok
“Człowieczeństwo to nie dar.
Człowieczeństwo to zadanie.”
― Maria Magdalena Syryńska, Władca prawdy
“– Jesteś duchem. – To nie było pytanie, a jedyne rozsądne wytłumaczenie. Nawet jeśli nie był prawdziwy, to nie chciała mieć z nim nic do czynienia. Jej dziadek zawsze powtarzał, że należy uważać na niespokojne duchy. Nie wierzyła mu oczywiście, bo ani magia, ani inne zaczarowane stworzenia nie istniały, ale ten osobnik wyglądał na bardzo realnego i nie chciała go mieć w swoim śnie. – Zostaw mnie w spokoju.
– Nie jestem duchem – odparł, a ona znowu skoczyła, kiedy głos pojawił się przy jej lewym uchu. Jeśli nie chciał jej wystraszyć, to nie wychodziło mu to zbyt dobrze. – Ale ty zaraz swojego wyzioniesz, jeśli się nie opanujesz.”
― Maria Magdalena Syryńska, Szklany urok
“Tej nocy śnieg pilnował, aby w trakcie snu Aveline nie przesiąkła magią.”
― Maria Magdalena Syryńska, Szklany urok
“Czekała może dwie sekundy, aż w końcu gwałtownie otworzyła oczy. Książę rzeczywiście stał nachylony ku niej. Widziała każdą zmarszczkę wokół jego oczu. Nie potrafiła zrozumieć, co się stało. Miała wrażenie, że się odsunie, ale on trwał w bezruchu, wpatrując się w jej usta. Jego drżały.
– Pocałowałabyś mnie – stwierdził szeptem tak cichym, że mogła to usłyszeć tylko dzięki niewielkiej odległości, jaka ich dzieliła.”
― Maria Magdalena Syryńska, Dziedzic kłamstwa
“– Czy to przypadkiem nie za dużo cukru jak dla człowieka? – spytał Valentin po pewnym czasie, gdy wgryzała się w oblaną zielonym lukrem pralinkę.
– Słucham? – odparła, zasłaniając usta dłonią.
– Wyczuwam twój puls i jest nienaturalnie podwyższony, więc założyłem, że to może być powód. Mylę się?
Amarantha przełknęła pralinkę i sięgnęła po dzbanek z kawą. Oczywiście wiedziała, że jej tętno nie było tak wysokie przez cukier.”
― Maria Magdalena Syryńska, Welon wspomnień
“Był to jeden z tych widoków, który zapierał dech w piersiach, mimo wszystkich wspaniałości, jakie dzisiaj widziała. Wampir stał na nim tyłem na tle wschodzącego słońca, jakby w największym wyrazie ironii, i dzierżył włócznię. Okrywały go jego brunatnozłote szaty, po których spływały długie, misternie splecione włosy, a on sam zerkał przez ramię na odbiorcę dzieła. Na nią. Jego rysy były ujęte w tak dokładny sposób, jakby artysta nie chciał, aby na przestrzeni lat zatarła się chociaż jedna linia. Ramę obrazu stanowiły kręte gałęzie o licznych, połyskujących jak roztopiony miód liściach.
Ten obraz poruszył ją niemal do łez, a jej serce biło tak mocno, jakby chciało się wyrwać z piersi. Nie zauważyła nawet, że stała już niemalże u jego stóp i ledwie dostrzegała zanikające na górze malowidła gwiazdy. Lubiła uważać, że im dokładniejszy czyjś portret, tym większą miłością artysta darzył swojego modela. W tym przypadku, gdyby jej teza była prawdziwa, śmiałaby sądzić, że ktoś pokochał go miłością wręcz nieskończoną. Kompozycja, te kolory i wszystkie detale poruszały w niej coś, czego do końca nie rozumiała. Kochała te barwy. Rdza i miedź przeważały w jej pracach, podobnie jak motyw złotych roślin. A Valentin wyglądał tutaj spokojnie, ale i walecznie. Na pewno nie smutno, tak jak kilka godzin temu, gdy go poznała. Patrząc na ten obraz, zastanawiała się, jak ktokolwiek mógł znienawidzić wampiry.”
― Maria Magdalena Syryńska, Welon wspomnień
“Tej nocy Aveline śniła o złączonych dłoniach, a obudziła się z palcami skostniałymi z zimna.”
― Maria Magdalena Syryńska, Szklany urok
“Należę do nocy, a ty jesteś promieniem słońca, który przypadkiem zawieruszył się o nieodpowiedniej porze.”
― Maria Magdalena Syryńska, Welon wspomnień
“Kilka lat temu, gdy jej matka żyła, rozprawiała wieczorami o tym jeziorze. Przyjaciele Mythlen zawsze, gdy ją odwiedzali, prosili rodzicielkę dziewczyny, by jeszcze raz opowiedziała historię nawiedzonych traktu, tawerny i wody, z której wyszedł przeklęty topielec. Topielec mężczyzny, który przeżył masakrę… zagładę sprowadzoną na młodych szlachciców. Ponoć ostał się jako jedyny i nie wytrzymawszy presji, postanowił się utopić, ale los wyciągnął go z odmętów. Od tej pory nie zaznał spokoju, a jego rozkładające się ciało miało nigdy nie spocząć w ziemi.”
― Maria Magdalena Syryńska, Stalowe róże
“Zapadła cisza, w której królewna słyszała jedynie własny oddech. Po wesołym gwarze i trajkotaniu krawcowych nie było śladu.
– Też czujesz się czasem jak klacz na wystawie? – zapytał nagle Alexander, opierając się o parapet.

Stał tyłem do parawanu i wyglądał przez okno. Zdziwiło ją, że jeszcze nie opuścił pomieszczenia.

– Bardziej jak lew w klatce. – Wyszła zza zasłony, wolnym krokiem zbliżając się do księcia.

Zatrzymała się w odległości dwóch metrów.

Wyglądał niczym posąg, kolorystycznie idealnie wkomponowany w wystrój wnętrza. Przypominał jedną ze starożytnych rzeźb, zastygłych w trakcie wypatrywania lądu za horyzontem. Kurz wirował w smugach światła.

– To prawda – odparł w końcu, nabierając głęboko powietrza. Odwrócił głowę w jej kierunku i spojrzał jej w oczy. – Jak krwiożerczy lew, czekający na zdjęcie kagańca.

Przeszył ją dreszcz, bynajmniej nie spowodowany zimnym podmuchem wiatru.”
― Maria Magdalena Syryńska, Dziedzic kłamstwa
“Tęsknota, niepokój i ekscytacja tworzyły w jej wnętrzu niecodzienną i słodko-gorzką mieszankę, której z jakichś przyczyn nie chciała się pozbyć. Może właśnie tym była nadzieja w swojej najwyższej formie.”
― Maria Magdalena Syryńska, Welon wspomnień
“Jedyną słuszną miarą do oceny potwora są jego ofiary.”
― Maria Magdalena Syryńska, Władca prawdy
“Myśli o magu podążyły za nią uporczywie, gdy zbiegała spiralnymi schodami na parter. Przeskakiwały między książkami i odbijały się od jej serca jak natrętny motyl. Aveline ani przez chwilę nie martwiła się tym, że mógł mieć rację i że za sprawą zaklęcia została wciągnięta do magicznego królestwa – bo magia nie istniała. Mimo to rozsądek podpowiadał jej, że ten sen i wszystko, czego w nim doświadczała, były trochę zbyt… dokładne. Zbyt przejrzysty. Nie rozmywał się i nie miękł na krawędziach, jak to sny miały w zwyczaju.”
― Maria Magdalena Syryńska, Szklany urok
“Amarantha nieraz się zastanawiała, jak to jest być obiektem pragnień tak intensywnych jak te, które odczuwały wampiry, gdy spotykały swoją prawdziwą miłość. Śmiała twierdzić, że nawet o tym fantazjowała, gdy czytała na ten temat książki i poezje lub analizowała malarskie dzieła dawnych artystów.
Teraz zaś, szukając Sebastiena, nie potrafiła oprzeć się wrażeniu, że powoli poznawała to uczucie. Stojąc na zacienionym balkonie, na który wyszła, aby nieco ochłonąć, poczuła coś na szyi.
Dwa delikatne ukłucia. Ciepły oddech.
Trwało to raptem jedno uderzenie jej rozedrganego serca, ale wystarczyło, by zrozumiała, kto za nią stoi. Odwróciła się natychmiast, jednak Valentina nigdzie nie było.”
― Maria Magdalena Syryńska, Welon wspomnień
“– Czekoladki nie smakują dobrze ze słonymi łzami, amore. A ty powinnaś coś zjeść.”
― Maria Magdalena Syryńska, Welon wspomnień
“– Chcesz powiedzieć, że szlachcianka martwiła się o kogoś o tak ubogim pochodzeniu? – podpowiedział Jothan z dozą nieodłącznej ironii.
Mythlen otworzyła usta, żeby zaprzeczyć, ale powiedziała coś wręcz przeciwnego:
– Tak.
I zarazem przyłapała się na tym, że nie myśli o niczym innym jak o pocałowaniu go. Próbowała skarcić się za to w duchu, lecz myśli te zalęgły się zbyt głęboko w jej głowie. Obrzuciła wzrokiem szeroką, mocno zarysowaną szczękę mężczyzny i trzy blizny na niej widniejące. A potem napotkała jego oczy.
Ujął palcami podbródek dziewczyny, a drugą dłonią odgarnął jej włosy. Pozwoliła sobie zapomnieć o tym, jak ostatnio ją potraktował. Ostatecznie nie stało się nic złego, a Jothan miał… specyficzny charakter.
Kciukiem w rękawiczce głaskał jej wargę, nie odrywając wzroku od brązowych oczu dziewczyny.
I nagle uśmiechnął się z oziębłością.
– A gdybym był przeklęty? Nadal byś mnie chciała?”
― Maria Magdalena Syryńska
“Teraz śpiewano pieśni chwalebne, wtedy jednak w całym Array rozbrzmiewały pieśni żałobne.
„A kiedy łzy zmyje deszcz lub krew bez wytchnienia, nie staniecie się dla nas kwiatami zapomnienia”, jak mówił ostatni wers jednej z nich.”
― Maria Magdalena Syryńska
“Nadzieja daje marny plon, a zbiera jeszcze większy.”
― Maria Magdalena Syryńska
“Nie ma idealnego rozwiązania. Bez względu na to, co się wybierze, i tak nie uniknie się konsekwencji. A wraz z nimi niespodziewanych klęsk.”
― Maria Magdalena Syryńska, Dziedzic kłamstwa
“– Nie jestem złoczyńcą w tej historii.
Aveline uniosła kącik ust.
– Przeczytałam wystarczająco wiele książek, aby w to nie wierzyć.
– A jednak zbyt mało, aby uwierzyć w magię – odparł cicho, tuż zza jej pleców. – I o jedną za dużo, bo trafiłaś tutaj.”
― Maria Magdalena Syryńska, Szklany urok
“Nikt rozumny nie chce być królem.”
― Maria Magdalena Syryńska, Dziedzic kłamstwa
“Milczenie tarczą. Mowa żelaznym mieczem.”
― Maria Magdalena Syryńska, Władca prawdy
“Trwało to w nieskończoność. Monotonność odgłosów odcisnęła się w umyśle Mythlen, podobnie jak widok tej wielkiej fali agresji i wściekłości. To była walka prawdy z fałszem. Wolności z przekonaniami. Głupoty z rozsądkiem. To była walka jak każda inna, a jednak wyjątkowa w swej beznadziejności.”
― Maria Magdalena Syryńska, Stalowe róże
“Sny miały ostre zęby – szczególnie te sny, które całowały cię delikatnie na pożegnanie.”
― Maria Magdalena Syryńska, Szklany urok
“Nie można być przyszłością, jeżeli nie jest się teraźniejszością.”
― Maria Magdalena Syryńska, Władca prawdy
“Dlaczego ludzie tak łatwo ulegali pokusie zapomnienia? Czy to właśnie nie wspomnienia kształtowały osobowość, charakter? Czy to nie one definiowały każdego bez wyjątku? Skąd w tych wszystkich ludziach brała się tak przemożna chęć wymazania części przeszłości, jak gdyby ta nigdy nie istniała?”
― Maria Magdalena Syryńska, Welon wspomnień

« previous 1
All Quotes | Add A Quote
Dziedzic kłamstwa (Dziedzic kłamstwa, #1) Dziedzic kłamstwa
40 ratings
Stalowe róże Stalowe róże
32 ratings
Władca prawdy (Dziedzic kłamstwa, #2) Władca prawdy
22 ratings
Szklany urok Szklany urok
2 ratings