Twinkerbell

Add friend
Sign in to Goodreads to learn more about Twinkerbell.

https://www.goodreads.com/twinkerybell

Rycerz Siedmiu Kr...
Rate this book
Clear rating

progress: 
 
  (page 235 of 300)
May 10, 2026 08:34AM

 
The World of Ice ...
Rate this book
Clear rating

progress: 
 
  (page 52 of 326)
Apr 23, 2026 09:09AM

 
Métal Hurlant N°1...
Rate this book
Clear rating

progress: 
 
  (page 1 of 288)
Feb 10, 2026 06:21PM

 
See all 16 books that Twinkerbell is reading…
Loading...
Émile Zola
“Właśnie w chwili kiedy wszyscy goście skakali i wrzeszczeli dla zabawy, w drzwiach ukazał się Goujet. Nie odważając się wejść, stał na progu onieśmielony, z wielkim krzewem białej róży w rękach – wspaniałym krzakiem, którego łodyga sięgała mu aż do twarzy, powplątywana kwiatami w jego płową brodę. Gervaise podbiegła ku niemu z twarzą rozpłomienioną żarem bijącym znad blachy pieców. Jakoś nie umiał się pozbyć ciężkiej swej donicy, a gdy solenizantka wzięła mu ją z rąk, coś tam tylko wykrztusił, nie odważając się jej uściskać. Dopiero ona sama musiała się wspiąć na palce i nadstawić mu policzek do ucałowania; on jednak i tak był jeszcze do tego stopnia zmieszany, że pocałował ją w oko, i to tak mocno, że o mało go jej nie wybił. Oboje aż zadrżeli przy tym ze wzruszenia.”
Émile Zola, L'Assommoir

Gustave Flaubert
“Every time Leon had to tell her everything that he had done since their last meeting. She asked him for some verses - some verses for herself, a "love poem" in honour of her. But he never succeeded in getting a rhyme for the second verse; and at last ended by copying for her a sonnet in a "Keepsake". This was less from vanity than from the one desire of pleasing her. He did not question her ideas; he accepted all her tastes; he was rather becoming her mistress than she his. She had tender words and kisses that thrilled his soul. Where could she have learned this corruption almost incorporeal in the strength of its profundity and dissimulation?”
Gustave Flaubert, Madame Bovary

Virginia Woolf
“Drogie panie, musimy spróbować podsumować nasze wyniki - zaczęła Jane, kiedy szum od jakiegoś czasu dochodzący zza okna zagłuszył jej słowa.
- Wojna! Wojna! Wojna! Wypowiedziano wojnę! - krzyczeli na ulicy mężczyźni.
Popatrzyłyśmy na siebie w przerażeniu.
- Jaka wojna? - zawołałyśmy. - Jaka wojna?
Zbyt późno uświadomiłyśmy sobie, że nie przyszło nam do głowy skierować wysłanniczki do Izby Gmin. Całkiem o tym zapomniałyśmy. Zwróciłyśmy się do Poll, która dotarła już do działu literatury historycznej w Bibliotece Londyńskiej, by nas oświeciła.
- Dlaczego - spytałyśmy - mężczyźni chodzą na wojnę?
- Raz mają takie powody, a raz inne - odpowiedziała spokojnie Poll. - W 1760 na przykład... - krzyki z zewnątrz zagłuszyły jej słowa. - A znowu w 1797... w 1804... w 1866 to byli Austriacy, w 1870 Franko-Prusowie, a z kolei w 1900...
- Ale teraz jest 1914 - przerwałyśmy jej.
- Och, nie wiem, po co teraz idą na wojnę - przyznała.”
Virginia Woolf

James Baldwin
“Each day he invited me to witness how he had changed, how love had changed him, how he worked and sang and cherished me. I was in a terrible confusion. Sometimes I thought, but this is your life. Stop fighting it. Or I thought, but I am happy. And he loves me. I am safe. Sometimes, when he was not near me, I thought, I will never let him touch me again. Then, when he touched me, I thought it doesn't matter, it is only the body, it will soon be over. When it was over I lay in the dark and listened to his breathing and dreamed of the touch of hands, of Giovanni's hands, or anybody's hands, hands which would have the power to crush me and make me whole again.”
James Baldwin, Giovanni’s Room

Virginia Woolf
“Pomimo wszystko zdołała sprawić, że jej szkic o postaci dziekana Swifta stawał się coraz bardziej widoczny, a trzy gwiazdki znów rozbłysły całkiem wyraźnie, choć już nie jasnym blaskiem, lecz znękaniem i krwią, jakby ten człowiek, ten wielki pan Brinsley, przez to tylko, że mówiąc (o swoim szkicu, o sobie oraz, ze śmiechem, o pewnej dziewczynie), wyrywał musze skrzydełka, osnuł jej jasne życie chmurą i na zawsze ją zdezorientował, zniszczył jej skrzydełka na grzbiecie, więc kiedy się od niej odwrócił, pomyślała o wieżach i cywilizacji z przerażeniem, a jarzmo, które wprost z niebios opadło na jej barki, zgniotło ją i poczuła się jak naga nieszczęśnica, która poszukiwała schronienia w cienistym ogrodzie, ale wygnano ją, mówiąc: nie, tu nie ma kryjówek ani motyli, w tym świecie, w tej cywilizacji, w kościołach, parlamentach i mieszkaniach. Ta cywilizacja, powiedziała Lily Everit do siebie, przyjmując od pani Bromley miły komplement na temat swojego wyglądu, zależy ode mnie, a pani Bromley powiedziała później, że Lily Everit wyglądała, "jakby na jej barkach spoczywał ciężar całego świata".”
Virginia Woolf

year in books
Anemone
414 books | 6 friends

Michalina
570 books | 2 friends

Anna
275 books | 6 friends





Polls voted on by Twinkerbell

Lists liked by Twinkerbell