Twinkerbell

Add friend
Sign in to Goodreads to learn more about Twinkerbell.

https://www.goodreads.com/twinkerybell

Pieśni łaciatych ...
Rate this book
Clear rating

progress: 
 
  (page 249 of 360)
Jan 01, 2026 04:45PM

 
The Fellowship of...
Rate this book
Clear rating

progress: 
 
  (page 31 of 407)
Aug 28, 2025 05:51PM

 
Lekcje greki
Twinkerbell is currently reading
bookshelves: currently-reading
Rate this book
Clear rating

progress: 
 
  (page 26 of 232)
Aug 19, 2025 02:55PM

 
See all 13 books that Twinkerbell is reading…
Loading...
Émile Zola
“Właśnie w chwili kiedy wszyscy goście skakali i wrzeszczeli dla zabawy, w drzwiach ukazał się Goujet. Nie odważając się wejść, stał na progu onieśmielony, z wielkim krzewem białej róży w rękach – wspaniałym krzakiem, którego łodyga sięgała mu aż do twarzy, powplątywana kwiatami w jego płową brodę. Gervaise podbiegła ku niemu z twarzą rozpłomienioną żarem bijącym znad blachy pieców. Jakoś nie umiał się pozbyć ciężkiej swej donicy, a gdy solenizantka wzięła mu ją z rąk, coś tam tylko wykrztusił, nie odważając się jej uściskać. Dopiero ona sama musiała się wspiąć na palce i nadstawić mu policzek do ucałowania; on jednak i tak był jeszcze do tego stopnia zmieszany, że pocałował ją w oko, i to tak mocno, że o mało go jej nie wybił. Oboje aż zadrżeli przy tym ze wzruszenia.”
Émile Zola, L'Assommoir

Honoré de Balzac
“Pani de Beauséant stała na środku salonu, przyjmując swych rzekomych przyjaciół. Ubrana biało, bez żadnych ozdób, z gładko zaplecionymi włosami, zdawała się spokojna, ani bólu, ani dumy, ani fałszywego wesela. Nikt nie mógł wyczytać, co się dzieje w jej duszy. Rzekłbyś, Niobe wyciosana z marmuru. Uśmiech, którym witała najbliższych, miał niekiedy odcień szyderstwa, ale poza tym nikt nie dopatrzył się w niej zmiany, była zupełnie ta sama, jaka była, kiedy szczęście stroiło ją swymi promieniami. Najobojętniejsi podziwiali ją.
Tak młode Rzymianki oklaskiwały gladiatora, który umiał uśmiechnąć się konając. Zdawałoby się, że świat przystroił się, aby pożegnać jedną ze swych władczyń.”
Honoré de Balzac, Père Goriot

Angelika Kuźniak
“A obiad u Mortkowiczów? Żona Jakuba, Janina, oprowadzała najpierw Zochę po mieszkaniu. Pokoje w amfiladzie. Wszędzie stoły, komody, sekretarzyki, wazony pełne świeżych kwiatów, srebrne koszyczki, patery z miśnieńskiej porcelany. "Potem wszyscy zasiedli do starannie nakrytego stołu - wspomina Joanna Olczak-Ronikier, wnuczka. - Gdy z wazy nalano zupę pomidorową, Stryjeńska podniosła swój pełny talerz i przewróciła do góry dnem. Wyjaśniła uprzejmie: "Chciałam tylko sprawdzić, jaka to marka". No tak, raczej już jej nie zaproszą.”
Angelika Kuźniak, Stryjeńska. Diabli nadali

Virginia Woolf
“Drogie panie, musimy spróbować podsumować nasze wyniki - zaczęła Jane, kiedy szum od jakiegoś czasu dochodzący zza okna zagłuszył jej słowa.
- Wojna! Wojna! Wojna! Wypowiedziano wojnę! - krzyczeli na ulicy mężczyźni.
Popatrzyłyśmy na siebie w przerażeniu.
- Jaka wojna? - zawołałyśmy. - Jaka wojna?
Zbyt późno uświadomiłyśmy sobie, że nie przyszło nam do głowy skierować wysłanniczki do Izby Gmin. Całkiem o tym zapomniałyśmy. Zwróciłyśmy się do Poll, która dotarła już do działu literatury historycznej w Bibliotece Londyńskiej, by nas oświeciła.
- Dlaczego - spytałyśmy - mężczyźni chodzą na wojnę?
- Raz mają takie powody, a raz inne - odpowiedziała spokojnie Poll. - W 1760 na przykład... - krzyki z zewnątrz zagłuszyły jej słowa. - A znowu w 1797... w 1804... w 1866 to byli Austriacy, w 1870 Franko-Prusowie, a z kolei w 1900...
- Ale teraz jest 1914 - przerwałyśmy jej.
- Och, nie wiem, po co teraz idą na wojnę - przyznała.”
Virginia Woolf

Émile Zola
“Była z niej w owych czasach dziewuszka bardzo milutka, jasnowłosa i świeża. Koleżanki z pralni na ulicy Nowej wybrały ją na królową, mimo że była kulawa. No, i paradowało się po bulwarach, na umajonych pięknie wozach, wśród postronnych ludzi, którzy ją po prostu zjadali wzrokiem. Panowie przykładali do oczu lornetki, jakby była prawdziwą królową. Potem wieczorem odchodziła pyszna zabawa i aż do białego rana wszyscy wywijali nogami. Królowa, tak! Królowa w koronie i z szarfą, przez dwadzieścia cztery godziny, przez dwa okrążenia małej wskazówki na tarczy zegara! I ociężała, w głodowych męczarniach, wpatrywała się w ziemię, jakby szukała tego rynsztoka, w którym zgubiła swój majestat królowej strąconej z tronu.”
Émile Zola, L'Assommoir

year in books
Anemone
599 books | 6 friends

Anna
344 books | 6 friends

Michalina
574 books | 1 friend





Polls voted on by Twinkerbell

Lists liked by Twinkerbell