Status Updates From Pozwól rzece płynąć
Pozwól rzece płynąć by
Status Updates Showing 1-30 of 49
mila
is on page 84 of 128
„Kiedy zaczyna się lato?
Od pryzm łubianek z truskawkami na każdym krawężniku? Od bobu w foliowych torebkach? Od słodkich jak syrop czereśni?”
— Apr 01, 2025 04:44AM
Add a comment
Od pryzm łubianek z truskawkami na każdym krawężniku? Od bobu w foliowych torebkach? Od słodkich jak syrop czereśni?”
mila
is on page 72 of 128
„7 maja. Kasztany jednak zdążyły na matury mimo spóźnionej o trzy tygodnie wiosny. [...]
7 maja. Pierwsza tłusta mucha brzęczała na szybie w pokoju.
8 maja. Jesiony puściły zielone piórka.”
— Mar 31, 2025 08:38AM
Add a comment
7 maja. Pierwsza tłusta mucha brzęczała na szybie w pokoju.
8 maja. Jesiony puściły zielone piórka.”
mila
is on page 68 of 128
wrzucanie pieniądzy do szklanek... ❤️
— Mar 31, 2025 08:19AM
Add a comment
mila
is on page 62 of 128
„Trwało to może dwie minuty i kosztowało cztery złote.” damn
— Mar 31, 2025 06:19AM
Add a comment
mila
is on page 40 of 128
„Ale kiedyś zaczął wieczorem piszczeć strasznie i szczekać. I wie pan co? Uratował ją. Dostała śpiączki od cukrzycy i tylko dzięki niemu przeżyła. No to teraz on ma u nas dożywocie.
– O rany. A jak się czuje żona?
– A, potem miała dwie operacje i umarła.” 🧍🏻♀️
— Mar 30, 2025 10:37AM
Add a comment
– O rany. A jak się czuje żona?
– A, potem miała dwie operacje i umarła.” 🧍🏻♀️
mila
is on page 39 of 128
„W ciepłym powietrzu sikorki natychmiast zaczęły przesyłać sobie tweety.” ❤️ kocham
— Mar 30, 2025 10:02AM
Add a comment
mila
is on page 38 of 128
„Sprzeciw wobec tego, na co nie ma się wpływu, nosi cechy samookaleczenia.”
— Mar 30, 2025 09:54AM
Add a comment
mila
is on page 38 of 128
„Któregoś dnia poszliśmy wszyscy troje na urodziny koleżanki i kiedy tylko Boczuś [Poldek] został sam w kuchni, natychmiast wlazł po krześle na stół i zeżarł pół tortu. Zleźć z powrotem już nie umiał i musiałem go zdjąć na rękach.” XDDD I love him so much
— Mar 30, 2025 09:50AM
Add a comment
mila
is on page 27 of 128
„Wiadomości ze świata.
Dużo zwykłego się dzieje o tej popołudniowej godzinie. Dwie wrony walczą w powietrzu o kawałek chleba. Piesi wchodzą na przejście. Patrzą niepewnie na nadjeżdżające samochody.”
— Mar 30, 2025 07:56AM
Add a comment
Dużo zwykłego się dzieje o tej popołudniowej godzinie. Dwie wrony walczą w powietrzu o kawałek chleba. Piesi wchodzą na przejście. Patrzą niepewnie na nadjeżdżające samochody.”
mila
is on page 26 of 128
„– Ta moja inteligencja to mnie, wiesz, aż przekracza – mówi. – Ja jestem tylko po zawodówce, ale krzyżówki rozpierdalam w parę minut. „Legendarny założyciel Krakowa” to ja myślę: „Krak”, a Mańka, matka mojej Grażyny, co niby mówi, że ma maturę, wpisała, kurwa, „smok”.
— Mar 30, 2025 07:49AM
Add a comment
mila
is on page 24 of 128
„Odsunąłem od szyby doniczkę z rozmarynem i otworzyłem okno.” Może przesadzam, ale ta wzmianka o doniczce tak mnie ucieszyła ponieważ kto otwiera okno bez żadnych przeszkód??? Ile razy się przesuwa koszyk z lekami, kwiatka, ramki, lampke, gazety, książki czy inne randomowe rzeczy na parapecie
— Mar 30, 2025 07:38AM
Add a comment
mila
is on page 23 of 128
„Piszę po to, żeby zachęcać do zaprzestania lektury i do wyjrzenia na świat. Działalność paradoksalna, ale zrozumienie przychodzi często drogą paradoksu." Rel.
— Mar 30, 2025 07:34AM
Add a comment
mila
is on page 20 of 128
„Gdzieś jednak jest granica poczucia, że się jest u siebie. U mnie przebiega kilkaset metrów od środka świata. Dalej są inne kręgi oswojenia. Gdzieś kończą się trasy miejskich autobusów, gdzieś kończy się strefa mojego języka, w jakimś miejscu krajobraz robi się naprawdę odmienny, inne rosną drzewa, inny jest kolor cegły, inny kolor skóry.”
— Mar 30, 2025 07:26AM
Add a comment








