"U schyłku dnia byłem zmęczony, ale mniej nieszczęśliwy, rozmawiałem z rodziną weselej, niż miałem ostatnio w zwyczaju. Ojciec był zadowolony, Elżbieta nie posiadała się z radości.
Następnego ranka (...) wstałem wcześnie, dręczyła mnie jednak niezwyczajna melancholia. Deszcz mnie przygnębił, wrócił dawny żal, czułem się żałośnie." rel asf
— Jan 07, 2026 11:54AM
Add a comment