Kasper Ksawery’s Reviews > Wiersze Wybrane > Status Update
Kasper Ksawery
is on page 116 of 332
Ledwo zastygną w wierszu niespokojne słowa,
Zlepione śpiewną wiedzą jak cegły cementem,
Nie radość, przyjacielu, lecz tęsknota nowa
Cieniem pada na dzieło w tęsknocie poczęte.
O, jakże gorzki wtedy i niesprawiedliwy
Jest szumny zachwyt ludzki i sławy zapowiedź!
Więc podziw niezaszczytny i rozgłos krzykliwy
Każą ustom kamienieć i oczom surowieć.
— Dec 13, 2023 11:19AM
Zlepione śpiewną wiedzą jak cegły cementem,
Nie radość, przyjacielu, lecz tęsknota nowa
Cieniem pada na dzieło w tęsknocie poczęte.
O, jakże gorzki wtedy i niesprawiedliwy
Jest szumny zachwyt ludzki i sławy zapowiedź!
Więc podziw niezaszczytny i rozgłos krzykliwy
Każą ustom kamienieć i oczom surowieć.
Like flag
Kasper’s Previous Updates
Kasper Ksawery
is on page 117 of 332
Nie grzech, lecz obrzydliwość pusta:
Dobrobyt mój i bystra sława,
I lśniących rymów pełne usta,
I dowcip zwinny, i Warszawa.
Nie śmiech, lecz smutek i znużenie:
Ten bezwstyd szczęścia codziennego,
I błogość snu poobiedniego,
I wolność – ciężka jak więzienie.
Ratuje – strach, rosnący w piersi,
Zabobon, szczurem biegający,
Rozpacz i łaska zimnej śmierci,
O, nie karzącej. Drwiącej tylko.
— Dec 13, 2023 11:23AM
Dobrobyt mój i bystra sława,
I lśniących rymów pełne usta,
I dowcip zwinny, i Warszawa.
Nie śmiech, lecz smutek i znużenie:
Ten bezwstyd szczęścia codziennego,
I błogość snu poobiedniego,
I wolność – ciężka jak więzienie.
Ratuje – strach, rosnący w piersi,
Zabobon, szczurem biegający,
Rozpacz i łaska zimnej śmierci,
O, nie karzącej. Drwiącej tylko.
Kasper Ksawery
is on page 116 of 332
Każą modlić się co dzień o wielkie anielstwo:
Żebyś małym wierszykiem świat na nowo zbawił,
Żeby laury na czole urosły w męczeństwo,
Żeby ten wieniec z cierni skronie twe rozkrwawił.
— Dec 13, 2023 11:20AM
Żebyś małym wierszykiem świat na nowo zbawił,
Żeby laury na czole urosły w męczeństwo,
Żeby ten wieniec z cierni skronie twe rozkrwawił.
Kasper Ksawery
is on page 115 of 332
Światłami słów, melodii linią
Składasz się w bóstwo, zdźwięczasz w gamę,
W ład, w sumę, w liczbę, którą czynią
Te same myśli, dni te same.
Na dnie wszystkiego śmierć bezdźwięczna
Czeka, byś głucho stuknął głową.
Spadasz – melodia wieczna,
A kiedy spadniesz – słowo.
— Dec 13, 2023 11:16AM
Składasz się w bóstwo, zdźwięczasz w gamę,
W ład, w sumę, w liczbę, którą czynią
Te same myśli, dni te same.
Na dnie wszystkiego śmierć bezdźwięczna
Czeka, byś głucho stuknął głową.
Spadasz – melodia wieczna,
A kiedy spadniesz – słowo.
Kasper Ksawery
is on page 115 of 332
Ani spostrzeżesz, przyjacielu,
Jak się na muzykę przeniosę.
Dopłynę obudzonym głosem
Do jedynego celu.
A cel: by zgodził się rachunek
Na kartach niebios czy papieru.
(I w tym podobne są anioły
Do swoich ojców – buchalterów.)
— Dec 13, 2023 11:15AM
Jak się na muzykę przeniosę.
Dopłynę obudzonym głosem
Do jedynego celu.
A cel: by zgodził się rachunek
Na kartach niebios czy papieru.
(I w tym podobne są anioły
Do swoich ojców – buchalterów.)
Kasper Ksawery
is on page 90 of 332
I jeszcze wiele innych
Zjawisk, dziejów i rzeczy.
Nie będę o innych już pisać słowami,
Bo mnie każde śmiertelnie męczy.
— Dec 13, 2023 02:18AM
Zjawisk, dziejów i rzeczy.
Nie będę o innych już pisać słowami,
Bo mnie każde śmiertelnie męczy.
Kasper Ksawery
is on page 97 of 332
Tak dźwięczne szczęście życia przekleństwem się stało,
Apostoła mi ześlij! niechaj mnie tłumaczy!
Słowo stało się ciałem, a popiołem — ciało,
I w prochu moich modlitw tarzam się w rozpaczy.
— Nov 27, 2023 10:31AM
Apostoła mi ześlij! niechaj mnie tłumaczy!
Słowo stało się ciałem, a popiołem — ciało,
I w prochu moich modlitw tarzam się w rozpaczy.

