“- Pani Anno - zaprotestował Piechowicz. - Dlaczego pani uważa, że jest chora?
- Bo jeśli jestem chora, to można mnie wyleczyć, prawda?
-Ale zapewniam panią, że nic pani nie dolega. To musi być coś innego. - Lekarz domyślił się wreszcie, że problemy kobiety dotyczą spraw nerwowych. - To może pani mi powie, co widzi w lustrze? - zaproponował.
- Wstyd powiedzieć przyznała zrezygnowana Anna. Tu widać jakąś starą babę. Przecież to nie mogę być ja.
- Ale lustro nie może pokazywać innej osoby - zauważył doktor i zaraz tego pożałował.
Po policzkach Wittenowej pociekły łzy.
- Mnie się dopiero niedawno przypomniało odparła cicho - że wcale nie jestem stara, ja mam dopiero trzydzieści cztery lata. A pan doktor ile by mi dał?
- Trzydzieści cztery-powiedział ostrożnie, odejmując w myślach dwadzieścia lat.
Anna przyjęła werdykt bez przekonania.
- To ja już pójdę - oznajmiła rozczarowana i z porzuconej garderoby zaczęła wygrzebywać bieliznę.
- Jeśli pani się nie podoba własne odbicie, to może warto coś zmienić.
- Już sprawdzałam, wie pan? Inne lustra też pokazują starą babę.”
― Pieśni łaciatych krów
- Bo jeśli jestem chora, to można mnie wyleczyć, prawda?
-Ale zapewniam panią, że nic pani nie dolega. To musi być coś innego. - Lekarz domyślił się wreszcie, że problemy kobiety dotyczą spraw nerwowych. - To może pani mi powie, co widzi w lustrze? - zaproponował.
- Wstyd powiedzieć przyznała zrezygnowana Anna. Tu widać jakąś starą babę. Przecież to nie mogę być ja.
- Ale lustro nie może pokazywać innej osoby - zauważył doktor i zaraz tego pożałował.
Po policzkach Wittenowej pociekły łzy.
- Mnie się dopiero niedawno przypomniało odparła cicho - że wcale nie jestem stara, ja mam dopiero trzydzieści cztery lata. A pan doktor ile by mi dał?
- Trzydzieści cztery-powiedział ostrożnie, odejmując w myślach dwadzieścia lat.
Anna przyjęła werdykt bez przekonania.
- To ja już pójdę - oznajmiła rozczarowana i z porzuconej garderoby zaczęła wygrzebywać bieliznę.
- Jeśli pani się nie podoba własne odbicie, to może warto coś zmienić.
- Już sprawdzałam, wie pan? Inne lustra też pokazują starą babę.”
― Pieśni łaciatych krów
“I tak oto miliony milionów mil dalej w przestrzeni kosmicznej słońce wystrzeliło w galaktykę swój skwarny podmuch, który przecisnął się przez asteroidy, meteory i planety, całą tę niebieską rupieciarnię zagracającą układ słoneczny, przeciął atmosferę ziemską, by przez osiem bezlitośnie rozwlekłych sekund bombardować Martina i Günthera na drodze z klimatyzowanego pojazdu do lobby klimatyzowanego hotelu Asfodel.”
― Imitacja życia
― Imitacja życia
“Śmierć to ziemia. Z niej wychodzą pączki życia i próbują umknąć. Kierują się w przestrzeń. Śmierć pozwala na to, gdyż jest bardzo łasa na życie. Zadowala się pilnowaniem swej trzody, a gdy zwierzęta podrosną, połyka je niczym łakocie. Powoli trawi pokarm, który powrócił do jej łona, szczęśliwa i syta jak gruba kotka.”
― The Tenant
― The Tenant
“Jednego tata nawet złowił. Mniej więcej pięciokilowego suma z wąsikami i małymi, tajemniczymi oczkami. Wyglądał jak czarne prosię. Z początku tata bardzo się nim cieszył. Ale mimo to wiedział, że to nie jest ten wymarzony sum, a kiedy nam go pokazywał, powiedział:
– Ten jest pumperdentlich.
Tata nie znał dokładnego znaczenia tego słowa, ale uwielbiał go używać. Podobno oznacza na przykład takie sytuacje, gdy piękna kobieta w sukni balowej lub wytwornym kożuchu, której wszyscy przyglądają się z zachwytem, wdepnie w gówno. Sum był, owszem, piękny jak dama w czarnej sukni, lecz niestety niewielki.”
― Śmierć pięknych saren
– Ten jest pumperdentlich.
Tata nie znał dokładnego znaczenia tego słowa, ale uwielbiał go używać. Podobno oznacza na przykład takie sytuacje, gdy piękna kobieta w sukni balowej lub wytwornym kożuchu, której wszyscy przyglądają się z zachwytem, wdepnie w gówno. Sum był, owszem, piękny jak dama w czarnej sukni, lecz niestety niewielki.”
― Śmierć pięknych saren
“Teraz bardziej martwi mnie, że już dość dawno niczego nie czytałem. I nie mówię tego jako fanatyk literatury w każdym jej przejawie, ale jako człowiek znający zagrożenia wynikające z niedoboru liter w organizmie. Już pod niecałych dwóch dobach bez czytania można zauważyć u siebie oznaki krańcowego głodu. Słyszałem o tym wiele razy. Zaczyna się od lekkiego niepokoju, który stopniowo nasila się, a w dodatku zaczyna mu towarzyszyć uczucie swędzenia, ale nie w jakimś określonym miejscu, tylko gdzieś wewnątrz ciała, jakby w duszy, punkcie, w którym nigdy, przenigdy nie można się podrapać...”
― Kotku, jestem w ogniu
― Kotku, jestem w ogniu
Aleksandra’s 2025 Year in Books
Take a look at Aleksandra’s Year in Books, including some fun facts about their reading.
Favorite Genres
Polls voted on by Aleksandra
Lists liked by Aleksandra
























