“Odwróciła notorycznie skrzywioną twarz.
– Uważasz, że takiego życia chciałam? – Powiodła ścierką po schorowanym wnętrzu. Naderwane szuflady i uchwyty, drzwiczki na zwichniętych zawiasach, poranione naczynia. Nic prócz złamań, stłuczeń, otarć. Same wysypki, tłuszczaki, nadżerki; sporo opuchlizny. Kuchnia w stylu SOR.”
― Czas pokaże
– Uważasz, że takiego życia chciałam? – Powiodła ścierką po schorowanym wnętrzu. Naderwane szuflady i uchwyty, drzwiczki na zwichniętych zawiasach, poranione naczynia. Nic prócz złamań, stłuczeń, otarć. Same wysypki, tłuszczaki, nadżerki; sporo opuchlizny. Kuchnia w stylu SOR.”
― Czas pokaże
“Co wtedy? Wtedy siadam w fotelu albo kładę się na łóżku i staram nie myśleć o niczym szczególnym. Pomysły zawisają nad jałowym krajobrazem niczym promienie światła, czyste i doskonałe. I wtedy zanurzam się, owszem, ale w sobie, coraz głębiej. To trwa nieraz całymi godzinami. Najpierw jakby powolne opadanie w głąb siebie, a później gdy już poczujemy jakiekolwiek dno pod stopami, zaczyna się wędrówka. Droga przez podświadomość jest niewypowiedzianie kręta. Idzie się bez jakichkolwiek wskazówek czy map. Otoczenie nudne, jednobarwne. Naprawdę postapokaliptyczny pejzaż, mówię wam. Niekiedy zasypiam, ale potem nawet o tym nie wiem. Bo między snem a jawą granica jest cieńsza od skóry, zapamiętajcie. Po pewnym czasie odcięta od większości bodźców zewnętrznych wyobraźnia wyostrza się. Z otaczającego mnie „błota” zaczynają formować się nowe kształty, które tylko czekają, aż nadam im nazwy, aż obudzę je do życia światłem mojego spojrzenia. Wtedy to wszystko zaczyna działać, cała ta magia. Słowa dotykają przedmiotów, a ja wreszcie czuję się jak jedyny pan i władca”
― Punkt wyjścia
― Punkt wyjścia
“Jednego tata nawet złowił. Mniej więcej pięciokilowego suma z wąsikami i małymi, tajemniczymi oczkami. Wyglądał jak czarne prosię. Z początku tata bardzo się nim cieszył. Ale mimo to wiedział, że to nie jest ten wymarzony sum, a kiedy nam go pokazywał, powiedział:
– Ten jest pumperdentlich.
Tata nie znał dokładnego znaczenia tego słowa, ale uwielbiał go używać. Podobno oznacza na przykład takie sytuacje, gdy piękna kobieta w sukni balowej lub wytwornym kożuchu, której wszyscy przyglądają się z zachwytem, wdepnie w gówno. Sum był, owszem, piękny jak dama w czarnej sukni, lecz niestety niewielki.”
― Śmierć pięknych saren
– Ten jest pumperdentlich.
Tata nie znał dokładnego znaczenia tego słowa, ale uwielbiał go używać. Podobno oznacza na przykład takie sytuacje, gdy piękna kobieta w sukni balowej lub wytwornym kożuchu, której wszyscy przyglądają się z zachwytem, wdepnie w gówno. Sum był, owszem, piękny jak dama w czarnej sukni, lecz niestety niewielki.”
― Śmierć pięknych saren
“Śmierć to ziemia. Z niej wychodzą pączki życia i próbują umknąć. Kierują się w przestrzeń. Śmierć pozwala na to, gdyż jest bardzo łasa na życie. Zadowala się pilnowaniem swej trzody, a gdy zwierzęta podrosną, połyka je niczym łakocie. Powoli trawi pokarm, który powrócił do jej łona, szczęśliwa i syta jak gruba kotka.”
― The Tenant
― The Tenant
“Człowiecze miny są jak skóry, które zdejmuję, odkąd pamiętam, zwijam w kulkę i wchłaniam z myślą o późniejszym wykorzystaniu.”
― Victorian Psycho
― Victorian Psycho
Goodreads Librarians Group
— 332433 members
— last activity 3 minutes ago
Goodreads Librarians are volunteers who help ensure the accuracy of information about books and authors in the Goodreads' catalog. The Goodreads Libra ...more
Aleksandra’s 2025 Year in Books
Take a look at Aleksandra’s Year in Books, including some fun facts about their reading.
Favorite Genres
Polls voted on by Aleksandra
Lists liked by Aleksandra
























