“Przed spektaklem operowym (I)
…zastąpiono torty Sachera murzynkami, ale jeżeli jesteś ślepy na jedno oko – a, mówiąc między nami, większość tego tłumu jest przynajmniej na tyle ślepa – i tak poprosisz o ciasto, sądząc, że masz do czynienia z prawdziwym wiedeńskim wypiekiem. Takie już są dzisiejsze zwyczaje, zmiana na gorsze następuje powoli i niepostrzeżenie, zupełnie jak wirowanie Ziemi pod twoimi stopami, tak, że możesz głowić się, czy w ogóle nastąpiła, lub nawet uznać ją za postęp. I tylko astronomowie mogą wyjawić ci, czy rzeczy obracają się naprawdę, a jeśli tak, to w którym kierunku.”
― Nie to/Nie tamto
…zastąpiono torty Sachera murzynkami, ale jeżeli jesteś ślepy na jedno oko – a, mówiąc między nami, większość tego tłumu jest przynajmniej na tyle ślepa – i tak poprosisz o ciasto, sądząc, że masz do czynienia z prawdziwym wiedeńskim wypiekiem. Takie już są dzisiejsze zwyczaje, zmiana na gorsze następuje powoli i niepostrzeżenie, zupełnie jak wirowanie Ziemi pod twoimi stopami, tak, że możesz głowić się, czy w ogóle nastąpiła, lub nawet uznać ją za postęp. I tylko astronomowie mogą wyjawić ci, czy rzeczy obracają się naprawdę, a jeśli tak, to w którym kierunku.”
― Nie to/Nie tamto
“Co wtedy? Wtedy siadam w fotelu albo kładę się na łóżku i staram nie myśleć o niczym szczególnym. Pomysły zawisają nad jałowym krajobrazem niczym promienie światła, czyste i doskonałe. I wtedy zanurzam się, owszem, ale w sobie, coraz głębiej. To trwa nieraz całymi godzinami. Najpierw jakby powolne opadanie w głąb siebie, a później gdy już poczujemy jakiekolwiek dno pod stopami, zaczyna się wędrówka. Droga przez podświadomość jest niewypowiedzianie kręta. Idzie się bez jakichkolwiek wskazówek czy map. Otoczenie nudne, jednobarwne. Naprawdę postapokaliptyczny pejzaż, mówię wam. Niekiedy zasypiam, ale potem nawet o tym nie wiem. Bo między snem a jawą granica jest cieńsza od skóry, zapamiętajcie. Po pewnym czasie odcięta od większości bodźców zewnętrznych wyobraźnia wyostrza się. Z otaczającego mnie „błota” zaczynają formować się nowe kształty, które tylko czekają, aż nadam im nazwy, aż obudzę je do życia światłem mojego spojrzenia. Wtedy to wszystko zaczyna działać, cała ta magia. Słowa dotykają przedmiotów, a ja wreszcie czuję się jak jedyny pan i władca”
― Punkt wyjścia
― Punkt wyjścia
“I tak oto miliony milionów mil dalej w przestrzeni kosmicznej słońce wystrzeliło w galaktykę swój skwarny podmuch, który przecisnął się przez asteroidy, meteory i planety, całą tę niebieską rupieciarnię zagracającą układ słoneczny, przeciął atmosferę ziemską, by przez osiem bezlitośnie rozwlekłych sekund bombardować Martina i Günthera na drodze z klimatyzowanego pojazdu do lobby klimatyzowanego hotelu Asfodel.”
― Imitacja życia
― Imitacja życia
“- Pani Anno - zaprotestował Piechowicz. - Dlaczego pani uważa, że jest chora?
- Bo jeśli jestem chora, to można mnie wyleczyć, prawda?
-Ale zapewniam panią, że nic pani nie dolega. To musi być coś innego. - Lekarz domyślił się wreszcie, że problemy kobiety dotyczą spraw nerwowych. - To może pani mi powie, co widzi w lustrze? - zaproponował.
- Wstyd powiedzieć przyznała zrezygnowana Anna. Tu widać jakąś starą babę. Przecież to nie mogę być ja.
- Ale lustro nie może pokazywać innej osoby - zauważył doktor i zaraz tego pożałował.
Po policzkach Wittenowej pociekły łzy.
- Mnie się dopiero niedawno przypomniało odparła cicho - że wcale nie jestem stara, ja mam dopiero trzydzieści cztery lata. A pan doktor ile by mi dał?
- Trzydzieści cztery-powiedział ostrożnie, odejmując w myślach dwadzieścia lat.
Anna przyjęła werdykt bez przekonania.
- To ja już pójdę - oznajmiła rozczarowana i z porzuconej garderoby zaczęła wygrzebywać bieliznę.
- Jeśli pani się nie podoba własne odbicie, to może warto coś zmienić.
- Już sprawdzałam, wie pan? Inne lustra też pokazują starą babę.”
― Pieśni łaciatych krów
- Bo jeśli jestem chora, to można mnie wyleczyć, prawda?
-Ale zapewniam panią, że nic pani nie dolega. To musi być coś innego. - Lekarz domyślił się wreszcie, że problemy kobiety dotyczą spraw nerwowych. - To może pani mi powie, co widzi w lustrze? - zaproponował.
- Wstyd powiedzieć przyznała zrezygnowana Anna. Tu widać jakąś starą babę. Przecież to nie mogę być ja.
- Ale lustro nie może pokazywać innej osoby - zauważył doktor i zaraz tego pożałował.
Po policzkach Wittenowej pociekły łzy.
- Mnie się dopiero niedawno przypomniało odparła cicho - że wcale nie jestem stara, ja mam dopiero trzydzieści cztery lata. A pan doktor ile by mi dał?
- Trzydzieści cztery-powiedział ostrożnie, odejmując w myślach dwadzieścia lat.
Anna przyjęła werdykt bez przekonania.
- To ja już pójdę - oznajmiła rozczarowana i z porzuconej garderoby zaczęła wygrzebywać bieliznę.
- Jeśli pani się nie podoba własne odbicie, to może warto coś zmienić.
- Już sprawdzałam, wie pan? Inne lustra też pokazują starą babę.”
― Pieśni łaciatych krów
“Teraz bardziej martwi mnie, że już dość dawno niczego nie czytałem. I nie mówię tego jako fanatyk literatury w każdym jej przejawie, ale jako człowiek znający zagrożenia wynikające z niedoboru liter w organizmie. Już pod niecałych dwóch dobach bez czytania można zauważyć u siebie oznaki krańcowego głodu. Słyszałem o tym wiele razy. Zaczyna się od lekkiego niepokoju, który stopniowo nasila się, a w dodatku zaczyna mu towarzyszyć uczucie swędzenia, ale nie w jakimś określonym miejscu, tylko gdzieś wewnątrz ciała, jakby w duszy, punkcie, w którym nigdy, przenigdy nie można się podrapać...”
― Kotku, jestem w ogniu
― Kotku, jestem w ogniu
Goodreads Librarians Group
— 332433 members
— last activity 0 minutes ago
Goodreads Librarians are volunteers who help ensure the accuracy of information about books and authors in the Goodreads' catalog. The Goodreads Libra ...more
Aleksandra’s 2025 Year in Books
Take a look at Aleksandra’s Year in Books, including some fun facts about their reading.
Favorite Genres
Polls voted on by Aleksandra
Lists liked by Aleksandra
























