Status Updates From Calígula
Calígula by
Status Updates Showing 1-30 of 3,089
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 71 of 224
Pierwsi, Scypion i Cherea, jednym skokiem wpadają na niego i uderzają sztyletem w samą twarz. Śmiech Kaliguli zmienia się w jęki. Wszyscy uderzają, z pośpiechem i nieporządnie. W ostatnim jęku Kaligula śmieje się i charcząc wyje].
Jestem jeszcze żywy!
[Kurtyna]
— 9 hours, 23 min ago
Add a comment
Jestem jeszcze żywy!
[Kurtyna]
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 71 of 224
[lustro rozbija się i w tej samej chwili, wszelkimi wejściami, wsuwają się kulisach, Kaligula się podnosi, bierze niskie krzesło w ręce i zbliża się do lustra dysząc. Obserwuje siebie, symulując skok naprzód i wobec symetrycznego ruchu uzbrojeni spiskowcy. Kaligula stawia im czoło z szalonym śmiechem.
— 9 hours, 23 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 71 of 224
[szczęk broni i szepty w swego odbicia w lustrze, rzuca krzesło z całą siłą, rycząc]
Kaligulo, do historii.
— 9 hours, 24 min ago
Add a comment
Kaligulo, do historii.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 71 of 224
Helikon nie przyszedł. Jesteśmy winni na wieki. Ta noc jest ciężka jak ból człowieka.
— 9 hours, 24 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 71 of 224
Szukałem jej w granicach świata, na krańcach własnego ja. Wyciągałem ręce [z krzykiem], wyciągam ręce i spotykam ciebie, ciągłe stoję naprzeciw ciebie i jestem wobec siebie pełen nienawiści. Nie obrałem odpowiedniej drogi, nie doszedłem do niczego. Dotychczas, do niczego. Moja wolność nie jest dobra. Och, jak ciężka jest ta noc.
— 9 hours, 24 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 70 of 224
[klęka i płacze]
Nic na tym świecie ani na tamtym nie jest na odpowiednim poziomie.
— 9 hours, 25 min ago
Add a comment
Nic na tym świecie ani na tamtym nie jest na odpowiednim poziomie.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 70 of 224
[cofa się nieco, wraca do lustra. Wydaje się spokojniejszy. Zaczyna znów mówić, ale głosem cichszym] Wszystko jest takie skomplikowane. Wszystko jest jednocześnie tak proste. Gdybym dostał księżyc, gdyby wystarczała miłość – wszystko by się zmieniło. Lecz jak zatamować to pragnienie? Jakie serce, jaki bóg miałby dla mnie głębokość jeziora?
— 9 hours, 26 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 70 of 224
Szczęk oręża. Oto niewinność, która przygotowuje swój triumf. Czemuż nie jestem na jej miejscu? Boję się. Jakiż niesmak: tyle okazywałem innym pogardy, a dziś czuję w duszy ten sam lęk. Ale to nic. Strach także nie trwa. Odnajdę tę wielką próżnię, w której się uspokaja serce.
— 9 hours, 26 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 70 of 224
KALIGULA [krąży, dziki, idzie ku zwierciadłu]
Kaligulo... Ty także, ty także jesteś winien. Trochę więcej, trochę mniej. Ale któż ośmieli się mnie skazać w tym świecie, gdzie nie ma osoby niewinnej? [z akcentem wielkiego smutku, przyciskając się do lustra] Widzisz, Helikon nie przyszedł. Nie dostanę księżyca. Lecz jakie to gorzkie: mieć rację i być zmuszonym do tego, by iść aż do ostatecznego kresu.
— 9 hours, 27 min ago
Add a comment
Kaligulo... Ty także, ty także jesteś winien. Trochę więcej, trochę mniej. Ale któż ośmieli się mnie skazać w tym świecie, gdzie nie ma osoby niewinnej? [z akcentem wielkiego smutku, przyciskając się do lustra] Widzisz, Helikon nie przyszedł. Nie dostanę księżyca. Lecz jakie to gorzkie: mieć rację i być zmuszonym do tego, by iść aż do ostatecznego kresu.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
[Caesonia charczy. Kaligula wlecze ją na łóżko i rzuca tam. Patrzy na nią błędnym wzrokiem; głosem ochrypłym]. Ty także byłaś winna. Ale zabójstwo – to nie jest rozwiązanie.
— 9 hours, 28 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
która ciebie zgniata, Caesonio, by wykończyć ostatecznie dzieło wieczystej samotności, której pragnę.
CAESONIA [słabo się wyrywając]
Kajusie!
KALIGULA [coraz bardziej podniecony]
Nie. Bez czułości... Trzeba z nią skończyć, czas nagli. Czas nagli, droga Caesonio.
— 9 hours, 28 min ago
Add a comment
CAESONIA [słabo się wyrywając]
Kajusie!
KALIGULA [coraz bardziej podniecony]
Nie. Bez czułości... Trzeba z nią skończyć, czas nagli. Czas nagli, droga Caesonio.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
To właśnie oznacza: być szczęśliwym. To jest szczęście, owo wyzwolenie nieznośne, ta powszechna pogarda, krew, nienawiść naokoło, to osamotnienie niezrównane człowieka, który trzyma całe swe życie w zasięgu własnego wzroku, bezgraniczna radość mordercy bezkarnego, nieubłagana logika, która zgniata egzystencje ludzkie [śmieje się],
— 9 hours, 29 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
KALIGULA
Bez tego byłbym człowiekiem zadowolonym. Dzięki niemu zdobyłem boskie jasnowidzenie samotności. [podnieca się coraz bardziej, dusząc powoli Caesonię, która na to pozwala bez oporu, z rękami nieco wyciągniętymi naprzód. Mówi do niej, pochylony nad jej uchem] Żyję, zabijam, wykonuję upajającą władzę destruktora, wobec którego władza twórcy wydaje się małpowaniem.
— 9 hours, 29 min ago
Add a comment
Bez tego byłbym człowiekiem zadowolonym. Dzięki niemu zdobyłem boskie jasnowidzenie samotności. [podnieca się coraz bardziej, dusząc powoli Caesonię, która na to pozwala bez oporu, z rękami nieco wyciągniętymi naprzód. Mówi do niej, pochylony nad jej uchem] Żyję, zabijam, wykonuję upajającą władzę destruktora, wobec którego władza twórcy wydaje się małpowaniem.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
CAESONIA [z przerażeniem]
Czy to jest szczęście, ta straszliwa wolność?
KALIGULA [zaciskając powoli gardło Caesonii]
Bądź tego pewna, Caesonio. Bez tego byłbym człowiekiem
zadowolonym. Dzięki niemu zdobyłem boskie jasnowidzenie samotności.
— 9 hours, 30 min ago
Add a comment
Czy to jest szczęście, ta straszliwa wolność?
KALIGULA [zaciskając powoli gardło Caesonii]
Bądź tego pewna, Caesonio. Bez tego byłbym człowiekiem
zadowolonym. Dzięki niemu zdobyłem boskie jasnowidzenie samotności.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
[śmieje się gwałtownie] Wiem, że nic nie trwa. To wiem. Jest nas dwóch lub trzech w całej historii świata, którzy przebyli to doświadczenie, dostąpili tego szalonego szczęścia. Caesonio, byłaś aż do końca świadkiem bardzo ciekawej tragedii. Czas, by spadła dla ciebie kurtyna.
— 9 hours, 31 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
Uważają, że człowiek cierpi, gdyż istota, którą kocha, nagle umarła. Lecz jego prawdziwe cierpienie jest mniej błahe; rodzi się ze spostrzeżenia, że także i smutek jest nietrwały. Nawet i cierpienie jest pozbawione sensu. Widzisz, nie miałem usprawiedliwienia; nawet cienia miłości, ani gorzkiej melancholii. Jestem bez alibi. Lecz dziś jestem jeszcze bardziej wolny niż przed laty, uwolniony ze wspomnień i złudzeń.
— 9 hours, 31 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
Są dwa rodzaje, ja wybrałem szczęście zabójców. Gdyż jestem szczęśliwy. Był czas, gdy sądziłem, żem osiągnął sam ostateczny kraniec bólu. Otóż nie, można iść jeszcze dalej. Na samym końcu jest szczęście bezpłodne i wspaniałe.
— 9 hours, 32 min ago
Add a comment
James Brakewood
is on page 25 of 224
Its impossible not to read Caligula's lines in anyone other than Alex DeLarge's voice.
— 15 hours, 54 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
Uważają, że człowiek cierpi, gdyż istota, którą kocha, nagle umarła. Lecz jego prawdziwe cierpienie jest mniej błahe; rodzi się ze spostrzeżenia, że także i smutek jest nietrwały. Nawet i cierpienie jest pozbawione sensu. Widzisz, nie miałem usprawiedliwienia; nawet cienia miłości, ani gorzkiej melancholii. Jestem bez alibi. Lecz dziś jestem jeszcze bardziej wolny niż przed laty, uwolniony ze wspomnień i złudzeń.
— 23 hours, 25 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
Miłość nie wystarcza mi – to właśnie wtedy pojąłem. To jasno rozumiem i dziś, patrząc na ciebie. Gdyż kochać jakąś istotę, to zgadzać się na to, by się starzeć z nią razem. Nie jestem zdolny do takiej miłości.
— 23 hours, 25 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
Są dwa rodzaje, ja wybrałem szczęście zabójców. Gdyż jestem szczęśliwy. Był czas, gdy sądziłem, żem osiągnął sam ostateczny kraniec bólu. Otóż nie, można iść jeszcze dalej. Na samym końcu jest szczęście bezpłodne i wspaniałe.
— 23 hours, 29 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
CAESONIA
Powiedz mi, że chcesz mnie zatrzymać.
KALIGULA
Nie wiem. Mam tylko poczucie – i to jest najstraszniejsze – że ta wstydliwa czułość jest jedynym uczuciem czystym, którym dotychczas obdarzyło mnie życie. [Caesonia wyrywa się z jego ramion. Kaligula idzie za nią. Ona opiera się o niego plecami, on ją obejmuje]. Czy nie byłoby lepiej, aby ostatni świadek zniknął.
— 23 hours, 30 min ago
Add a comment
Powiedz mi, że chcesz mnie zatrzymać.
KALIGULA
Nie wiem. Mam tylko poczucie – i to jest najstraszniejsze – że ta wstydliwa czułość jest jedynym uczuciem czystym, którym dotychczas obdarzyło mnie życie. [Caesonia wyrywa się z jego ramion. Kaligula idzie za nią. Ona opiera się o niego plecami, on ją obejmuje]. Czy nie byłoby lepiej, aby ostatni świadek zniknął.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 67 of 224
Wiem tylko, po co jesteś tutaj: dla tych wszystkich nocy, kiedy przyjemność była ostra i bez radości, i dla tego wszystkiego, co o mnie wiesz. [bierze ją w ramiona i dłonią lekko przewraca jej głowę] Mam lat dwadzieścia dziewięć. Ty jesteś ostatnim świadkiem tej godziny, w której moje życie wydaje mi się jednak tak długie, tak obciążone, tak dokonane.
— 23 hours, 31 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 67 of 224
[obraca się ku niemu] Wiem, że zaczynam się stawać stara i brzydka. Ale troska o ciebie tak wyolbrzymiła mi duszę, że brak twej miłości już mnie nie zasmuca. Chciałabym tylko widzieć ciebie uzdrowionym, ciebie, który jesteś jeszcze dzieckiem. Masz całe życie przed sobą. Czego chcesz większego niż całe życie?
— 23 hours, 41 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 67 of 224
A więc to jeszcze nie dość: patrzeć, jak zabijasz innych? Trzeba jeszcze wiedzieć, że ty będziesz zabity? Nie dość brać cię okrutnego w rozterce, czuć twój morderczy zapach, gdy leżysz na mnie? Co dzień widzę, jak stopniowo umiera w tobie to, co ma wygląd człowieka.
— 23 hours, 41 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 67 of 224
Nie, oni ciebie nie zabiją. Bo wówczas jakaś moc z góry zniszczyłaby ich, zanim by ciebie dotknęli.
KALIGULA
Z nieba? Nie ma nieba, biedna kobieto. [siada] Ale dlaczego nagle tyle miłości? Przecież tego nie było w naszych umowach?
— 23 hours, 41 min ago
Add a comment
KALIGULA
Z nieba? Nie ma nieba, biedna kobieto. [siada] Ale dlaczego nagle tyle miłości? Przecież tego nie było w naszych umowach?
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 67 of 224
KALIGULA
Owszem, głupota.
[...]
Jest mordercza, Caesonio. Jest mordercza, gdy się czuje obrażona. Och, to nie ci mnie zabijają, którym zabiłem ojca czy syna. Ci mnie potrafią zrozumieć. Są ze mną, mają ten sam smak w ustach. Ale inni, których wyśmiałem lub ośmieszyłem... Jestem bez obrony przeciw ich próżności.
— 23 hours, 42 min ago
Add a comment
Owszem, głupota.
[...]
Jest mordercza, Caesonio. Jest mordercza, gdy się czuje obrażona. Och, to nie ci mnie zabijają, którym zabiłem ojca czy syna. Ci mnie potrafią zrozumieć. Są ze mną, mają ten sam smak w ustach. Ale inni, których wyśmiałem lub ośmieszyłem... Jestem bez obrony przeciw ich próżności.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 67 of 224
Chodź. Wyciągnij się koło mnie. Połóż głowę na moich kolanach. [Kaligula jest posłuszny] Dobrze ci? Wszystko ucichło...
KALIGULA
Wszystko ucichło. Przesadzasz. Czy nie słyszysz tego szczęku żelaza? [słychać go] Nie uświadamiasz sobie tych hałasów zdradzających, że nienawiść nas śledzi. [hałasy]
— 23 hours, 44 min ago
Add a comment
KALIGULA
Wszystko ucichło. Przesadzasz. Czy nie słyszysz tego szczęku żelaza? [słychać go] Nie uświadamiasz sobie tych hałasów zdradzających, że nienawiść nas śledzi. [hałasy]
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 65 of 224
[staje przed publicznością, nieco pochylony naprzód. Zapomniał o Caesonii] Oni są prawdziwi. Są jak ja. Czekają na mnie i wypychają mnie naprzód. zwiesza głowę Mam długie rozmowy z tym czy innym, który krzyczał, bym go ułaskawił, i któremu kazałem obciąć język.
— 23 hours, 45 min ago
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 65 of 224
To śmieszne. Gdy nie zabijam, czuję się źle. Żyjący nie wystarczają, by zaludnić wszechświat i wygnać nudę. Gdy jesteście tu wszyscy, każecie mi odczuwać bezmierną pustkę i nie mogę patrzeć. Czuję się dobrze tylko wśród umarłych.
— 23 hours, 45 min ago
Add a comment

