Status Updates From Caligula
Caligula by
Status Updates Showing 1-30 of 3,103
Mitchel Logue
is starting
Good, a little derivative of ‘Despicable Me’ though
— May 22, 2026 10:35AM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 71 of 224
Pierwsi, Scypion i Cherea, jednym skokiem wpadają na niego i uderzają sztyletem w samą twarz. Śmiech Kaliguli zmienia się w jęki. Wszyscy uderzają, z pośpiechem i nieporządnie. W ostatnim jęku Kaligula śmieje się i charcząc wyje].
Jestem jeszcze żywy!
[Kurtyna]
— Apr 28, 2026 02:16PM
Add a comment
Jestem jeszcze żywy!
[Kurtyna]
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 71 of 224
[lustro rozbija się i w tej samej chwili, wszelkimi wejściami, wsuwają się kulisach, Kaligula się podnosi, bierze niskie krzesło w ręce i zbliża się do lustra dysząc. Obserwuje siebie, symulując skok naprzód i wobec symetrycznego ruchu uzbrojeni spiskowcy. Kaligula stawia im czoło z szalonym śmiechem.
— Apr 28, 2026 02:16PM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 71 of 224
[szczęk broni i szepty w swego odbicia w lustrze, rzuca krzesło z całą siłą, rycząc]
Kaligulo, do historii.
— Apr 28, 2026 02:16PM
Add a comment
Kaligulo, do historii.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 71 of 224
Helikon nie przyszedł. Jesteśmy winni na wieki. Ta noc jest ciężka jak ból człowieka.
— Apr 28, 2026 02:16PM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 71 of 224
Szukałem jej w granicach świata, na krańcach własnego ja. Wyciągałem ręce [z krzykiem], wyciągam ręce i spotykam ciebie, ciągłe stoję naprzeciw ciebie i jestem wobec siebie pełen nienawiści. Nie obrałem odpowiedniej drogi, nie doszedłem do niczego. Dotychczas, do niczego. Moja wolność nie jest dobra. Och, jak ciężka jest ta noc.
— Apr 28, 2026 02:16PM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 70 of 224
[klęka i płacze]
Nic na tym świecie ani na tamtym nie jest na odpowiednim poziomie.
— Apr 28, 2026 02:14PM
Add a comment
Nic na tym świecie ani na tamtym nie jest na odpowiednim poziomie.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 70 of 224
[cofa się nieco, wraca do lustra. Wydaje się spokojniejszy. Zaczyna znów mówić, ale głosem cichszym] Wszystko jest takie skomplikowane. Wszystko jest jednocześnie tak proste. Gdybym dostał księżyc, gdyby wystarczała miłość – wszystko by się zmieniło. Lecz jak zatamować to pragnienie? Jakie serce, jaki bóg miałby dla mnie głębokość jeziora?
— Apr 28, 2026 02:14PM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 70 of 224
Szczęk oręża. Oto niewinność, która przygotowuje swój triumf. Czemuż nie jestem na jej miejscu? Boję się. Jakiż niesmak: tyle okazywałem innym pogardy, a dziś czuję w duszy ten sam lęk. Ale to nic. Strach także nie trwa. Odnajdę tę wielką próżnię, w której się uspokaja serce.
— Apr 28, 2026 02:13PM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 70 of 224
KALIGULA [krąży, dziki, idzie ku zwierciadłu]
Kaligulo... Ty także, ty także jesteś winien. Trochę więcej, trochę mniej. Ale któż ośmieli się mnie skazać w tym świecie, gdzie nie ma osoby niewinnej? [z akcentem wielkiego smutku, przyciskając się do lustra] Widzisz, Helikon nie przyszedł. Nie dostanę księżyca. Lecz jakie to gorzkie: mieć rację i być zmuszonym do tego, by iść aż do ostatecznego kresu.
— Apr 28, 2026 02:12PM
Add a comment
Kaligulo... Ty także, ty także jesteś winien. Trochę więcej, trochę mniej. Ale któż ośmieli się mnie skazać w tym świecie, gdzie nie ma osoby niewinnej? [z akcentem wielkiego smutku, przyciskając się do lustra] Widzisz, Helikon nie przyszedł. Nie dostanę księżyca. Lecz jakie to gorzkie: mieć rację i być zmuszonym do tego, by iść aż do ostatecznego kresu.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
[Caesonia charczy. Kaligula wlecze ją na łóżko i rzuca tam. Patrzy na nią błędnym wzrokiem; głosem ochrypłym]. Ty także byłaś winna. Ale zabójstwo – to nie jest rozwiązanie.
— Apr 28, 2026 02:11PM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
która ciebie zgniata, Caesonio, by wykończyć ostatecznie dzieło wieczystej samotności, której pragnę.
CAESONIA [słabo się wyrywając]
Kajusie!
KALIGULA [coraz bardziej podniecony]
Nie. Bez czułości... Trzeba z nią skończyć, czas nagli. Czas nagli, droga Caesonio.
— Apr 28, 2026 02:11PM
Add a comment
CAESONIA [słabo się wyrywając]
Kajusie!
KALIGULA [coraz bardziej podniecony]
Nie. Bez czułości... Trzeba z nią skończyć, czas nagli. Czas nagli, droga Caesonio.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
To właśnie oznacza: być szczęśliwym. To jest szczęście, owo wyzwolenie nieznośne, ta powszechna pogarda, krew, nienawiść naokoło, to osamotnienie niezrównane człowieka, który trzyma całe swe życie w zasięgu własnego wzroku, bezgraniczna radość mordercy bezkarnego, nieubłagana logika, która zgniata egzystencje ludzkie [śmieje się],
— Apr 28, 2026 02:11PM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
KALIGULA
Bez tego byłbym człowiekiem zadowolonym. Dzięki niemu zdobyłem boskie jasnowidzenie samotności. [podnieca się coraz bardziej, dusząc powoli Caesonię, która na to pozwala bez oporu, z rękami nieco wyciągniętymi naprzód. Mówi do niej, pochylony nad jej uchem] Żyję, zabijam, wykonuję upajającą władzę destruktora, wobec którego władza twórcy wydaje się małpowaniem.
— Apr 28, 2026 02:11PM
Add a comment
Bez tego byłbym człowiekiem zadowolonym. Dzięki niemu zdobyłem boskie jasnowidzenie samotności. [podnieca się coraz bardziej, dusząc powoli Caesonię, która na to pozwala bez oporu, z rękami nieco wyciągniętymi naprzód. Mówi do niej, pochylony nad jej uchem] Żyję, zabijam, wykonuję upajającą władzę destruktora, wobec którego władza twórcy wydaje się małpowaniem.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
CAESONIA [z przerażeniem]
Czy to jest szczęście, ta straszliwa wolność?
KALIGULA [zaciskając powoli gardło Caesonii]
Bądź tego pewna, Caesonio. Bez tego byłbym człowiekiem
zadowolonym. Dzięki niemu zdobyłem boskie jasnowidzenie samotności.
— Apr 28, 2026 02:10PM
Add a comment
Czy to jest szczęście, ta straszliwa wolność?
KALIGULA [zaciskając powoli gardło Caesonii]
Bądź tego pewna, Caesonio. Bez tego byłbym człowiekiem
zadowolonym. Dzięki niemu zdobyłem boskie jasnowidzenie samotności.
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
[śmieje się gwałtownie] Wiem, że nic nie trwa. To wiem. Jest nas dwóch lub trzech w całej historii świata, którzy przebyli to doświadczenie, dostąpili tego szalonego szczęścia. Caesonio, byłaś aż do końca świadkiem bardzo ciekawej tragedii. Czas, by spadła dla ciebie kurtyna.
— Apr 28, 2026 02:09PM
Add a comment
Fryderyk Franciszek Adam
is on page 69 of 224
Uważają, że człowiek cierpi, gdyż istota, którą kocha, nagle umarła. Lecz jego prawdziwe cierpienie jest mniej błahe; rodzi się ze spostrzeżenia, że także i smutek jest nietrwały. Nawet i cierpienie jest pozbawione sensu. Widzisz, nie miałem usprawiedliwienia; nawet cienia miłości, ani gorzkiej melancholii. Jestem bez alibi. Lecz dziś jestem jeszcze bardziej wolny niż przed laty, uwolniony ze wspomnień i złudzeń.
— Apr 28, 2026 02:09PM
Add a comment









