Ka_mi_la’s Reviews > Za kamień i za ciemność > Status Update
Ka_mi_la
is on page 320 of 622
Rozumiem rzekł Vrikhaur, rozmasowując energicznie nadgarstki. W takim razie wyświadcz mi ostatnią przysługę: postaraj się żebyśmy się więcej nie spotkali. Bo wtedy będę musiał cię zabić. A tego nie chcę. Straciłem już zbyt wielu przyjaciół.
Odwrócił się i, nie trwoniąc więcej słów, zniknął w ciemnościach wraz ze swymi ludźmi.
— Jan 22, 2024 10:48AM
Odwrócił się i, nie trwoniąc więcej słów, zniknął w ciemnościach wraz ze swymi ludźmi.
Like flag
Ka_mi_la’s Previous Updates
Ka_mi_la
is on page 618 of 622
Patrzył na południe.
W szarości dogorywającej nocy rozciągające się przed nim pustkowia przypominały niestaranny ołówkowy rysunek.
— Jan 22, 2024 11:46AM
W szarości dogorywającej nocy rozciągające się przed nim pustkowia przypominały niestaranny ołówkowy rysunek.
Ka_mi_la
is on page 613 of 622
Odkąd zjawił się w karawanseraju, nie potrafił myśleć o niczym innym. Jakaś jego część nie mogła się doczekać, kiedy wyruszy w drogę. Po tym, co spotkało go w Baraghod, cisza bezludnych ziem wydawała się kusząca niczym miękkie łoże po latach sypiania na sienniku pełnym gwoździ. Obiecywała ukojenie.
— Jan 22, 2024 11:44AM
Ka_mi_la
is on page 608 of 622
Nie musisz się wstydzić blizn, które zostawiły ci wiedźmy, Razaguelu. Ani tych, które nosisz z powodu jej nienawiści, ani tym bardziej tych - wskazała skaryfikacje na jego ramieniu - za które zapłaciłeś uczciwą cenę.
— Jan 22, 2024 11:43AM
Ka_mi_la
is on page 593 of 622
Mówią, że ciemność jest niczym bez światła, tak jak światło jest niczym bez ciemności - mówi. - Ale to nieprawda. Gdy w mrokach podziemi zdusisz światło, co zostanie? Ciemność. Tylko ciemność, zawsze ciemność, która nie potrzebuje niczego i nikogo, by być w pełni sobą. Ten najstarszy z żywiołów, pradawny, nieokiełznany...
— Jan 22, 2024 11:40AM
Ka_mi_la
is on page 521 of 622
Słyszeli szepty, echa śledzących ich kroków, czasem gwizdy, odległe krzyki i skomlenia dobiegające z ciemności, z każdej strony jednocześnie i z żadnej zarazem, jakby kakofoniczny koncert dawała grupa upiorów istniejąca tylko w ich głowach.
— Jan 22, 2024 11:37AM
Ka_mi_la
is on page 520 of 622
Mapka przypominała rysunek obłąkanego kartografa, który nanosił na nią kreski i linie w zupełnie przypadkowym porządku.
— Jan 22, 2024 11:33AM
Ka_mi_la
is on page 514 of 622
Oddychać. Powoli wypuścił pełne kurzu powietrze-na wargach czuł słony posmak, nie wiedział, soli czy krwi-i zaczął pełznąć wzdłuż ściany, cal za calem, jak ślepy, na wpół rozgnieciony robak.
Oddychać. Przeć naprzód. Słuchać.
Na resztę przyjdzie czas później.
— Jan 22, 2024 11:31AM
Oddychać. Przeć naprzód. Słuchać.
Na resztę przyjdzie czas później.
Ka_mi_la
is on page 514 of 622
Oddychać. Powoli i miarowo. Skupił się na szalonym biciu serca. Waliło jak młot, a każdy oddech był niczym mały koniec świata; z każdym haustem slonego powietrza Raza docierał do granicy, za którą zaczynał się nieskończony ocean bólu.
— Jan 22, 2024 11:30AM
Ka_mi_la
is on page 512 of 622
Na powierzchni światło nigdy nie znikało całkowicie, nawet w najciemniejszą noc. Ale tam, głęboko w uroczysku, był tylko nieskończony mrok.
— Jan 22, 2024 11:26AM
Ka_mi_la
is on page 512 of 622
Nie ma pojęcia, czym jest prawdziwa ciemność, kto nigdy nie doświadczył absolutnego mroku podziemi.
— Jan 22, 2024 11:23AM

