Anna’s Reviews > Echidna > Status Update
Anna
is on page 273 of 352
Czuję jakbym zwariowała. Czemu nikt się nie dziwi, że Sōami nagle wrócił. I co on w ogóle robił na posterunku? Czemu omawiają śledztwo przy nim? Rozłazi mi się to wszystko.
(also mam problemy z timeline'em. Jak długo go nie było? Przez długowieczność Mariki - i innych nadnaturalnych - brakuje konkretów co do upływu czasu)
— Jan 31, 2024 03:37AM
(also mam problemy z timeline'em. Jak długo go nie było? Przez długowieczność Mariki - i innych nadnaturalnych - brakuje konkretów co do upływu czasu)
Like flag
Anna’s Previous Updates
Anna
is on page 250 of 352
Kurczę, sympatycznie się tę książkę czyta, ale kompletnie nie mogę się z nikim zżyć emocjonalnie. Fabuła i przeżycia bohaterów mocno po mnie spływają. Smuteczek.
— Jan 30, 2024 03:29PM
Anna
is on page 220 of 352
Hm, kolejny przemocowy facet w tej książce. Zaczyna mnie to naprawdę brać pod włos.
— Jan 21, 2024 02:24PM
Anna
is on page 109 of 352
Bohaterka dwukrotnie wspomniała o Ryanie w taki sposób, że z kontekstu IMHO jasno wynika, że bije żonę. Ale teść Noah temu zaprzecza na przesłuchaniu policji. Da faq?
(Potencjalny spoiler:
domyślam się, że rzeczywistym sprawcą zbrodni jest Amanda tylko wszyscy ją kryją. Super, dzieci zostaną z przemocowym ojcem, jak matka pójdzie do więzienia? Amerykański sąd raczej nie podrzuci ich opieki społecznej)
— Jan 13, 2024 05:28AM
(Potencjalny spoiler:
domyślam się, że rzeczywistym sprawcą zbrodni jest Amanda tylko wszyscy ją kryją. Super, dzieci zostaną z przemocowym ojcem, jak matka pójdzie do więzienia? Amerykański sąd raczej nie podrzuci ich opieki społecznej)
Anna
is on page 87 of 352
No dobra, namawia jego żonę do odejścia. Zawsze coś.
I rozumiem, że prawnie jako polocjantka ma związane ręce. Ale wciąż... podskórnie denerwuje mnie jak "matter of factly" wspomina o przemocy tego gościa. I że to tylko po alkoholu, i że potem gość chodzi i sobie wyrzuca, jak się zachował. Bu hu, wypłacz mi rzekę, stary.
— Jan 13, 2024 04:20AM
I rozumiem, że prawnie jako polocjantka ma związane ręce. Ale wciąż... podskórnie denerwuje mnie jak "matter of factly" wspomina o przemocy tego gościa. I że to tylko po alkoholu, i że potem gość chodzi i sobie wyrzuca, jak się zachował. Bu hu, wypłacz mi rzekę, stary.
Anna
is on page 86 of 352
Nie miałam początkowo problemów z tym, że główna bohaterka jest policjantką (chociaż ACAB całym sercem), ale mam ogromny problem z tym, z jaką nonszalancją mówi o przemocy domowej, której regularnie dopuszcza się jeden z mieszkańców miasteczka (i wszyscy w mieście zdają się o tym wiedzieć). Bohaterka już drugi raz o tym wspomina. Przynajmniej teraz rzeczywiście jedzie sprawdzić sytuację.
— Jan 13, 2024 04:11AM
Anna
is on page 77 of 352
Dwa kolejne teksty nieco mniej... entuzjastycznie odbieram niż pierwszy. Ale wciąż sympatycznie się czyta.
— Jan 07, 2024 02:51AM
Anna
is on page 46 of 352
Pierwszy rozdział za mną. Ale fajna rzecz! Małomiasteczkowe magiczne urban fantasy. Nieco nasze, nieco amerykańskie, sprawnie napisane, z sympatycznymi bohaterami, którzy umiejętnie balansują na granicy bycia wyrazistym, bez popadania w zarysowaną grubą kreską karykaturę.
I ciekawe śledztwo na początek. Co prawda rozgryzłam je prawie od razu, ale i tak miło się czytało.
Lecimy dalej :)
— Jan 06, 2024 10:22AM
I ciekawe śledztwo na początek. Co prawda rozgryzłam je prawie od razu, ale i tak miło się czytało.
Lecimy dalej :)

