Status Updates From All My Puny Sorrows
All My Puny Sorrows by
Status Updates Showing 1-30 of 17,315
Żuża
is on page 371 of 416
“Chodzi też na Uniwersytet Toronto, dodała. Super, stwierdziłam, a co tam robi? Bierze prysznic, odparła.”
— 55 minutes ago
Add a comment
Żuża
is on page 357 of 416
“Powiedziałam, że od teraz mam zamiar oceniać charakter i uczciwość innych osób na podstawie ich zdolności do odebrania sobie życia.”
— 1 hour, 18 min ago
Add a comment
Żuża
is on page 348 of 416
“co to za Myszka Miki zacerowała twarz mojej siostry?”
To jak tragikomiczna jest czasami ta książka sprawa, że jeszcze bardziej mam ochotę płakać
— 1 hour, 29 min ago
Add a comment
To jak tragikomiczna jest czasami ta książka sprawa, że jeszcze bardziej mam ochotę płakać
Żuża
is on page 329 of 416
“ja zaś nauczyłam się czegoś nowego, a mianowicie, że nie należy przerywać swojej opowieści, nawet jeśli ktoś właśnie zjada prochy jej głównej bohaterki.”
— 2 hours, 17 min ago
Add a comment
Żuża
is on page 310 of 416
“Elf zaś odparła, że jest jej przykro, że musiał ją tutaj odwiedzić. Nie, rzekł wujek. Nie przepraszamy za to, że jesteśmy chorzy, że jesteśmy ludźmi, że czujemy się zmęczeni (wujek Frank najwyraźniej nigdy nie był kobietą).”
— 2 hours, 42 min ago
Add a comment
Żuża
is on page 303 of 416
“W porządku, przekażę twoim dzieciom, rodzicom i wszystkim innym, że twoje ostatnie w życiu słowa brzmiały “hokus-pokus”. “
— 2 hours, 51 min ago
Add a comment
Żuża
is on page 303 of 416
“Przez wzgląd na naszą przyjaźń obiecaj mi, że w razie czego powiesz ludziom, że moje ostatnie słowa brzmiały inaczej.
Jasne, odparłam, możesz na mnie liczyć. A jak chciałabyś, żeby brzmiały?
Och, nie wiem. Może na przykład „hokus-pokus" czy coś takiego.
W sensie, że nagle rozpływasz się w powietrzu?
Właśnie, przytaknęła.”
— 2 hours, 51 min ago
Add a comment
Jasne, odparłam, możesz na mnie liczyć. A jak chciałabyś, żeby brzmiały?
Och, nie wiem. Może na przykład „hokus-pokus" czy coś takiego.
W sensie, że nagle rozpływasz się w powietrzu?
Właśnie, przytaknęła.”
Żuża
is on page 298 of 416
-> albo nabyć czwartej z rzędu ogromnej rezydencji na prywatnej wyspie z lądowiskiem dla helikoptera. Ale co tam, my, potomkinie linii żeńskiej, może i nie mamy bogactwa i szczelnych okien w naszych pełnych przeciągów domach, lecz przynajmniej mamy swój gniew i na nim, drodzy panowie, wzniesiemy nasze imperia.”
— 3 hours, 1 min ago
Add a comment
Żuża
is on page 298 of 416
“Takie właśnie prawa obowiązują w menonickiej kosmologii. Synowie dziedziczą majątek i przekazują go swoim synom, tamci swoim, tamci zaś swoim, a córki mogą się pocałować w dupę. Ale my, Biedne Kuzynki, wcale się tym nie przejmujemy, chyba że akurat żyjemy z zasiłku, jesteśmy spłukane, przymieramy głodem, nie możemy kupić dzieciom butów ani zapłacić za ich studia ->
— 3 hours, 1 min ago
Add a comment
Żuża
is on page 284 of 416
“Pielęgniarki z kardiologii są o wiele zabawniejsze i bardziej przyjazne niż ich koleżanki z oddziału psychiatrycznego.
Jeśli więc już musicie trafić do szpitala, starajcie się skoncentrować cały swój ból w sercu, a nie w głowie.”
— 3 hours, 37 min ago
Add a comment
Jeśli więc już musicie trafić do szpitala, starajcie się skoncentrować cały swój ból w sercu, a nie w głowie.”
Żuża
is on page 255 of 416
“Już dobrze. Starałam się sama nie rozpłakać - musimy przechodzić swoje załamania rotacyjnie, w przeciwnym razie wszystko będzie stracone. Już dobrze, powiedziałam, pocierając pięściami oczy.”
— 15 hours, 51 min ago
Add a comment
Żuża
is on page 243 of 416
“Chwila, odezwali się ci z East Village, Elfrieda jest na oIom-ie? Co jej się stało?
Podcięła sobie żyły i próbowała się otruć, wyjaśniła mama. Gapiliśmy się na nią z Nikiem. Poparzyła sobie przełyk, ale nie umarła, dodała. Jeszcze nie tym razen.
Ona też pewnie z tego wyjdzie. Wszyscy w koncu jako przeżyją. A was co tutaj sprowadza w ten wieczór?”
Typowy wtorek core
— 16 hours, 6 min ago
Add a comment
Podcięła sobie żyły i próbowała się otruć, wyjaśniła mama. Gapiliśmy się na nią z Nikiem. Poparzyła sobie przełyk, ale nie umarła, dodała. Jeszcze nie tym razen.
Ona też pewnie z tego wyjdzie. Wszyscy w koncu jako przeżyją. A was co tutaj sprowadza w ten wieczór?”
Typowy wtorek core
Żuża
is on page 241 of 416
“A ty co porabiasz? spytała.
Och, trudno powiedzieć,odparłam. Nic specjalnego. Uczę się, jak być porządnym nieudacznikiem.”
— 16 hours, 11 min ago
Add a comment
Och, trudno powiedzieć,odparłam. Nic specjalnego. Uczę się, jak być porządnym nieudacznikiem.”
Żuża
is on page 213 of 416
Musiałam być idealna, żebyś ty mogła wszystko spieprzyć, zresztą z przyjemnością to zrobiłaś. Jedna z nas musiała okazać pierdoloną empatię, znasz to słowo, bardzo przydatne, powinnaś się go nauczyć, a więc jedna z nas musiała okazać pierdoloną empatię tacie, z hektarami jego egzystencjalnego smutku. I kto to zrobił? Ty? Może mama?Nie! To byłam ja. Żebyś ty mogła beztrosko się bawić...
— 17 hours, 26 min ago
Add a comment
Żuża
is on page 194 of 416
“Do pokoju wchodzi pielęgniarka i mówi zdziwiona:
och, nie widziała, że siedzę tu w ciemności. Jest nowa, więc przedstawiamy się sobie. Włącza światło i zauważa, że obie z Elf jesteśmy zapłakane, więc przeprasza i gasi je z powrotem. Jestem poruszona tym drobnym gestem współczucia. Pielęgniarka proponuje, że wróci za chwilę.”
— 17 hours, 57 min ago
Add a comment
och, nie widziała, że siedzę tu w ciemności. Jest nowa, więc przedstawiamy się sobie. Włącza światło i zauważa, że obie z Elf jesteśmy zapłakane, więc przeprasza i gasi je z powrotem. Jestem poruszona tym drobnym gestem współczucia. Pielęgniarka proponuje, że wróci za chwilę.”
Żuża
is on page 178 of 416
“Czuję ulgę, że Elf chce założyć okulary. Że jest jeszcze coś, co pragnie zobaczyć.”
— 19 hours, 4 min ago
Add a comment
Żuża
is on page 155 of 416
“Choć wydawało się to dziwne, rozumiałam jej potrzebę wykonania jakiegoś zadania, zadania, które miałoby wyraźną dramaturgię i pomyślne zakończenie.”
— 20 hours, 1 min ago
Add a comment
Żuża
is on page 145 of 416
“Elf została przyjęta dobrowolnie, nie pod przy-musem, więc może stąd wyjść, kiedy ma na to ochotę.
Dopytuję, czy to nie za wcześnie, lecz Janice stwierdza, że to bardzo ważne, żeby pacjent poczuł, że ma prawo do podejmowania ważnych decyzji.
Cóż, mówię, bardzo ważną decyzją byłaby ta o zabiciu się, a nikt nie chce, żeby akurat taką decyzję podjęła, prawda?”
— 20 hours, 33 min ago
Add a comment
Dopytuję, czy to nie za wcześnie, lecz Janice stwierdza, że to bardzo ważne, żeby pacjent poczuł, że ma prawo do podejmowania ważnych decyzji.
Cóż, mówię, bardzo ważną decyzją byłaby ta o zabiciu się, a nikt nie chce, żeby akurat taką decyzję podjęła, prawda?”
Żuża
is on page 142 of 416
Hmm, czyli robi to, co jej każą. Wiem, że to nie zadowala mojej matki. Ona wierzy w walkę, sypiące się iskry i starcia na pięści, nie w potulną uległość. Z drugiej strony chce, żeby moja siostra jadła i przyjmowała lekarstwa.
Chce jednak, żeby Elf sama tego chciała.”
— 20 hours, 39 min ago
Add a comment
Chce jednak, żeby Elf sama tego chciała.”
Żuża
is on page 141 of 416
“Zdaniem Janice zaszła zmiana. Mówi nam, że dziś rano odbyły długą rozmowę i Elfi zdradza oznaki poprawy. Matka pyta, co rozumie przez poprawe, a Janice odpowiada, że to znaczy, że Elf zjadła śniadanie i wzięła tabletki. Dawniej matka ucieszyłaby się z tych drobnych sukcesów, ale dziś tylko kiwa głową i mówi:
— 20 hours, 40 min ago
Add a comment
Żuża
is on page 121 of 416
“Czy to w ogóle działa na tej zasadzie? Nie musisz mieć jakiejś nieuleczalnej choroby?
Mam.
Nie masz.
Mam.
Nie, nie masz.
Yolandi.
Elfriedo! Prosisz, żeby cię zabrać do Szwajcarii, żeby cię tam zabito. Czy ciebie kompletnie pojebało?
Yoli, powiedziała Elf. A w zasadzie wyszeptała. Potem wymówiła bezgłośnie słowo „proszę", a ja odwrócitam wzrok.”
Nie mogę płakać w pracy nie mogę nie mogę
— 21 hours, 29 min ago
Add a comment
Mam.
Nie masz.
Mam.
Nie, nie masz.
Yolandi.
Elfriedo! Prosisz, żeby cię zabrać do Szwajcarii, żeby cię tam zabito. Czy ciebie kompletnie pojebało?
Yoli, powiedziała Elf. A w zasadzie wyszeptała. Potem wymówiła bezgłośnie słowo „proszę", a ja odwrócitam wzrok.”
Nie mogę płakać w pracy nie mogę nie mogę
Żuża
is on page 119 of 416
“A potem zupełnie niespodziewanie, niczym wybuch wulkanu w Pompejach, Elf poprosiła mnie, żebym zabrała ją do Szwajcarii”
AŁA
— 21 hours, 30 min ago
Add a comment
AŁA
Żuża
is on page 116 of 416
“Powiedziałam jej, że jestem właśnie w trakcie usuwania tatuażu. Razem z Danem mieliśmy identyczne tatuaże.Zrobił nam je pewien motocyklista z dzielnicy North End w Winnipeg w początkowym okresie naszej znajomości.Zabieg usunięcia bolał bardziej, niż się spodziewałam, ale biorąc pod uwagę okoliczności, rozkoszowałam się tym bólem i witałam go z radością. Traktowałam to jako rodzaj pokuty”
— 21 hours, 38 min ago
Add a comment
Żuża
is on page 98 of 416
jakby szykowała się na prawdziwą ucztę. Zapytałam, czy jest gotowa, na co skinęła głową, wciąż uśmiechnięta, z przymkniętymi oczami. Wstałam, odchrząknęłam i po krótkiej przerwie przystapiłam do lektury.
L.
Elf westchnęła, podniosła głowę w stronę sufitu, otworzyła oczy i stwierdziła, że to było piękne, PIĘKNE, i prawdziwe, że to najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek napisałam.”
— 22 hours, 20 min ago
Add a comment
L.
Elf westchnęła, podniosła głowę w stronę sufitu, otworzyła oczy i stwierdziła, że to było piękne, PIĘKNE, i prawdziwe, że to najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek napisałam.”
Żuża
is on page 97 of 416
“Nowa książka o rodeo?
Nie, książka książka. Prawdziwa książka.
Skończyłaś ją wreszcie? To świetnie! Spytała, czy mogę jej przeczytać fragment, ale odmówiłam. Może chociaż akapit? Nie. Zdanie? Nie. Pót zdania! Jedno słowo? Nie.
Literę? Zgodziłam się przeczytać literę, od której powieść się zaczyna. Elf uśmiechnęła się, przymknęła oczy i umościła się na łóżku,
— 22 hours, 21 min ago
Add a comment
Nie, książka książka. Prawdziwa książka.
Skończyłaś ją wreszcie? To świetnie! Spytała, czy mogę jej przeczytać fragment, ale odmówiłam. Może chociaż akapit? Nie. Zdanie? Nie. Pót zdania! Jedno słowo? Nie.
Literę? Zgodziłam się przeczytać literę, od której powieść się zaczyna. Elf uśmiechnęła się, przymknęła oczy i umościła się na łóżku,
Żuża
is on page 70 of 416
“Julie pracuje na poczcie, jest twardą listonoszką,[…]. Kiedy pada deszcz, kluczem zawieszonym na wielkiej metalowej obręczy otwiera jedną z tych zielonek skrzynek na listy, które widujecie na rogach ulic, siada w środku i pali papierosy, słuchając na słuchawkach podcastów BBC News.”
Idolka
— Aug 28, 2026 03:31AM
Add a comment
Idolka






