Czaszka Quotes

Quotes tagged as "czaszka" Showing 1-5 of 5
“Głowa pozbawiona była twarzy. Z trawy szczerzyła do nas zęby otłuszczona, poplamiona czaszka. Do boków i tylnej części głowy wciąż przylegały fragmenty gnijącej skóry i mięśni. Dla specjalisty od kości takiego jak ja (minęło jeszcze wiele lat, nim ukuto termin „antropolog sądowy”) brak tkanki na twarzy jest sprzyjającą okolicznością, która ułatwia mu zadanie. Spieszę z wyjaśnieniem: skóra na ciele martwego człowieka może wprowadzić w błąd. Jeśli zwłoki są rozdęte, tkanki na twarzy mogą obrzmieć, co utrudni określenie płci. Jeśli brakuje genitaliów – bo ciało zostało rozczłonkowane, uległo rozkładowi lub zostało częściowo zjedzone przez zwierzęta – lub jeśli tkanka miękka jest już w stanie głębokiego rozkładu, kształt kości będzie najwiarygodniejszym źródłem informacji.”
Bill Bass, Jon Jefferson

“Sklepienie czaszki to skomplikowana struktura złożona z siedmiu oddzielnych kości: kości czołowej; pary kości ciemieniowych, które tworzą górną i tylną część czaszki; kości skroniowych, położonych niżej, po obu stronach czaszki; kości klinowej tworzącej część środkową podstawy czaszki oraz kości potylicznej, ciężkiej tylnej i dolnej części czaszki, która opiera się na pierwszym kręgu szyjnym i wprowadza rdzeń kręgowy do czaszki. Miejsca, w których poszczególne kości czaszki łączą się ze sobą, nazywane są szwami, co odnosi się do ich wyglądu, przypominają bowiem nierówne, ząbkowane szwy utrzymujące w całości monstrum stworzone przez doktora Frankensteina. Kiedy się rodzimy, połączenia te zbudowane są z chrząstki, jednak w miarę upływu czasu chrząstka kostnieje, a szwy stają się coraz gładsze, by po wielu latach niemal całkowicie zniknąć.”
Bill Bass, Jon Jefferson

“Jak się okazało, brakowało nie tylko czaszki, ale także obu stóp i jednej dłoni. Podobny los często spotyka ciała leżące na otwartej przestrzeni: psy, kojoty, sępy i szopy pracze często żywią się zwłokami, a dłonie oraz stopy to fragmenty, które najłatwiej oderwać i odciągnąć na bok.”
Bill Bass, Jon Jefferson

“Pytania, na które chcieliśmy znaleźć odpowiedź, wydawały się wręcz śmiesznie proste: Kiedy odpada ręka? Kiedy powstaje ta tłusta czarna plama pod ciałem i z czego się bierze? Kiedy zęby wypadają z czaszki? Ile czasu trzeba, by ciało zamieniło się w szkielet? Pytania, które stawialiśmy sobie, przystępując do tych projektów, były proste, lecz ułożenie kompletnych odpowiedzi musiało trwać latami. Każda zmienna miała znaczenie. Czy ciało leżało w cieniu czy w słońcu? W ubraniu czy bez? Na zewnątrz czy w budynku – a może w samochodzie? W kabinie pasażerskiej czy w bagażniku? Na ziemi czy w wodzie? Ukrywaliśmy ciała w lesie. Zakopywaliśmy je w płytkich grobach. Zanurzaliśmy w wodzie. Potem badaliśmy i opisywaliśmy wszystko, co się z nimi działo, od chwili śmierci aż do czasu, gdy nie zostało z nich nic prócz kości. Budowaliśmy bazę danych dotyczących czasu śmierci – pierwszy i jedyny zbiór informacji tego rodzaju na świecie – systematyzując proces rozkładu ludzkiego ciała za pomocą wykresów i tabel. Cel tego działania był prosty: umożliwić określenie z naukową pewnością czasu śmierci każdej ofiary morderstwa, bez względu na stan oraz okoliczności rozkładu ciała.”
Bill Bass, Jon Jefferson

“Rozmnażające się błyskawicznie owady wyjadły oczy, zostawiając puste, wpatrzone w przestrzeń oczodoły. Skóra i włosy utrzymywały się na czaszce, lecz po kilku dniach wyraźnie zaczęły się zsuwać. Pod koniec pierwszego tygodnia zwłoki zaczęły nabrzmiewać. W miarę jak bakterie wyjadały żołądek i jelita, wytwarzane przez nie gazy zaczęły wypełniać i wydymać brzuch niczym balon. Tymczasem skóra przybierała intensywny, czerwonawy kolor. Tkanka tłuszczowa pod skórą zaczęła się rozkładać, nadając zwłokom szklisty połysk, zupełnie jakby zostały oblane polewą i upieczone w piekarniku. Gdy skóra przybrała barwę karmelu, zaczęła pokazywać się na niej sieć fioletowo-szkarłatnych linii przypominająca satelitarną mapę rzek. W rzeczywistości był to układ krążenia; krew w żyłach i tętnicach zaczęła gnić, rozdymając je i nadając im ciemniejszą barwę, przez co wyglądały tak, jakby ktoś wymalował je na ciele flamastrem.”
Bill Bass, Jon Jefferson